Były prezydent Warszawy w poczekalni Platformy
01.03.2010
aktualizacja: 2010-02-28 21:13
Fot. Adam Kozak / AG
- Zgłosiłem akces do PO, bo chcę służyć państwu - zapewnia Marcin Święcicki. Na ideowe deklaracje byłego prezydenta Warszawy partia Tuska patrzy bez entuzjazmu i od miesięcy trzyma go w poczekalni
ZOBACZ TAKŻE
- Debata Komorowski-Sikorski 20 marca w Warszawie? (10-03-10, 18:12)
- Radny z prezydentem jak komandos z bankowcem (04-03-10, 10:00)
- Struzik przegnał reformatora Kolei Mazowieckich (21-11-09, 12:00)
- Mazowsze dostrzegło kryzys. Obetną pensje urzędników? (17-11-09, 11:00)
- Marcin Święcicki poza klubem LiD (31-03-08, 22:01)
- PiS: a na co te 600 tys. zł w konkursie na ESK? (04-03-10, 09:00)
SERWISY
Radni Platformy w sejmiku Mazowsza nie kryli entuzjazmu, gdy wybrany z listy LiD Marcin Święcicki postanowił zasilić szeregi ich klubu. - To jeden z najlepszych i najaktywniejszych radnych - komplementuje byłego prezydenta Warszawy Grzegorz Kostrzewa-Zorbas (PO), radny sejmiku. - Np. ostatnio zgłosił ciekawy i potrzebny pomysł wypracowania instrumentu nadzoru finansowego nad zależną od nas spółką Koleje Mazowieckie. Chodzi o to, aby przydzielane jej dotacje ściśle uzależnić od jej efektywności.
Chce wrócić do kraju
Klubowi koledzy Kostrzewy-Zorbasa przypominają: Święcicki ma doktorat z ekonomii, w rządzie Mazowieckiego jako minister współpracy gospodarczej rozpoczynał proces integracji Polski ze Wspólnotą Europejską. Gdy powstała Platforma, pozostał wierny Unii Wolności, podkreślając krytyczne stanowisko o Pawle Piskorskim.
Święcicki nie kryje, że pod szyldem PO chciałby ponownie walczyć o mandat radnego w sejmiku w nadchodzących wyborach samorządowych.
- W ciągu ostatnich 10 lat dwa razy wygrywałem międzynarodowe konkursy [na koordynatora OBWE ds. ekonomicznych i ochrony środowiska i szefa powołanego przez ONZ centrum doradczo-analitycznego na Ukrainie] - mówi Święcicki. - Teraz chciałbym pracować w Polsce.
Metro i PZPR
Radni PO doceniają te kwalifikacje, w ekspresowym tempie przyjęli go do swojego klubu. Ale liderzy Platformy nie podzielają tego entuzjazmu. Oficjalny akces do PO Święcicki złożył w sierpniu ub.r. Decyzji nie ma do dziś.
- Kandydatura Marcina spadała z posiedzeń zarządu mazowieckiej PO z powodów formalnych. A to brakowało opinii koła, do którego mieliśmy go wpisać. Kiedy indziej nie starczało czasu - mówi działacz mazowieckiej PO.
Zaznacza, że faktyczne powody opóźnień były dwa: niektórzy mieli Święcickiemu za złe działalność w PZPR. Inni bali się, że aresztowania pod zarzutem korupcji szefa metra z czasów prezydentury Święcickiego mogą się rozszerzyć na innych wysokich urzędników.
- Zakup wagonów metra, którym interesuje się prokuratura, zaczął się, gdy odchodziłem z ratusza i trwał przez następne lata. To nie jest moja odpowiedzialność - tłumaczy się Święcicki.
Małgorzata Kidawa-Błońska, szefowa warszawskiej PO przyznaje, że przyjmowanie Święcickiego w poczet partyjnych działaczy trwa zbyt długo. - Wszystkich kandydatów musimy prześwietlać, to są trudne sprawy i trudne decyzje - komentuje.
- Małgosia podczas ostatniego zarządu regionu PO dosłownie błagała, aby wreszcie zająć się kandydaturą Święcickiego. Postawiła na swoim, choć nie wszyscy głosowali "za" - mówi jeden z działaczy mazowieckiej PO.
To jednak nie koniec. Ponieważ Święcicki w latach 90. był posłem, zgodnie ze statutem PO jego kandydaturę musi jeszcze zatwierdzić zarząd krajowy partii Tuska. Stosowne pismo już poszło, ale kiedy zapadnie decyzja? Nie wiadomo.
Marcin Święcicki nie traci nadziei. - Mogłoby to trwać szybciej, ale cóż: nie mam wyboru. Partia Demokratyczna nie jest w stanie samoistnie działać na scenie politycznej. O powrocie do idei LiD nie ma mowy. Została tylko Platforma - mówi.
Chce wrócić do kraju
Klubowi koledzy Kostrzewy-Zorbasa przypominają: Święcicki ma doktorat z ekonomii, w rządzie Mazowieckiego jako minister współpracy gospodarczej rozpoczynał proces integracji Polski ze Wspólnotą Europejską. Gdy powstała Platforma, pozostał wierny Unii Wolności, podkreślając krytyczne stanowisko o Pawle Piskorskim.
Święcicki nie kryje, że pod szyldem PO chciałby ponownie walczyć o mandat radnego w sejmiku w nadchodzących wyborach samorządowych.
- W ciągu ostatnich 10 lat dwa razy wygrywałem międzynarodowe konkursy [na koordynatora OBWE ds. ekonomicznych i ochrony środowiska i szefa powołanego przez ONZ centrum doradczo-analitycznego na Ukrainie] - mówi Święcicki. - Teraz chciałbym pracować w Polsce.
Metro i PZPR
Radni PO doceniają te kwalifikacje, w ekspresowym tempie przyjęli go do swojego klubu. Ale liderzy Platformy nie podzielają tego entuzjazmu. Oficjalny akces do PO Święcicki złożył w sierpniu ub.r. Decyzji nie ma do dziś.
- Kandydatura Marcina spadała z posiedzeń zarządu mazowieckiej PO z powodów formalnych. A to brakowało opinii koła, do którego mieliśmy go wpisać. Kiedy indziej nie starczało czasu - mówi działacz mazowieckiej PO.
Zaznacza, że faktyczne powody opóźnień były dwa: niektórzy mieli Święcickiemu za złe działalność w PZPR. Inni bali się, że aresztowania pod zarzutem korupcji szefa metra z czasów prezydentury Święcickiego mogą się rozszerzyć na innych wysokich urzędników.
- Zakup wagonów metra, którym interesuje się prokuratura, zaczął się, gdy odchodziłem z ratusza i trwał przez następne lata. To nie jest moja odpowiedzialność - tłumaczy się Święcicki.
Małgorzata Kidawa-Błońska, szefowa warszawskiej PO przyznaje, że przyjmowanie Święcickiego w poczet partyjnych działaczy trwa zbyt długo. - Wszystkich kandydatów musimy prześwietlać, to są trudne sprawy i trudne decyzje - komentuje.
- Małgosia podczas ostatniego zarządu regionu PO dosłownie błagała, aby wreszcie zająć się kandydaturą Święcickiego. Postawiła na swoim, choć nie wszyscy głosowali "za" - mówi jeden z działaczy mazowieckiej PO.
To jednak nie koniec. Ponieważ Święcicki w latach 90. był posłem, zgodnie ze statutem PO jego kandydaturę musi jeszcze zatwierdzić zarząd krajowy partii Tuska. Stosowne pismo już poszło, ale kiedy zapadnie decyzja? Nie wiadomo.
Marcin Święcicki nie traci nadziei. - Mogłoby to trwać szybciej, ale cóż: nie mam wyboru. Partia Demokratyczna nie jest w stanie samoistnie działać na scenie politycznej. O powrocie do idei LiD nie ma mowy. Została tylko Platforma - mówi.
Przeczytaj także: Poparcie dla Gronkiewicz-Waltz ciągle duże, ale spada
-
o umowie z Waparkiem Warszawiacy pamiętają
zabarwiacz
01.03.10, 11:55
wspaniała umowa ;)»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


