Ciemno przy Chopinie, złodzieje ukradli kabel
26.02.2010
aktualizacja: 2010-02-25 23:23
Za trzy dni urodziny Fryderyka. Kamieniarze kończą schody z Tamki do Zamku Ostrogskich z Muzeum Chopina i wyżej na koronę skarpy. A tam w parku latarnie wciąż niegotowe. - Złodzieje ukradli kabel - żali się elektryk.
ZOBACZ TAKŻE
- Bez poświęcenia nie da się odkryć Chopina (26-02-10, 13:00)
- Rusza centrum informacji o Roku Chopinowskim (27-02-10, 12:00)
- Serce Chopina trzymała w słoju na Podwalu (26-02-10, 15:00)
- Fryderyk Chopin całodobowy - trwa nietypowy koncert (26-02-10, 08:00)
- Tu grał Chopin: prezydent odsłonił tablicę - ZDJĘCIA (24-02-10, 13:19)
- Konkurs - mamy bilety na film "Efekt Chopina" (24-02-10, 07:00)
- Bobby McFerrin wystąpi w Warszawie. Zagra Chopina (23-02-10, 10:40)
RAPORTY
Przy Zamku Ostrogskich z rana robotnicy uwijali się wczoraj jak w ukropie. Kamieniarze przycinali płyty piaskowca, montowali kamienne balustrady. Po stopniach można już dojść z Tamki do głównego wejścia Muzeum Chopina i wyżej do parku ciągnącego się na tyłach Uniwersytetu Muzycznego. A tam błoto po kostki. Ziemię rozjechały dźwig, koparki i ciężarówki, a ścieżek brak. Między drzewami stoją już słupy, na których zostaną zamontowane oprawy oświetleniowe. Przy każdej latarni jest wykopany dół. W jednym z nich pracuje elektryk.
- Jeszcze przed nadejściem mrozów położyliśmy kable. Czekaliśmy, aż się ociepli, żeby skończyć pracę. I okazało się, że ukradli jakieś 150 m kabla. Poobcinali je przy każdej latarni i wyciągnęli z ziemi - mówi pan Marcin, elektryk (nazwiska nie chce podać).
Wszystko trzeba było robić od nowa.
Po tłuczniu do muzeum
- O tym kablu nawet nie wiedziałem - nie kryje Paweł Morawski, wiceprezes spółki Dylemo urządzającej park przy Zamku Ostrogskich. Jego firma z obawy przed złodziejami i wandalami zwlekała też z montażem ławek oraz koszy na śmieci. Pojawią się wkrótce.
Morawski przyznaje, że sroga zima nie pozwoliła na ukończenie na czas wszystkich planowanych robót. - Mam urządzić dojścia, wszystko uporządkować i wywieść śnieg. Nie da się już położyć płyt kamiennych tak, by połączyć ul. Ordynacką z Zamkiem Ostrogskich. Mamy tylko nawieźć tłucznia - mówi prezes Dylemo.
Brukarze położą kamień już później, po obchodach. Z prowizorycznie urządzonej części parku będą korzystać dziennikarze - tutaj staną telewizyjne wozy transmisyjne, które mają nadawać relację z uroczystości 200-lecia urodzin Chopina. 1 marca w poniedziałek VIP-y dojadą na obchody Tamką. Dlatego ratusz i inżynier ruchu Janusz Galas musieli podjąć decyzję o zamknięciu ulicy dla ruchu samochodowego na odcinku od ul. Kopernika do ul. Kruczkowskiego w godz. 10-15. Są już zaplanowane objazdy. Nie będzie też można parkować na Ordynackiej i Okólnik.
Muzyczny trójkąt cieszy
Inwestycje przy Tamce mogły być gotowe na wiele miesięcy przed okrągłymi urodzinami Chopina, a nie kończone teraz - w takich nerwach i na ostatnią chwilę. Czas zaniechania przypadał na rządy PiS i Kazimierza Ujazdowskiego jako ministra kultury. W budżecie nie było pieniędzy na wszystkie planowane inwestycje. Znalazły się dopiero po objęciu resortu przez Bohdana Zdrojewskiego. "Gazeta" już o tym pisała.
Efekt psuje m.in. pawilon kasowy dobudowany do ściany oporowej - między Zamkiem Ostrogskich a nowoczesną wieżą ze szkła z Centrum Chopinowskim. Wygląda jak niedokończony barak wymurowany z czerwonej cegły.
- Niestety, tej ściany nie uda się już oblicować kamieniem. Zima nie była łaskawa. W marcu, do kwietnia prace kamieniarskie powinny się zakończyć - zapowiada Waldemar Dąbrowski, były minister kultury i przewodniczący Komitetu Obchodów Chopin 2010, który wczoraj gospodarskim okiem doglądał placu budowy.
