Muzeum Fryderyka Chopina otwarte na urodziny
01.03.2010
aktualizacja: 2010-03-01 22:40
Tradycji nie stało się zadość - nie było przecięcia wstęgi. Minister kultury Bogdan Zdrojewski przyłożył do czytnika elektroniczną kartę. Zgasła czerwona dioda, błysnęła zielona i tak Muzeum Fryderyka Chopina w Zamku Ostrogskich zostało otwarte.
ZOBACZ TAKŻE
- - Traci czas wycierając się po salonach - mówił Adam Mickiewicz o Fryderyku Chopinie (22-02-10, 20:25)
- Królewskie urodziny (22-02-10, 01:00)
- Kurator Muzeum Chopina odejdzie ze stanowiska? (06-11-10, 00:00)
- Zagrali na cześć jubilata Chopina (02-03-10, 01:00)
- Chopin po polsku (19-02-10, 01:00)
- Liczę na to, że ludzie odkryją muzykę Chopina (19-02-10, 00:00)
SONDAŻ
Inauguracja kipiącej elektroniką ekspozycji nie mogła wyglądać inaczej. - Jest to najnowocześniejsze muzeum biograficzne w Europie, a może i na świecie - ogłosił minister Zdrojewski.
Dwa muzea, jedna polityka
Muzeum otwarto zgodnie z zapowiedzią - w 200. urodziny Chopina, o godzinie 12. Wcześniej zamknięto dla ruchu fragment Tamki, a jezdnię przy Zamku Ostrogskich zmieniono w parking dla limuzyn. Przyjechał prezydent Lech Kaczyński z żoną Marią. Przybyli kościelni hierarchowie - nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk i metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz. Z kolejnych samochodów wysiadali zagraniczni goście: żona prezydenta Gruzji oraz ministrowie kultury Łotwy, Białorusi, Czech i Ukrainy. Na dziedzińcu przed Zamkiem czekał na nich przezroczysty namiot z folii. Na fortepianie zagrał młody pianista Marcin Koziak, a Piotr Adamczyk czytał fragmenty listów Chopina.
- Pamiętam, jak dwa lata temu stałem w tym miejscu. Budynku po lewej nie było - mówił Bogdan Zdrojewski, patrząc na nowy gmach Centrum Chopinowskiego mieszczący instytucje muzyczne. - Budynek po prawej miał zaledwie 800 m kw. powierzchni użytkowej - minister wskazał na Zamek Ostrogskich. - Rok Chopinowski zbliżał się nieubłaganie i wydawało się, że tego nie zrealizujemy. Jednak udało się.
Lech Kaczyński przyrównał Muzeum Fryderyka Chopina do otwartego w 2004 r. Muzeum Powstania Warszawskiego. - Oba łączy determinacja nowoczesności. Oba są Polsce bardzo potrzebne. Są elementem polityki, która nie wszystkim się podoba, polityki historycznej. Musimy pokazać światu naszą tożsamość, a to nie tylko historia walk, ale też historia polskiej kultury - oświadczył prezydent. Jak zauważył, nasz największy kompozytor był pół Francuzem, pół Polakiem. - Ale jego muzyka była wyłącznie polska - uciął wątpliwości.
A prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz przekonywała, że to właśnie Warszawa ukształtowała Chopina jako człowieka i kompozytora: - Tu spędził dzieciństwo i młodość, 20 lat, większość życia.
Pierwszy recital w piwnicach
Po części oficjalnej wszyscy ruszyli do muzeum. W zabytkowych wnętrzach przywitała ich kosmiczna ekspozycja zaprojektowana przez Włochów ze studia Migliore + Servetto z Mediolanu. Oglądali obrazy na monitorach, słuchali muzyki w szklanych kapsułach albo w zupełnej ciszy i ciemności wpatrywali się w maskę pośmiertną kompozytora. Obok multimedialnych instalacji znalazło się miejsce na oryginalne pamiątki po kompozytorze, np. rękopis nut. Takich eksponatów pokazano tylko ok. 50. Reszta spoczywa w muzealnym sejfie.
W ukrytych w ceglanym bastionie piwnicach Zamku Ostrogskich krótki inauguracyjny recital dali Aleksandra Kurzak (śpiew) i Janusz Olejniczak (fortepian). Dzięki zawieszonemu nad sceną szklanemu ekranowi i umieszczonym pod kolebkowym sklepieniem drewnianym żaluzjom dźwięk rozchodził się znakomicie. - Akustyka się sprawdziła - cieszył się architekt Jarosław Grzegory, w którego pracowni powstał projekt remontu i adaptacji Zamku Ostrogskich na Muzeum Fryderyka Chopina.
Najwięcej wątpliwości wzbudził wystrój dawnej sali koncertowej na drugim piętrze, w której dziś pokazywane są podróże Chopina. Włoscy projektanci postawili na środku potężne ramy z podświetlonymi planszami, na których wypisane są nazwy miast. Niektórym od razu skojarzyły się z dworcem lotniczym.
- W tej pięknej sali wyglądają trochę za ciężko - oceniła Barbara Jezierska, wojewódzka konserwator zabytków.
Muzeum kosztowało około 81,5 mln zł. Część środków pochodzi z budżetu państwa, część z funduszy unijnych. Wczoraj minister Bogdan Zdrojewski podpisał decyzję o przekazaniu ostatnich 10 mln euro. Muzeum jeszcze przez miesiąc będzie przechodzić rozruch. Publiczność wejdzie do niego dopiero po Wielkanocy. Bilet wstępu, będący zarazem elektronicznym przewodnikiem po ekspozycji, ma kosztować 22 zł.
Dwa muzea, jedna polityka
Muzeum otwarto zgodnie z zapowiedzią - w 200. urodziny Chopina, o godzinie 12. Wcześniej zamknięto dla ruchu fragment Tamki, a jezdnię przy Zamku Ostrogskich zmieniono w parking dla limuzyn. Przyjechał prezydent Lech Kaczyński z żoną Marią. Przybyli kościelni hierarchowie - nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk i metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz. Z kolejnych samochodów wysiadali zagraniczni goście: żona prezydenta Gruzji oraz ministrowie kultury Łotwy, Białorusi, Czech i Ukrainy. Na dziedzińcu przed Zamkiem czekał na nich przezroczysty namiot z folii. Na fortepianie zagrał młody pianista Marcin Koziak, a Piotr Adamczyk czytał fragmenty listów Chopina.
- Pamiętam, jak dwa lata temu stałem w tym miejscu. Budynku po lewej nie było - mówił Bogdan Zdrojewski, patrząc na nowy gmach Centrum Chopinowskiego mieszczący instytucje muzyczne. - Budynek po prawej miał zaledwie 800 m kw. powierzchni użytkowej - minister wskazał na Zamek Ostrogskich. - Rok Chopinowski zbliżał się nieubłaganie i wydawało się, że tego nie zrealizujemy. Jednak udało się.
Lech Kaczyński przyrównał Muzeum Fryderyka Chopina do otwartego w 2004 r. Muzeum Powstania Warszawskiego. - Oba łączy determinacja nowoczesności. Oba są Polsce bardzo potrzebne. Są elementem polityki, która nie wszystkim się podoba, polityki historycznej. Musimy pokazać światu naszą tożsamość, a to nie tylko historia walk, ale też historia polskiej kultury - oświadczył prezydent. Jak zauważył, nasz największy kompozytor był pół Francuzem, pół Polakiem. - Ale jego muzyka była wyłącznie polska - uciął wątpliwości.
A prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz przekonywała, że to właśnie Warszawa ukształtowała Chopina jako człowieka i kompozytora: - Tu spędził dzieciństwo i młodość, 20 lat, większość życia.
Pierwszy recital w piwnicach
Po części oficjalnej wszyscy ruszyli do muzeum. W zabytkowych wnętrzach przywitała ich kosmiczna ekspozycja zaprojektowana przez Włochów ze studia Migliore + Servetto z Mediolanu. Oglądali obrazy na monitorach, słuchali muzyki w szklanych kapsułach albo w zupełnej ciszy i ciemności wpatrywali się w maskę pośmiertną kompozytora. Obok multimedialnych instalacji znalazło się miejsce na oryginalne pamiątki po kompozytorze, np. rękopis nut. Takich eksponatów pokazano tylko ok. 50. Reszta spoczywa w muzealnym sejfie.
W ukrytych w ceglanym bastionie piwnicach Zamku Ostrogskich krótki inauguracyjny recital dali Aleksandra Kurzak (śpiew) i Janusz Olejniczak (fortepian). Dzięki zawieszonemu nad sceną szklanemu ekranowi i umieszczonym pod kolebkowym sklepieniem drewnianym żaluzjom dźwięk rozchodził się znakomicie. - Akustyka się sprawdziła - cieszył się architekt Jarosław Grzegory, w którego pracowni powstał projekt remontu i adaptacji Zamku Ostrogskich na Muzeum Fryderyka Chopina.
Najwięcej wątpliwości wzbudził wystrój dawnej sali koncertowej na drugim piętrze, w której dziś pokazywane są podróże Chopina. Włoscy projektanci postawili na środku potężne ramy z podświetlonymi planszami, na których wypisane są nazwy miast. Niektórym od razu skojarzyły się z dworcem lotniczym.
- W tej pięknej sali wyglądają trochę za ciężko - oceniła Barbara Jezierska, wojewódzka konserwator zabytków.
Muzeum kosztowało około 81,5 mln zł. Część środków pochodzi z budżetu państwa, część z funduszy unijnych. Wczoraj minister Bogdan Zdrojewski podpisał decyzję o przekazaniu ostatnich 10 mln euro. Muzeum jeszcze przez miesiąc będzie przechodzić rozruch. Publiczność wejdzie do niego dopiero po Wielkanocy. Bilet wstępu, będący zarazem elektronicznym przewodnikiem po ekspozycji, ma kosztować 22 zł.
Przeczytaj także: Rok Chopinowski w Warszawie
-
Re: Otwarto Muzeum Fryderyka Chopina
cis-moll
01.03.10, 18:32
Po pierwsze to dzisiaj jest 200 rocznica urodzin Chopina, stąd dziś otwarcie. Po drugie ruch był zamknięty na Tamce bardzo krótko. Po trzecie muzeum jest merytorycznie nieprofesjonalne. A po»
-
Otwarto Muzeum Fryderyka Chopina
linha
01.03.10, 18:55
A dlaczego muzeum będzie zamknięte do kwietnia dla zwykłych ludzi?»
-
Nacjonalizm potrzebny jak tlen
europejczyk21
01.03.10, 21:51
W Polityce można było przeczytać, że przydałby się nacjonalizm europejski.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







