Policja biła i poniżała cudzoziemców?

piot
05.03.2010 aktualizacja: 2010-03-04 22:20
A A A Drukuj
Interwencja policji Fot. zainteresowani artyści
  • Siniak na twarzy jednego z zatrzymanych artystów
  • Poszkodowany pokazuje jak powstał krwiak
Czworo Norwegów i opiekująca się nimi Polka oskarżają policję o pobicie i poniżanie. - To była zwykła interwencja wobec osób, które zachowywały się agresywnie - odpowiadają funkcjonariusze
Wszystko zaczęło się, gdy czworo norweskich artystów i ich polska opiekunka z Centrum Sztuki Współczesnej wracali do domów z klubu przy pl. Zbawiciela. Szli ul. Mokotowską. Spokojnie, jak twierdzą, rozmawiając normalnym głosem. Akurat przejeżdżał policyjny patrol. Funkcjonariusze zatrzymali się i zażądali dokumentów.



Norwegowie nie rozumieli, co się dzieje. Doszło do wymiany ostrych słów i ostatecznie dwóch Norwegów i Polkę zapakowano do radiowozów. W tej sytuacji pozostała dwójka postanowiła do nich dołączyć. Trafili na komendę. Tam mieli być bici, popychani, wyzywani i poniżani przez policjantów. Aż wreszcie zostali odwiezieni do izby wytrzeźwień. Wyszli stamtąd około południa następnego dnia.



Policja podkreśla, że patrol interweniował, bo cała grupa zachowywała się głośno i agresywnie. Mieli potrącać lusterka, przechodząc obok zaparkowanych samochodów, jedna z osób zawiązywała but, opierając go na masce auta. Według policjantów Polka groziła im, że "ma znajomości i zwolni ich z pracy". Zatrzymani zapowiadają złożenie skargi.

Przeczytaj także: Antykwariusz nie przekroczył granic obrony koniecznej



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy