Policja biła i poniżała cudzoziemców?
05.03.2010
aktualizacja: 2010-03-04 22:20
Czworo Norwegów i opiekująca się nimi Polka oskarżają policję o pobicie i poniżanie. - To była zwykła interwencja wobec osób, które zachowywały się agresywnie - odpowiadają funkcjonariusze
ZOBACZ TAKŻE
- Wpadł złodziej kradnący na Bielanach "na wyrwę" (04-03-10, 20:39)
- Policja skuła cudzoziemców? Nie ma sprawy (10-06-10, 09:00)
- Złapany na Okęciu. Pistolet przemycał w książce (22-03-10, 22:34)
- Jest zażalenie na zatrzymanie Norwegów przez policję (15-03-10, 18:15)
- Policjanci pobili artystów? Komendant zlecił kontrolę (06-03-10, 14:00)
- Strzały przy CH Wileńska i na Stalowej (05-03-10, 15:46)
- Prezes okradał swoją firmę - 2 mln zł strat (05-03-10, 14:35)
- Pożar w szkole na Jelonkach - ewakuowano 500 osób (05-03-10, 11:29)
- Kierowca szalał z młotkiem: zdemolował 5 samochodów (04-03-10, 15:16)
- Znowu ciosy nożem. Z pociętą twarzą jechał autobusem (03-03-10, 15:09)
- Złodziej bez szans - dopadły go cztery psy (02-03-10, 17:03)
Wszystko zaczęło się, gdy czworo norweskich artystów i ich polska opiekunka z Centrum Sztuki Współczesnej wracali do domów z klubu przy pl. Zbawiciela. Szli ul. Mokotowską. Spokojnie, jak twierdzą, rozmawiając normalnym głosem. Akurat przejeżdżał policyjny patrol. Funkcjonariusze zatrzymali się i zażądali dokumentów.
Norwegowie nie rozumieli, co się dzieje. Doszło do wymiany ostrych słów i ostatecznie dwóch Norwegów i Polkę zapakowano do radiowozów. W tej sytuacji pozostała dwójka postanowiła do nich dołączyć. Trafili na komendę. Tam mieli być bici, popychani, wyzywani i poniżani przez policjantów. Aż wreszcie zostali odwiezieni do izby wytrzeźwień. Wyszli stamtąd około południa następnego dnia.
Policja podkreśla, że patrol interweniował, bo cała grupa zachowywała się głośno i agresywnie. Mieli potrącać lusterka, przechodząc obok zaparkowanych samochodów, jedna z osób zawiązywała but, opierając go na masce auta. Według policjantów Polka groziła im, że "ma znajomości i zwolni ich z pracy". Zatrzymani zapowiadają złożenie skargi.
Norwegowie nie rozumieli, co się dzieje. Doszło do wymiany ostrych słów i ostatecznie dwóch Norwegów i Polkę zapakowano do radiowozów. W tej sytuacji pozostała dwójka postanowiła do nich dołączyć. Trafili na komendę. Tam mieli być bici, popychani, wyzywani i poniżani przez policjantów. Aż wreszcie zostali odwiezieni do izby wytrzeźwień. Wyszli stamtąd około południa następnego dnia.
Policja podkreśla, że patrol interweniował, bo cała grupa zachowywała się głośno i agresywnie. Mieli potrącać lusterka, przechodząc obok zaparkowanych samochodów, jedna z osób zawiązywała but, opierając go na masce auta. Według policjantów Polka groziła im, że "ma znajomości i zwolni ich z pracy". Zatrzymani zapowiadają złożenie skargi.
Przeczytaj także: Antykwariusz nie przekroczył granic obrony koniecznej
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





