Młodzi projektanci pod jednym dachem
26.02.2010
aktualizacja: 2010-02-25 20:03
Fot. Arkadiusz Scichocki / Agencja Gazeta
Po raz pierwszy otwarto "Pop up shop", czyli sklep z polską modą działający przez jeden weekend w miesiącu. W ten sposób Centrum Cybernetyki chce promować młodych projektantów.
ZOBACZ TAKŻE
- Zegarki droższe od samochodów - luksusowy sklep w stolicy (05-03-10, 09:00)
- Szlafroki z Mediolanu na Mokotowskiej (26-02-10, 13:00)
- Czy Warszawa potrzebuje muzeum designu? (24-03-10, 06:00)
- Konkursy przepustką do kariery dla młodych projektantów (04-06-10, 15:00)
- Na Dzień Kobiet koronka zamiast nylonu (05-03-10, 13:00)
- Co się dzieje w warszawskich sklepach (25-02-10, 20:16)
- Książka kucharska z XVII wieku trafiła do sprzedaży (19-02-10, 14:00)
- Brytyjska moda zawitała do Warszawy (19-02-10, 13:00)
SERWISY
- W Polsce jest wielu świetnych projektantów. Szukają możliwości i miejsc, aby się zaprezentować i sprzedawać swoje rzeczy. Chcemy ich w tym wspierać. Raz w miesiącu zapraszamy twórców, którzy chcą pokazać się światu, aby prezentowali u nas swoje kolekcje - mówił projektant mody Konrad Parol z Centrum Cybernetyki, gdzie przez cały weekend można było oglądać ubrania, biżuterię, buty i torebki.
Niejeden z projektantów tworzy już od wielu lat, jednak sprzedaje swoje rzeczy tylko przez internet. - Są to projekty bardzo dobrej jakości, ale przez brak dobrej dystrybucji nie są powszechnie dostępne dla klientów - tłumaczy Monika Jakubiak, dyrektor artystyczna Centrum Cybernetyki i pomysłodawczyni wydarzenia.
W weekend największe zainteresowanie wzbudzała biżuteria i dodatki. Wiele pań przyciągniętych żywymi kolorami zaraz po wejściu kierowało się w stronę stoisk Kamilli Woszczyk i Kariny Królak.
- Sporo osób pyta mnie, ile czasu zajmuje zrobienie etui, portmonetki czy torebki, skąd biorę pomysły na wzory, w jaki sposób szyję - opowiadała o swojej kolekcji "Not to repeat" Kamilla Woszczyk. - W swojej pracowni mam mnóstwo wycinków materiałów, godzinami buszuję po sklepach, aby znaleźć ciekawy wzór. Czasem doklejam jeszcze broszki. Ostatnio doczepiłam do portmonetki motyw koguta - ten projekt świetnie sprzedawał się we Francji i w Niemczech.
Kamilla Woszczyk jest absolwentką matematyki, ma pracownię na Woli.
Karina Królak wpadła m.in. na pomysł zrobienia pierścionków z filcu czy naszyjnika ze stopionych wielokolorowych kawałków plastiku. - Tak naprawdę biżuterię można zrobić z materiałów, które są akurat pod ręką. Używałam koralików, piórek, sznurków, szkiełek, plastiku. Kobiety uwielbiają ostatnio żywe, wesołe kolory i chcą pokazać się w czymś, czego na pewno nikt inny nie będzie miał - opowiadała.
Na nietypowy pomysł wpadła Anna Orska. Oprócz eleganckich wzorów biżuterii częściowo wyplatanej ze sznurków pokazała naszyjniki i bransoletki zrobione z lin używanych przez alpinistów i żeglarzy.
Zaprezentowano też przeróżne kolekcje ubrań wiosennych - elegancja, klasyka i stonowane kolory mieszały się tu z wakacyjnym luzem i prawdziwym kolorystycznym szaleństwem. Zainteresowanie wzbudził materiał, który można było nosić na trzydzieści różnych sposobów: m.in. jako spódnicę, sukienkę, spodnie, spódnicospodnie, koszulę czy tunikę.
- Na razie rozpoznawalnych polskich projektantów jest garstka, już czas, aby poznano nowych - opowiadał Konrad Parol.
Kolejny "Pop up shop" odbędzie się 20 i 21 marca w Centrum Cybernetyki przy ul. Cybernetyki 2 (budynek 2).
Niejeden z projektantów tworzy już od wielu lat, jednak sprzedaje swoje rzeczy tylko przez internet. - Są to projekty bardzo dobrej jakości, ale przez brak dobrej dystrybucji nie są powszechnie dostępne dla klientów - tłumaczy Monika Jakubiak, dyrektor artystyczna Centrum Cybernetyki i pomysłodawczyni wydarzenia.
W weekend największe zainteresowanie wzbudzała biżuteria i dodatki. Wiele pań przyciągniętych żywymi kolorami zaraz po wejściu kierowało się w stronę stoisk Kamilli Woszczyk i Kariny Królak.
- Sporo osób pyta mnie, ile czasu zajmuje zrobienie etui, portmonetki czy torebki, skąd biorę pomysły na wzory, w jaki sposób szyję - opowiadała o swojej kolekcji "Not to repeat" Kamilla Woszczyk. - W swojej pracowni mam mnóstwo wycinków materiałów, godzinami buszuję po sklepach, aby znaleźć ciekawy wzór. Czasem doklejam jeszcze broszki. Ostatnio doczepiłam do portmonetki motyw koguta - ten projekt świetnie sprzedawał się we Francji i w Niemczech.
Kamilla Woszczyk jest absolwentką matematyki, ma pracownię na Woli.
Karina Królak wpadła m.in. na pomysł zrobienia pierścionków z filcu czy naszyjnika ze stopionych wielokolorowych kawałków plastiku. - Tak naprawdę biżuterię można zrobić z materiałów, które są akurat pod ręką. Używałam koralików, piórek, sznurków, szkiełek, plastiku. Kobiety uwielbiają ostatnio żywe, wesołe kolory i chcą pokazać się w czymś, czego na pewno nikt inny nie będzie miał - opowiadała.
Na nietypowy pomysł wpadła Anna Orska. Oprócz eleganckich wzorów biżuterii częściowo wyplatanej ze sznurków pokazała naszyjniki i bransoletki zrobione z lin używanych przez alpinistów i żeglarzy.
Zaprezentowano też przeróżne kolekcje ubrań wiosennych - elegancja, klasyka i stonowane kolory mieszały się tu z wakacyjnym luzem i prawdziwym kolorystycznym szaleństwem. Zainteresowanie wzbudził materiał, który można było nosić na trzydzieści różnych sposobów: m.in. jako spódnicę, sukienkę, spodnie, spódnicospodnie, koszulę czy tunikę.
- Na razie rozpoznawalnych polskich projektantów jest garstka, już czas, aby poznano nowych - opowiadał Konrad Parol.
Kolejny "Pop up shop" odbędzie się 20 i 21 marca w Centrum Cybernetyki przy ul. Cybernetyki 2 (budynek 2).
Najlepsze koncerty i imprezy w Warszawie
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Śnieżyca paraliżuje miasto. Dzień w Warszawie [NA ŻYWO]
- Przegonili Muchę z Narodowego. Już nie można biegać
- Zamrożone budowy. Obwodnica czeka na odwilż
- Nowy zabytek w Warszawie. Wybitne dzieło socrealizmu
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowa polska tania linia. Już od kwietnia z Okęcia!
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Śnieżyca paraliżuje miasto. Dzień w Warszawie [NA ŻYWO]
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



