W niedzielę ulicami Warszawy przejdzie Manifa
04.03.2010
aktualizacja: 2010-03-03 22:38
- Na "zielonej wyspie" premiera Tuska, rzekomo niedotkniętej przez kryzys, żyją ludzie, którzy ciężko pracują i ledwo wiążą koniec z końcem - twierdzą organizatorki XI manify 8 marca, która w niedzielę po raz kolejny wyjdzie na ulice. W tym roku pod hasłem: "Solidarne w kryzysie! Solidarne w walce!"
ZOBACZ TAKŻE
- Jamajska koalicja zagrała w Warszawie dla Haiti (28-02-10, 20:41)
- 6 marca Manifa Warszawska. Z dedykacją dla posłanki SLD (21-02-11, 09:00)
- Zdjęcia nieczynnej zajezdni znalezione na strychu (27-02-10, 13:00)
- Prawdziwa miłość w centrum handlowym (15-02-10, 09:00)
- Nietypowa galeria obrazów - w osiedlowym śmietniku (11-02-10, 11:00)
- "Żłobki, a nie stadiony" - przez miasto przeszła Manifa (07-03-10, 14:23)
- Pierwsze oficjalne "Dni Cipki" już w kwietniu (09-03-10, 14:23)
- Kobiety wciąż wieszają firanki (08-03-10, 01:00)
- Solidarne w kryzysie (06-03-10, 01:00)
- Palma odbiła Mazowszu? Czyli jak promuje się region (31-01-10, 13:00)
- Kto tak prycha w metrze? Beatbox z NYC już w Warszawie (30-01-10, 11:00)
Po raz pierwszy w manifie pójdą aż cztery związki zawodowe, m.in. pielęgniarek i położnych, nauczycieli i nauczycielek.
- Przywróćmy wartość słowu "solidarność", bo jest nam potrzebna w kraju, w którym przetrwać mogą tylko najsilniejsi - tak Elżbieta Korolczuk, współorganizatorka pochodu z Porozumienia Kobiet 8 Marca, rozpoczęła wczorajszą przedmanifową konferencję prasową w kawiarni Skafander.
- Kryzys ma kobiecą twarz! - alarmowała Emilia Walczuk z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. - Kobiety stanowią większość w grupie zwalnianych i najuboższych, a według najnowszych badań zarabiają 30 proc. mniej niż mężczyźni na tym samym stanowisku.
Dlatego postulaty XI manify dotyczą głównie ekonomicznego wykluczenia. Manifestantki i manifestanci żądają:
* Dobrej polityki prorodzinnej: sieci bezpłatnych państwowych żłobków i przedszkoli, wydłużania urlopów ojcowskich, skutecznej egzekucji alimentów.
- Właśnie jest czas zapisów do przedszkoli i już wiemy, że kilkaset tysięcy polskich dzieci nie znajdzie miejsca - zwrócił uwagę Sławomir Broniarz, przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego. - W niektórych gminach w ogóle nie ma przedszkola, a wszystkich żłobków w Polsce jest zaledwie 300.
* Zaprzestania masowych zwolnień i niewypłacania pensji pod pretekstem kryzysu.
- W sieciach handlowych dzieje się coraz gorzej. Ofiarą zwolnień najczęściej padają kobiety. Nikt nie zatrudnia nowych pracownic. Te, które zostały, mają dwa razy więcej obowiązków za dwukrotnie mniejsze stawki - diagnozowała Elżbieta Fornalczyk ze związków zawodowych Tesco Polska. - Nasz rząd nie dba o tzw. zwykłych pracowników. To nie zielona, ale czarna wyspa.
* Ustawy zakazującej złych praktyk firm outsourcingowych; chodzi o to, że przedsiębiorca woli zlecić usługę firmie zewnętrznej za pół ceny niż tworzyć etat.
- W efekcie pracę wykonuje ta sama osoba, ale za połowę wynagrodzenia i bez świadczeń, czyli na tzw. umowę śmieciową - grzmiała Katarzyna Bratkowska ze stowarzyszenia Same o Sobie. - To nielegalne, ale polski kodeks pracy jest tak skonstruowany, że można ominąć przepisy.
* Odprowadzania przez państwo składek emerytalnych za czas urlopu macierzyńskiego i wychowawczego przedsiębiorczyń, stworzenia systemu emerytalnego dla wdów i gospodyń domowych, wyrównania przyszłych emerytur kobiet i mężczyzn.
* Wypłacenia obiecanych pielęgniarkom podwyżek.
- Dość represjonowania działaczek związkowych i kryminalizacji strajków - apelowała Julia Kubisa z PK8M.
* Respektowania zakazu nielegalnych eksmisji i stworzenia systemu zabezpieczeń dla eksmitowanych.
- Byłam raz świadkinią eksmisji matki z kilkuletnimi synami na mróz i nikomu nie życzę takiego widoku. Prawo do mieszkania to najbardziej niezbywalne prawo w czasach, kiedy nie możemy budować sobie szałasów. Dlatego w wielu krajach - Belgii, Finlandii, Szwecji itd. - prawo do mieszkania zapisane jest w konstytucji - mówiła Katarzyna Bratkowska.
PK8M domaga się wprowadzenia ustawy na wzór francuski (każdy bezdomny ma prawo zaskarżyć samorząd, jeśli nie przyzna mu mieszkania komunalnego).
* Finansowego zabezpieczenia dla ofiar przemocy.
- W rodzinach, w których występuje przemoc, pieniądze zarabiane przez żonę idą na utrzymanie dzieci, pieniądze męża są jego własnością - kontynuowała Bratkowska. - Ofiary przemocy są finansowo uzależnione od sprawców, których nawet nie można odseparować, wyrzucić z mieszkania. Za to można wywalić na bruk matkę z dziećmi.