Pociesza, że mimo poślizgu coś jednak się udało. - Powstanie muzyczny trójkąt dedykowany Chopinowi, którego wierzchołki wyznaczają Zamek z muzeum, Centrum Chopinowskie i Uniwersytet Muzyczny. Chcieliśmy, by zmienił się cały obszar w mieście. Udało się odnowić fasady kamienic w sąsiedztwie, zmienić kładkę dla pieszych nad Tamką. Wypięknieje też park na skarpie.
Jest się czym cieszyć. Niech żyje Chopin! Przecież jego urodziny potrwają cały 2010 rok.
- Jeszcze przed nadejściem mrozów położyliśmy kable. Czekaliśmy, aż się ociepli, żeby skończyć pracę. I okazało się, że ukradli jakieś 150 m kabla. Poobcinali je przy każdej latarni i wyciągnęli z ziemi - mówi pan Marcin, elektryk (nazwiska nie chce podać).
Wszystko trzeba było robić od nowa.
Po tłuczniu do muzeum
- O tym kablu nawet nie wiedziałem - nie kryje Paweł Morawski, wiceprezes spółki Dylemo urządzającej park przy Zamku Ostrogskich. Jego firma z obawy przed złodziejami i wandalami zwlekała też z montażem ławek oraz koszy na śmieci. Pojawią się wkrótce.
Morawski przyznaje, że sroga zima nie pozwoliła na ukończenie na czas wszystkich planowanych robót. - Mam urządzić dojścia, wszystko uporządkować i wywieść śnieg. Nie da się już położyć płyt kamiennych tak, by połączyć ul. Ordynacką z Zamkiem Ostrogskich. Mamy tylko nawieźć tłucznia - mówi prezes Dylemo.
Brukarze położą kamień już później, po obchodach. Z prowizorycznie urządzonej części parku będą korzystać dziennikarze - tutaj staną telewizyjne wozy transmisyjne, które mają nadawać relację z uroczystości 200-lecia urodzin Chopina. 1 marca w poniedziałek VIP-y dojadą na obchody Tamką. Dlatego ratusz i inżynier ruchu Janusz Galas musieli podjąć decyzję o zamknięciu ulicy dla ruchu samochodowego na odcinku od ul. Kopernika do ul. Kruczkowskiego w godz. 10-15. Są już zaplanowane objazdy. Nie będzie też można parkować na Ordynackiej i Okólnik.
Muzyczny trójkąt cieszy
Inwestycje przy Tamce mogły być gotowe na wiele miesięcy przed okrągłymi urodzinami Chopina, a nie kończone teraz - w takich nerwach i na ostatnią chwilę. Czas zaniechania przypadał na rządy PiS i Kazimierza Ujazdowskiego jako ministra kultury. W budżecie nie było pieniędzy na wszystkie planowane inwestycje. Znalazły się dopiero po objęciu resortu przez Bohdana Zdrojewskiego. "Gazeta" już o tym pisała.
Efekt psuje m.in. pawilon kasowy dobudowany do ściany oporowej - między Zamkiem Ostrogskich a nowoczesną wieżą ze szkła z Centrum Chopinowskim. Wygląda jak niedokończony barak wymurowany z czerwonej cegły.
- Niestety, tej ściany nie uda się już oblicować kamieniem. Zima nie była łaskawa. W marcu, do kwietnia prace kamieniarskie powinny się zakończyć - zapowiada Waldemar Dąbrowski, były minister kultury i przewodniczący Komitetu Obchodów Chopin 2010, który wczoraj gospodarskim okiem doglądał placu budowy.
Pociesza, że mimo poślizgu coś jednak się udało. - Powstanie muzyczny trójkąt dedykowany Chopinowi, którego wierzchołki wyznaczają Zamek z muzeum, Centrum Chopinowskie i Uniwersytet Muzyczny. Chcieliśmy, by zmienił się cały obszar w mieście. Udało się odnowić fasady kamienic w sąsiedztwie, zmienić kładkę dla pieszych nad Tamką. Wypięknieje też park na skarpie.
Jest się czym cieszyć. Niech żyje Chopin! Przecież jego urodziny potrwają cały 2010 rok.
Przeczytaj także: Rok Chopinowski w Warszawie
-
Ciemno przy Chopinie, złodzieje ukradli kabel
extrafresh
26.02.10, 08:11
I na dodatek śnieg stopniał i zakwitły psiebiśniegi.»
-
Polski złodziej potrafi!
ergo12
27.02.10, 12:53
Brak słów!»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







