Stadler znowu wygrywa z Kolejami Mazowieckimi

Krzysztof Śmietana
03.03.2010 aktualizacja: 2010-03-04 10:06
A A A Drukuj
Pociąg FLIRT firmy Stadler na dworcu w Warszawie Fot. Jacek Łagowski / AG
Szwajcarska firma Stadler znowu wygrała spór z Kolejami Mazowieckimi. Tym razem w sprawie dostawy 16 pociągów.
Chodzi o przetarg na dostarczenie składów, które miałyby jeździć do planowanego lotniska w Modlinie.

W połowie stycznia Koleje Mazowieckie wskazały jako zwycięzcę firmę Stadler (ich pociągi można spotkać na trasie z Warszawy do Siedlec). Po kilku godzinach przetarg został jednak unieważniony, bo - jak tłumaczył przewoźnik - zaproponowana cena przekroczyła kwotę przygotowaną na ten cel. Stadler złożył protest w Krajowej Izbie Odwoławczej. Właśnie przyznała ona rację Szwajcarom. - Izba stwierdziła, że Koleje Mazowieckie nie miały podstaw do unieważnienia przetargu - mówi Urszula Matej-Bil z firmy Questia odpowiedzialnej za kontakty Stadlera z mediami.

Szwajcarzy przekonywali, że KM niepotrzebnie do ich ceny dodały podatek VAT. Kwota netto za 16 pociągów zaproponowana przez Stadlera wyniosła 76 mln euro, a Koleje przeznaczyły na zakup 79 mln euro. Po dodaniu VAT cena osiągnęła 93 mln euro. Peter Spuhler, prezes Stadlera, mówił niedawno "Gazecie", że KM będą mogły szybko odzyskać podatek VAT. Szwajcarzy liczą, że teraz podpiszą z nimi umowę na dostawę 16 składów.

- Czekamy na przesłanie orzeczenia wraz z uzasadnieniem. Po zapoznaniu się z dokumentami zarząd spółki podejmie decyzję odnośnie do dalszego postępowania - mówi Donata Nowakowska, rzeczniczka Kolei Mazowieckich.

W urzędzie marszałkowskim przyznają, że prawnicy spierali się, czy podatek wliczać do ceny, czy nie. I też nie wiedzą tam jeszcze, co zrobić z tym przetargiem.

To już druga odsłona sporu między Stadlerem i Kolejami Mazowieckimi i samorządem województwa. Jak pisaliśmy, w zeszłym tygodniu sąd uznał racje Szwajcarów w sprawie innego przetargu - na 20 pociągów. W grudniu Mazowsze podpisało umowę na ich dostawę z bydgoską Pesą. Marszałek Struzik uznał, że pociągi są pilnie potrzebne i nie ma co czekać z podpisaniem kontraktu na rozstrzygnięcie odwołań przez sąd (od niedawna prawo na to pozwala). Pod koniec lutego sąd przyznał jednak rację Szwajcarom - zarzucali KM, iż wybrały Pesę, mimo że nie miała wymaganego doświadczenia. Tu też władze Mazowsza czekają na uzasadnienie wyroku.

Przeczytaj także: Naraził się politykom, bo chce reformować koleje



Podziel się

  • Re: Stadler kontra Koleje Mazowieckie: 2:0 5p-factory 03.03.10, 22:28

    no dobra ale be przesady, najważniejsze chyba udało się wyłowić - VAT to takadrobnostka przy kwocie netto wynoszącej 76 mln że można go pominąć :-)))»

Najnowsze wiadomości z Warszawy