Na długiej liście postulatów nie zabrakło też parytetów, związków partnerskich, leczenia bezpłodności i refundacji kosztów operacji zmiany płci.
XI manifa tradycyjnie wyruszy z pl. Defilad o godz. 12, a potem ul. Marszałkowską i Piękną pójdzie pod Sejm.
Więcej informacji: www.manifa.org
Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce
- Przywróćmy wartość słowu "solidarność", bo jest nam potrzebna w kraju, w którym przetrwać mogą tylko najsilniejsi - tak Elżbieta Korolczuk, współorganizatorka pochodu z Porozumienia Kobiet 8 Marca, rozpoczęła wczorajszą przedmanifową konferencję prasową w kawiarni Skafander.
- Kryzys ma kobiecą twarz! - alarmowała Emilia Walczuk z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. - Kobiety stanowią większość w grupie zwalnianych i najuboższych, a według najnowszych badań zarabiają 30 proc. mniej niż mężczyźni na tym samym stanowisku.
Dlatego postulaty XI manify dotyczą głównie ekonomicznego wykluczenia. Manifestantki i manifestanci żądają:
* Dobrej polityki prorodzinnej: sieci bezpłatnych państwowych żłobków i przedszkoli, wydłużania urlopów ojcowskich, skutecznej egzekucji alimentów.
- Właśnie jest czas zapisów do przedszkoli i już wiemy, że kilkaset tysięcy polskich dzieci nie znajdzie miejsca - zwrócił uwagę Sławomir Broniarz, przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego. - W niektórych gminach w ogóle nie ma przedszkola, a wszystkich żłobków w Polsce jest zaledwie 300.
* Zaprzestania masowych zwolnień i niewypłacania pensji pod pretekstem kryzysu.
- W sieciach handlowych dzieje się coraz gorzej. Ofiarą zwolnień najczęściej padają kobiety. Nikt nie zatrudnia nowych pracownic. Te, które zostały, mają dwa razy więcej obowiązków za dwukrotnie mniejsze stawki - diagnozowała Elżbieta Fornalczyk ze związków zawodowych Tesco Polska. - Nasz rząd nie dba o tzw. zwykłych pracowników. To nie zielona, ale czarna wyspa.
* Ustawy zakazującej złych praktyk firm outsourcingowych; chodzi o to, że przedsiębiorca woli zlecić usługę firmie zewnętrznej za pół ceny niż tworzyć etat.
- W efekcie pracę wykonuje ta sama osoba, ale za połowę wynagrodzenia i bez świadczeń, czyli na tzw. umowę śmieciową - grzmiała Katarzyna Bratkowska ze stowarzyszenia Same o Sobie. - To nielegalne, ale polski kodeks pracy jest tak skonstruowany, że można ominąć przepisy.
* Odprowadzania przez państwo składek emerytalnych za czas urlopu macierzyńskiego i wychowawczego przedsiębiorczyń, stworzenia systemu emerytalnego dla wdów i gospodyń domowych, wyrównania przyszłych emerytur kobiet i mężczyzn.
* Wypłacenia obiecanych pielęgniarkom podwyżek.
- Dość represjonowania działaczek związkowych i kryminalizacji strajków - apelowała Julia Kubisa z PK8M.
* Respektowania zakazu nielegalnych eksmisji i stworzenia systemu zabezpieczeń dla eksmitowanych.
- Byłam raz świadkinią eksmisji matki z kilkuletnimi synami na mróz i nikomu nie życzę takiego widoku. Prawo do mieszkania to najbardziej niezbywalne prawo w czasach, kiedy nie możemy budować sobie szałasów. Dlatego w wielu krajach - Belgii, Finlandii, Szwecji itd. - prawo do mieszkania zapisane jest w konstytucji - mówiła Katarzyna Bratkowska.
PK8M domaga się wprowadzenia ustawy na wzór francuski (każdy bezdomny ma prawo zaskarżyć samorząd, jeśli nie przyzna mu mieszkania komunalnego).
* Finansowego zabezpieczenia dla ofiar przemocy.
- W rodzinach, w których występuje przemoc, pieniądze zarabiane przez żonę idą na utrzymanie dzieci, pieniądze męża są jego własnością - kontynuowała Bratkowska. - Ofiary przemocy są finansowo uzależnione od sprawców, których nawet nie można odseparować, wyrzucić z mieszkania. Za to można wywalić na bruk matkę z dziećmi.
Na długiej liście postulatów nie zabrakło też parytetów, związków partnerskich, leczenia bezpłodności i refundacji kosztów operacji zmiany płci.
XI manifa tradycyjnie wyruszy z pl. Defilad o godz. 12, a potem ul. Marszałkowską i Piękną pójdzie pod Sejm.
Więcej informacji: www.manifa.org
Przeczytaj także: Gdzie ma się podziać Crazy Paroofka?
Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce
-
Kobiety najwięcej tracą na manifie.
robot_humano
04.03.10, 12:14
Świadkinie i przedsiębiorczynie protestują: dlaczego dupa ma żeńską końcówkę?! Skandal. Piszcie dalej takie teksty a nikt was nie będzie traktował poważniej niż Tejkowskiego.»
-
W niedzielę ulicami Warszawy przejdzie Manifa
wyznanie_pijaka
07.03.10, 09:59
prawo do mieszkania ma miec kazdy bezdomny ktory niedostanie komunalnego, bojest zakaz szalasow stawania. moze tez kazdy ma miec prawo do darmowegojedzenia, bo jest zakaz polowania? skoro »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





