Spór o zabytki w Otwocku: publiczność buczała
27.02.2010
aktualizacja: 2010-02-26 23:02
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Dyskusja o wpisie do rejestru zabytków części Otwocka zmieniła się w starcie lokalnych władz z wojewódzkim konserwatorem. Publiczność buczała - przeważali przeciwnicy takiej ochrony miasta.
ZOBACZ TAKŻE
- Grodzisk odzyskuje pamięć. Trwa zbiórka pamiątek (03-03-10, 11:00)
- Będą protestować przeciw burzeniu przedwojennych wiat (09-04-10, 06:00)
- Będą bronić zabytkowych przystanków kolejowych (31-03-10, 09:00)
- Zabytkowa willa na Ursynowie zmieniła się górę gruzów (23-03-10, 09:00)
- Dzieła sztuki wyjadą na nowych zasadach (12-03-10, 18:40)
- Precz z zabytkami Otwocka! (01-03-10, 00:00)
- Wojna o zabytkowy Otwock: konserwator kontra mieszkańcy (26-02-10, 09:00)
- Koniec z nielegalnymi reklamami na zabytkach (24-02-10, 10:00)
- Kościół w Lipkowie do uratowania (19-02-10, 13:00)
Sala Młodzieżowego Domu Kultury z 200 miejscami okazała się za ciasna. Część osób stała, spóźnionych nie wpuszczano. Tematem był planowany przez konserwatora wpis do rejestru zabytków jednej trzeciej obszaru Otwocka. Barbara Jezierska chce w ten sposób ocalić unikatowy charakter miejscowości słynącej z sosnowych lasów i drewnianych do-mów tzw. świdermajerów. Wypierają je blokowiska. Lokalne władze od tygodni straszą jednak mieszkańców konsekwencjami. Według nich wpis do rejestru zahamuje wszelkie inwestycje w mieście, właściciele domów nie będą mogli nic przy nich zrobić bez uzgodnień z konserwatorem, a koszty remontów pójdą w górę.
Barbara Jezierska zaprezentowała w piątek stan otwockich zabytków. Zaczęła od przykładów pozytywnych (dawne sanatorium wojskowe). Zaraz jednak na ekranie pojawiły się zdjęcia spalonego sanatorium "Olin", opuszczonego sanatorium Gurewicza, ruin willi "Julia", a także zaniedbanych bu-dynków należących do miasta. - Proponowałam panu prezydentowi, by wybrać kilka "świdermajerów" i je wyremontować. Bez odzewu - ubolewała pani konserwator.
Z prezentacji władz miasta miało wynikać, że wystarczająco dbają o zabytki i przyrodę: sporządzają plany miejscowe z uwzględnieniem 375 cennych budynków, przygotowują programy rewitalizacji i opieki nad zabytkami, chcą powołać park kulturowy. Rejestr to ich zdaniem tylko kula u nogi. - Za każde wycięte drzewo inwestor sadzi młode - chwalił się prezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak, pokazując zdjęcie krzaczka przy nowym bloku. - W zeszłym roku wydaliśmy 900 tys. zł na remont dziewięciu starych domów - dodał, a na ekranie błysnął ogacony styropianem budynek biblioteki.
- Pani konserwator nie będzie nam z Warszawy dyktować, kto ma jakie okna wstawić - zagrzmiał przewodniczący rady miasta Dariusz Kołodziejczyk. Sala odpowiedziała brawami.
Nie zabrakło też zwolenników rejestru. - Na moim terenie plan miejscowy dopuszcza tylko domy jednorodzinne, a rosną bloki. Cały Otwock powinien być chroniony. Nie mogę patrzeć, jak tu się wszystko niszczy - mówiła mieszkanka Świdrów Wlk. Takie głosy były jednak zagłuszane buczeniem. Urząd konserwatorski wciąż zbiera opinie mieszkańców. Obszar przeznaczony do wpisu do rejestru może się jeszcze zmienić.
Barbara Jezierska zaprezentowała w piątek stan otwockich zabytków. Zaczęła od przykładów pozytywnych (dawne sanatorium wojskowe). Zaraz jednak na ekranie pojawiły się zdjęcia spalonego sanatorium "Olin", opuszczonego sanatorium Gurewicza, ruin willi "Julia", a także zaniedbanych bu-dynków należących do miasta. - Proponowałam panu prezydentowi, by wybrać kilka "świdermajerów" i je wyremontować. Bez odzewu - ubolewała pani konserwator.
Z prezentacji władz miasta miało wynikać, że wystarczająco dbają o zabytki i przyrodę: sporządzają plany miejscowe z uwzględnieniem 375 cennych budynków, przygotowują programy rewitalizacji i opieki nad zabytkami, chcą powołać park kulturowy. Rejestr to ich zdaniem tylko kula u nogi. - Za każde wycięte drzewo inwestor sadzi młode - chwalił się prezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak, pokazując zdjęcie krzaczka przy nowym bloku. - W zeszłym roku wydaliśmy 900 tys. zł na remont dziewięciu starych domów - dodał, a na ekranie błysnął ogacony styropianem budynek biblioteki.
- Pani konserwator nie będzie nam z Warszawy dyktować, kto ma jakie okna wstawić - zagrzmiał przewodniczący rady miasta Dariusz Kołodziejczyk. Sala odpowiedziała brawami.
Nie zabrakło też zwolenników rejestru. - Na moim terenie plan miejscowy dopuszcza tylko domy jednorodzinne, a rosną bloki. Cały Otwock powinien być chroniony. Nie mogę patrzeć, jak tu się wszystko niszczy - mówiła mieszkanka Świdrów Wlk. Takie głosy były jednak zagłuszane buczeniem. Urząd konserwatorski wciąż zbiera opinie mieszkańców. Obszar przeznaczony do wpisu do rejestru może się jeszcze zmienić.
Przeczytaj także: Koniec z nielegalnymi reklamami na zabytkach
-
Spór o zabytki w Otwocku: publiczność buczała
nowotka1
28.02.10, 08:27
Jaki naród, taki kraj.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


