Okęcie: Prezentacja supernowoczesnego sprzętu

Grzegorz Lisicki
25.02.2010 aktualizacja: 2010-02-25 19:15
A A A Drukuj
Prezentacja nowego sprzętu do odśnieżania płyty lotniska Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Prezentacja nowego sprzętu do odśnieżania płyty lotniska
  • Prezentacja nowego sprzętu do odśnieżania płyty lotniska
  • Prezentacja nowego sprzętu do odśnieżania płyty lotniska
  • Prezentacja nowego sprzętu do odśnieżania płyty lotniska
U progu wiosny port lotniczy wzbogacił się o najnowocześniejszy sprzęt do odśnieżania pasów startowych. Dzięki niemu już od przyszłej zimy o połowę skróci się czas przygotowywania pasów startowych do użytku nawet po największej śnieżycy.
Na Okęciu witają nas funkcjonariusze straży granicznej. Samoloty będziemy oglądać z odległości kilkuset metrów, jednak żeby obejrzeć sprzęt do odśnieżania pasów startowych, fotoreporter "Gazety" musi nawet zdjąć buty, które zostają dokładnie prześwietlone. Gdy lotnisko było już bezpieczne, zaproszono nas do obszernego hangaru, w którym obok siebie stoją monstrualne maszyny do odśnieżania. Z przodu wyposażone są w pług-potwora, wysoki na blisko 1,5 m. Ciężarówka ciągnie jeszcze z tyłu zestaw do odśnieżania - wysuwaną stalową szczotkę i dmuchawę, która roztapia resztki śniegu i wydmuchuje wodę na bok. Wdrapuję się do wysokiej szoferki, a maszyny ustawiają się na pasie startowym "na zakładkę". Ruszamy. Samochód przed nami wyrzuca z dmuchawy chmurę pyłu, a szczotka mnóstwo wody, która zalegała na pasie. - Gorzej jest przy śniegu. Trzeba uważać, bo idzie taka chmura, że nic nie widać - mówi Robert Świtlicki, od dziesięciu lat kierowca przeciwśniegowego monstrum. Szyk zamyka tzw. zraszarka, która z rozkładanych ramion spryskuje pas specjalnym płynem do zwalczania śniegu. - Chemia niemiecka. Soli nie używamy - wyjaśnia pan Robert.



Z okien kabiny podziwiam samoloty kołujące z tyłu i z przodu kolumny. Gdyby był śnieg, musiałyby czekać na odśnieżenie pasów - teraz trwa to około 40 min. Za rok będzie aż o połowę krócej. Wszystko dzięki dziesięciu nowym zestawom, które zakupił port lotniczy Okęcie za 23 mln zł. Oglądamy je z bliska podczas prezentacji. Mają wielką wydajność - pług prawie 7 m długości, szczotka 5,5 m. Do tego zraszarka o wielkości cysterny przewożącej benzynę. Mieści 20 tys. litrów chemii. Na szczęście aż 85 proc. kosztów zapłaciła Unia Europejska.

Chwilę później podziwiamy rząd czerwonych i błyszczących samochodów o drapieżnym wyglądzie stojących w siedzibie lotniskowej straży pożarnej, tuż obok wieży kontroli lotów. Port lotniczy zakupił specjalne platformy do usuwania unieruchomionych samolotów i nowy sprzęt pożarniczy. Dzięki tym zakupom do najodleglejszego punktu drogi startowej dotrą w 2 min i 40 s, czyli o 20 s szybciej niż dotychczas.

Zobacz: Rotunda do zburzenia. Co powstanie w jej miejscu?



Podziel się

  • Kupcie "redaktórowi" nową komórkę. dorsai68 25.02.10, 12:40

    Ta robi fatalne zdjęcia. "Agencja Gazeta" też w kryzysie pocięła etaty, że fotografa nie wysłali?»

  • 1.5 metra? quosoo 25.02.10, 13:28

    Pojazdy wyposażone są w pługi o wysokości około 1,5 metra, które zgarniają śnieg,Jestem skonfundowany. Najpierw pomyślałem, że chodzi o metr bo to zwyczajowa jednostka długości a oprócz »

  • wóz strażacki raczej gasi niż odśnieża.... albanil 26.02.10, 09:52

    nie lubię się czepiać, ale tego nie odpuszczę- gazeciarski pismak pod zdjęciemlotniskowego wozu strażackiego napisał, że to maszyna do odśnieżania. Oby tonie miało tragicznych konsekwencji,»

Najnowsze wiadomości z Warszawy