Ostre dyżury według nowych zasad: test zaliczony
04.03.2010
aktualizacja: 2010-03-03 23:09
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Nie było chaosu, a co ważniejsze - zyskali pacjenci, którzy nie muszą czekać w kolejkach. Po miesiącu podsumowano likwidację grafika ostrych dyżurów urazówek.
ZOBACZ TAKŻE
- U lekarza prawie XXI wiek (12-03-10, 01:00)
- Warszawski emeryt łyka dziennie średnio pięć tabletek (08-03-10, 09:00)
- Ostre dyżury szpitali w marcu (28-02-10, 21:19)
- Pierwszy tydzień ostrych dyżurów: są problemy czy nie? (08-02-10, 16:51)
- Dramatu nie było. Ostre dyżury w szpitalach działają (02-02-10, 10:00)
- Od dziś ostry dyżur urazowy w każdym szpitalu przez 24h (01-02-10, 10:00)
SERWISY
- System działa i wojewoda nie zamierza się z niego wycofywać - mówi Michał Borkowski, pełnomocnik ds. ratownictwa medycznego. Wczoraj podsumowano pierwszy miesiąc bez ostrych dyżurów urazowych w Warszawie. Od 1 lutego dziesięć warszawskich lecznic, które mają oddziały ortopedyczne, przyjmowało pacjentów z urazami codziennie przez 24 godziny. Pomysłodawcą rozwiązania był wojewoda Jacek Kozłowski, który w ślad za innymi dużymi miastami chciał zmniejszyć kolejki do urazówek. Po miesiącu widać, że to się udało.
Przez cały luty monitorowano ruch w szpitalach. Urzędnicy wojewody przekonywali, że likwidacja ostrych dyżurów przeszła test w najcięższych warunkach, bo zima była ostra, a więc sporo ludzi łamało nogi na śliskich chodnikach.
Najwięcej pacjentów - 1045 - przyjęła lecznica przy ul. Barskiej. Mirosława Rutkowska, dyrektorka placówki, mówiła w lutym w "Gazecie", że przy takim natłoku zmuszona była przesunąć na urazówkę ortopedów, anestezjologów, pielęgniarki z innych oddziałów. Ale wraz z poprawą pogody liczba pacjentów zaczęła się tu zmniejszać.
Oblężenie w lutym przeżywał także Szpital Bielański. Na urazówkę przyjęto 931 osób. Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektorka lecznicy, wczoraj nie narzekała: - Za wcześnie na negatywne oceny. Zmiany mogą więcej kosztować szpitale, może brakować specjalistów, ale cieszę się, że nie pozostaliśmy sami z tymi problemami.
Wiadomo, że trzeba będzie popracować nad mapami działań pogotowia ratunkowego. Do szpitala przy Barskiej karetki zwożą chorych z Bemowa, Ursusa, Ochoty i Włoch. Z kolei Bielański obsługuje mieszkańców Bielan, Żoliborza i okolicznych powiatów. Właśnie te lecznice, które przyjmują najwięcej pacjentów, będą odciążone. - Do połowy marca będziemy pracować nad nową organizacją. Na pewno część pacjentów przydzielimy do szpitala przy Wołoskiej - zapowiada Artur Kamecki, dyrektor wojewódzkiej stacji pogotowia.
Bardziej wykorzystane będą także szpitale, które w lutym przyjęły najmniej pacjentów, np. Międzylesie miało ich 293, Solec - 398.
Przez cały luty monitorowano ruch w szpitalach. Urzędnicy wojewody przekonywali, że likwidacja ostrych dyżurów przeszła test w najcięższych warunkach, bo zima była ostra, a więc sporo ludzi łamało nogi na śliskich chodnikach.
Najwięcej pacjentów - 1045 - przyjęła lecznica przy ul. Barskiej. Mirosława Rutkowska, dyrektorka placówki, mówiła w lutym w "Gazecie", że przy takim natłoku zmuszona była przesunąć na urazówkę ortopedów, anestezjologów, pielęgniarki z innych oddziałów. Ale wraz z poprawą pogody liczba pacjentów zaczęła się tu zmniejszać.
Oblężenie w lutym przeżywał także Szpital Bielański. Na urazówkę przyjęto 931 osób. Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektorka lecznicy, wczoraj nie narzekała: - Za wcześnie na negatywne oceny. Zmiany mogą więcej kosztować szpitale, może brakować specjalistów, ale cieszę się, że nie pozostaliśmy sami z tymi problemami.
Wiadomo, że trzeba będzie popracować nad mapami działań pogotowia ratunkowego. Do szpitala przy Barskiej karetki zwożą chorych z Bemowa, Ursusa, Ochoty i Włoch. Z kolei Bielański obsługuje mieszkańców Bielan, Żoliborza i okolicznych powiatów. Właśnie te lecznice, które przyjmują najwięcej pacjentów, będą odciążone. - Do połowy marca będziemy pracować nad nową organizacją. Na pewno część pacjentów przydzielimy do szpitala przy Wołoskiej - zapowiada Artur Kamecki, dyrektor wojewódzkiej stacji pogotowia.
Bardziej wykorzystane będą także szpitale, które w lutym przyjęły najmniej pacjentów, np. Międzylesie miało ich 293, Solec - 398.
Przeczytaj także: Jaki dokument zabrać do lekarza, żeby nas przyjął
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


