Wolę fontanny od topoli

Jarosław Osowski
26.02.2010 aktualizacja: 2010-02-25 22:41
A A A Drukuj
Ścięte drzewa na Podzamczu Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Komentarz Jarosława Osowskiego na temat wycinki drzew u podnóża Nowego Miasta.
SERWISY
Z mieszanymi odczuciami czytam o kolejnym proteście mieszkańców Starówki. Wcześniej nie podobało im się m.in. urządzanie tu imprez i koncertów, pomysł świątecznej iluminacji kamienic (niektórzy żądali kilkunastu tysięcy złotych za udostępnienie ich elewacji) czy ostatnie próby ukrócenia motoryzacyjnego bezhołowia na zabytkowych ulicach. Teraz są niezadowoleni z wycinki drzew w parku u podnóża Nowego Miasta.

Ich gniew nawet rozumiem. Sam kilka lat temu protestowałem, gdy drwale wkroczyli na Kępę Potocką. Nie wiadomo, po co wycięli tam kilkadziesiąt drzew, ogałacając szpaler chroniący przed hałasem Wisłostrady.

Różnica między Kępą Potocką a parkiem pod Nowym Miastem jest jednak taka, że tym razem wycinka służy konkretnemu celowi. W listopadzie 2009 r. "Gazeta" bardzo dokładnie go opisała i opublikowała wizualizacje. Widać na nich 130-metrowej długości fontannę ciągnącą się koło Wisłostrady. Strumienie wody tańczące w rytm muzyki mają przybierać różne kształty i wielkość. W planach do 2011 r. są też pluskowisko dla dzieci i fontanna tunelowa. Słowem - atrakcje, jakich w Warszawie jeszcze nie było. A wszystko pod hasłem zbliżania miasta do Wisły, bo to tylko fragment większego projektu zagospodarowania lewobrzeżnego bulwaru do 2013 r.

Dziś mieszkańcy Starówki wypowiadają się o tym projekcie z lekceważeniem i niedowierzaniem, ale kiedy wszystko będzie gotowe, to oni najbardziej na tych fontannach skorzystają. Zgoda, że trzeba zrobić wszystko dla ochrony wartościowych gatunków drzew, ale na pewno nie ma się co rozczulać nad topolami, których wycięto najwięcej. To zwykły chwast sadzony z upodobaniem w latach powojennych, żeby miasto szybciej się zazieleniło. Dziś stare topole zagrażają przechodniom, wiosną zaśmiecają całą okolicę białym puchem, a u podnóża Nowego Miasta dodatkowo przesłaniały widok z tarasu widokowego. Topoli mamy w Warszawie za dużo, a fontann za mało. Ja jestem za fontannami.

Przeczytaj także: Zatrzymajcie rzeź drzew Na Podzamczu



Podziel się

  • Wolę fontanny od topoli marac 26.02.10, 12:58

    "Wolę fontanny od topoli" - odezwał się osobnik, który notorycznie protestujew kretyńskich sprawach, kompromitując przy tym na potęgę GW. Zamknął by panjuż twarz, panie Osowski.»

  • Wolę fontanny od topoli jhbsk 26.02.10, 15:09

    Miłośnik betonu.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy