Psia oKUPAcja! Mamy już dość

Dariusz Bartoszewicz
05.03.2010 aktualizacja: 2010-03-07 23:46
A A A Drukuj
Logo akcji Rys. Klaudiusz Przedmojski
  • Dr Włodzimierz Karol Pessel podczas ryzykownego spaceru w parku Wielkopolskim
Nie chcemy, by Warszawa utonęła w g... - złorzeczą matki małych dzieci, które wracają ubabrane ze spacerów. Elegantki nie mogą się doskrobać szpilek, zwolennicy joggingu - wyżłobień w sportowym obuwiu. Potem każdy wnosi "to" do domu

Przeczytaj także: Akcja - "Sprzątam po moim psie"



Wielki prezydent miasta Stefan Starzyński, fanatyk czystej i nowoczesnej stolicy, powiedziałby tak: - Ogłaszam alarm dla miasta Warszawy! Tym razem nie bombardują nas samoloty nazistów, tylko psy.

Dlaczego tak odstajemy od zachodnich standardów? Nasza metropolia jest zafajdana. Śmierdzi zwłaszcza po ustaniu zimy. Miasto pod psem, które psiarze mają gdzieś.

- Jak opanować ten brud? Otwierać ludziom oczy. Podtykać pod nos. Niech zobaczą i poczują. Może w końcu ktoś się schyli, posprząta po swoim psie i znajdzie naśladowców? - rozmarza się dr Włodzimierz Karol Pessel. Jest autorem książki "Antropologia nieczystości. Studia z kultury sanitarnej Warszawy". Psie kupy zostały w niej uwiecznionie, a ich ilość oszacowana w przypisie (piórem innego autora: "pieski wzbogacają codziennie Warszawę o pięć ton odchodów, co daje rocznie prawie 2 tys. ton gówna").

Dr Pessel analizuje też śmierdzące dworce PKP i straszne polskie latrynalia. Wychwala pod niebiosa przedwojennego prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego, który miał program europeizacji stolicy, m.in. stawiał miejskie szalety i zapoczątkował akcję "Warszawa w kwiatach". Miało być czysto i nowocześnie.

- Już nie wierzę w uświadamianie i apelowanie do ludzi - przyznaje w chwili załamania Marcin Rzońca, wiceburmistrz Śródmieścia. Bo ciasno zabudowane centrum jest gęsto "okupione". Zaraz dodaje: - Ale trzeba to robić, bo samymi represjami i podatkami nie osiągniemy celu.

Rzeczniczka dzielnicy Urszula Majewska przypomina, że choć psiarze stosują mały sabotaż, urzędnicy walczą na froncie czystości. W ratuszu są do wzięcia za darmo torebki na odchody, w kioskach też. Działają trzy opalikowane toalety dla czworonogów: u zbiegu Poznańskiej i Wspólnej, na Podzamczu (Boleść/Sanguszki), na tyłach Uniwersytetu Muzycznego im. F. Chopina w parku za Okólnikiem.

Zarząd Śródmieścia zapowiada też większą kontrolę firm, które wygrały przetarg na sprzątanie. Ostrzega jednak, że budżet nie jest z gumy. - Trzeba rozważyć dodatkowy podatek, bo pies to nie tylko przyjemności, ale i obowiązki. Jeśli właściciele nie chcą się schylać, powinni płacić - uważa wiceburmistrz Śródmieścia.

Jednak złotego środka na kupy nie ma - jak zresztą nikt w naszym mieście. Proponuje za to rymowane hasło: - Psie kupy to nie jest powód do śmiechu, dajcie trawnikom trochę oddechu! I apeluje: - Po prostu się schyl. I posprzątaj. To takie proste.



Przeczytaj rozmowę z Włodzimierzem Karolem Pesselem

Sprzątasz po swoim psie? Bądź z tego dumny. Wpisz się na listę sprzatających!





Podziel się

  • Re: Psia oKUPAcja! Mamy już dość logistic_2000 05.03.10, 10:12

    Ciebie budzi szczekanie psów a mnie szczekanie małych dzieci. Może mandaty takżedla rodziców wrzeszczących bachorów?»

  • Chcieliście mieć Polskę zas-raną, to macie... ubiquitousghost88 05.03.10, 12:12

    ...Burakom łatwo wmówić, że przyjaciół człowieka należy więzić po balkonach, obżerać do nieprzytomności, rozpieszczać do perwersji, robić z nimi to wszystko co z mamusią, dzidziusiem, żoną »

  • Psia oKUPAcja! Mamy już dość ufffaa 05.03.10, 18:14

    Na litosc boska! Sprzatanie kup po wlasnym psie jest tak bardzo samo przez siezrozumiale, jak nie przymierzajac czyszczenie szczotka toalety po sobie,jezeli ja sie zabrudzi! Czysty locus »

Najnowsze wiadomości z Warszawy