Podatek od psów rozwiąże problem odchodów na ulicach?

red.
05.03.2010 aktualizacja: 2010-03-07 23:44
A A A Drukuj
Tabliczka z napisem fot. KJ
Listy czytelników przysłane na akcję "Sprzątam po moim psie"
Trawniki pełne min

Ogromnie liczę, że za pośrednictwem "Gazety" zostanie zorganizowana ogólnopolska akcja, która przemówi do właścicieli psów, by zaczęli sprzątać po swoich pupilach. W mojej okolicy (ul. Korsaka/al. Tysiąclecia na Pradze) każdy trawnik to dla nich publiczna toaleta. Czasem dziwię się, jak właściciele czworonogów mogą jeszcze z nimi spacerować po tych "terenach zielonych", skoro całe upstrzone są kupami. Tak być nie powinno i trzeba głośno o tym wszystkich przekonywać.

E.D.

Sprzątasz po swoim psie? Bądź z tego dumny. Wpisz się na listę sprzatających!



Ludzie brudzą bardziej

Ja po psie nie sprzątam. Po roztopach kupy uległy już prawie całkowitej biodegradacji, czego nie można powiedzieć o śmieciach pozostawionych przez ludzi często niezwykle wrażliwych na widok psiej kupy, a wykazujących całkowitą obojętność na te sterty butelek, papierów i petów. Ktoś to zostawił, ale na pewno nie jest to ślad po sympatycznych czworonogach, lecz zdecydowanie mniej sympatycznych istotach dwunożnych o podobno niezwykle wysokiej inteligencji. Odpowiadając na wasz apel, informuję, że mieszkam na Grochowie (okolice ul. Ostrobramskiej) i tutaj nie ma w ogóle koszy na psie kupy.

Warszawianka - nieprzyjezdna

Zwiększyć podatki za psy

Posiadanie psa to głównie moda. W moim przypadku to konieczność, ale i przyjemność zaopiekowania się psem, który stracił zatrudnienie na parkingu samochodów. Moda, która spowodowała, iż w mieście liczba psów jest niemal równa liczbie homo sapiens. Trzeba więc spowodować odwrócenie trendu wzrostu liczby psów. 1. Wprowadzić realny podatek od zwierząt w mieście. 2. Wprowadzić obowiązek czipowania psów. 3. Opiekunowie psów powinni być bezwzględnie zobowiązani do sprzątania odchodów swoich podopiecznych z chodników, ścieżek rowerowych, jezdni itp., ale powinni być zwolnieni z tego obowiązku na terenach zielonych (poza terenami przeznaczonymi na zabawy dzieci czy też sportowymi). Jeśli te tereny należy sprzątać, powinny to robić służby miejskie wyposażone w sprzęt kupowany z podatków.

Szanowna "Gazeto"! Pytasz, czy udało się komuś rozwiązać problem? Mnie nie, chociaż proponowałem coś takiego mojej spółdzielni mieszkaniowej. Pies z kulawą nogą się tym nie zainteresował.

Jerzy Oksański



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy