Struzik się pospieszył: umowa na 20 pociągów nieważna?
26.02.2010
aktualizacja: 2010-08-12 12:03
Konsternacja wśród urzędników marszałka Mazowsza. Szwajcarski Stadler wygrał w sądzie bój o 20 pociągów dla Kolei Mazowieckich. Co będzie z podpisaną umową z Pesą?
ZOBACZ TAKŻE
- Wyborcze podchody Struzika. Będzie prezydentem Płocka? (30-08-10, 11:00)
- Wicemarszałek Mazowsza Stefan Kotlewski zrezygnował (27-06-10, 11:09)
- Mniej pociągów InterCity na radomskich torach (25-05-10, 17:32)
- Trzeba unieważnić przetarg na 20 pociągów - będą kary? (18-03-10, 09:00)
- "Brat kocha siostrzyczkę" - dobra nazwa dla pociągu? (06-03-10, 10:00)
- Nowa droga z Wilanowa zatka Kabaty? (02-03-10, 08:00)
- Dużo zmian w stołecznej komunikacji od 1 marca (01-03-10, 07:00)
- Ponad 20 pociągów podmiejskich do remontu (12-02-10, 21:00)
- Stadler protestuje: Nasze pociągi wcale nie są drogie (11-02-10, 08:00)
- Nowe pociągi dla Kolei dojadą z opóźnieniem (14-01-10, 08:00)
- Wygraliśmy. Nasz pozew został uznany przez sąd - cieszył się w piątek Stan Skalski z firmy Stadler. Chodzi o przetarg na 20 nowoczesnych pociągów dla Kolei Mazowieckich. Przetarg już latem zeszłego roku wygrała bydgoska Pesa, która złożyła najtańszą ofertę - 101 mln euro brutto za 20 składów typu Elf. Stadler, który startował z ceną ponad 104 mln euro netto nie dał jednak za wygraną i odwołał się od wyników. Mimo to władze województwa i szefowie Kolei Mazowieckich na początku grudnia w błysku fleszy podpisały umowę z Pesą. Na wątpliwości "Gazety" marszałek Adam Struzik odpowiadał, że "gonią terminy, a przetarg został wnikliwie skontrolowany m.in. przez Urząd Zamówień Publicznych".
W piątek Szwajcarzy wykazali przed sądem, że Koleje Mazowieckie wybrały firmę, która nie wykazała się wymaganym doświadczeniem. Chodziło o to, że producent musiał w przeszłości dostarczyć elektryczne pociągi, które mogą rozpędzać się do 160 km na godz. Według przedstawicieli Pesy ten wymóg spełniają bordowe składy, które jeżdżą na trasie Warszawa - Łódź, a na próbach rozpędzały się do 174 km na godz. Stadler uważa jednak, że w praktyce mogą jeździć tylko 130 km na godz., bo na więcej nie pozwalają przepisy, jeśli w kabinie jest tylko jedno stanowisko dla maszynisty.
Czy wyrok sądu oznacza, że trzeba unieważnić umowę z bydgoską Pesą? Ani w Kolejach Mazowieckich, ani w urzędzie marszałkowskim nikt tego w piątek nie wiedział. Urzędnicy twierdzą, że trzeba poczekać na uzasadnienie wyroku.
W piątek Szwajcarzy wykazali przed sądem, że Koleje Mazowieckie wybrały firmę, która nie wykazała się wymaganym doświadczeniem. Chodziło o to, że producent musiał w przeszłości dostarczyć elektryczne pociągi, które mogą rozpędzać się do 160 km na godz. Według przedstawicieli Pesy ten wymóg spełniają bordowe składy, które jeżdżą na trasie Warszawa - Łódź, a na próbach rozpędzały się do 174 km na godz. Stadler uważa jednak, że w praktyce mogą jeździć tylko 130 km na godz., bo na więcej nie pozwalają przepisy, jeśli w kabinie jest tylko jedno stanowisko dla maszynisty.
Czy wyrok sądu oznacza, że trzeba unieważnić umowę z bydgoską Pesą? Ani w Kolejach Mazowieckich, ani w urzędzie marszałkowskim nikt tego w piątek nie wiedział. Urzędnicy twierdzą, że trzeba poczekać na uzasadnienie wyroku.
Przeczytaj także: Podwyżka cen biletów i nowy rozkład pociągów
-
Struzik się pospieszył: umowa na 20 pociągów ni...
perepere8
26.02.10, 23:49
dokladnie. najtansze nie zawsze znaczy najlepsze. juz chyba czas wyjsc z grona 3 swiata gdzie kazda tandete mozna wcisnac. no i poza tym mamy prawo w tym kraju. trzeba je respektowac. »
-
Struzik- naczelny z rodzaju szkodnikow Mazowsza
michelange75
01.03.10, 18:24
Im wiecej takich Struzikow tym ciezsze bedzie zycie w kraju.Jak mozna takiego typa wybrac marszalkiem Mazowsza?Wyslac konia na wakacje i zaprzac na jego miejsce Struzika.Do takiej roboty »
-
Struzik się pospieszył: umowa na 20 pociągów ni...
14all
02.03.10, 16:09
Glupota! Firma sie moze odwolac co sadu, a ja sie nie moge, gdy mnie nie chceprzyjac do pracy urzad panstwowy czy samorzadowy!»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




