"Pies też nie chce wdepnąć"

Rozmawiał: Grzegorz Miecznikowski
08.03.2010 aktualizacja: 2010-03-08 10:01
A A A Drukuj
Ola Cieślik ze swoim psem Kulfonem
  • Ola Cieślik ze swoim psem Kulfonem
- Sprzątanie po psach jest coraz bardziej naturalne. Moje sąsiadki z bloków na Bemowie, starsze panie, też już to robią - opowiada Olga Cieślik, opiekunka zwierząt z ośmioletnim stażem i studentka zootechniki na SGGW.

Przeczytaj także: Serwis - "Sprzątam po moim psie"



Trwa nasza akcja "Sprzątam po moim psie". Stara się do do tego przekonywać Olga Cieślik z firmy SOS Kot i Pies, która świadczy usługi opieki nad zwierzętami (pet sitting), robi szkolenia dla zwierząt i ma hotel dla czworonogów.

Grzegorz Miecznikowski: Pet sitterzy sprzątają po zwierzętach na spacerach?

Olga Cieślik: My sprzątamy. To naturalne i normalne. Nie wiem, czemu niektórzy się tego wstydzą. Większym obciachem jest zostawienie psiej kupy na ulicy. Cieszy mnie, że sprząta coraz więcej osób. Moje sąsiadki z Bemowa też już sprzątają po psach i nie sprawia im to problemu.

A wasi klienci sprzątają po psach?

- Nie wszyscy. Próbujemy uświadamiać, że to ważne nie tylko z powodu czystości czy estetyki. Sprzątając kupę, możemy sprawdzić, jaką ma konsystencję, i ocenić, czy nasz pies jest na dobrej diecie albo czy nie ma pasożytów.

Wydaje się to obrzydliwe.

- Nie tylko dla ludzi. Psom też przeszkadzają kupy. Wystarczy spojrzeć, jak idą po zanieczyszczonym chodniku czy trawniku. Tak jak my, próbują nie wdepnąć. Poza tym wielu z naszych pupili lubi intymność i ma problem, żeby załatwiać się na otwartej przestrzeni. Wolą to robić np. w wysokich trawach czy krzakach.

W krzakach trudniej sprzątnąć kupę.

- Ale tam kupa szybciej się rozłoży i na pewno w nią nikt nie wdepnie, bo takie tereny w lasach nie są często odwiedzane przez ludzi. Co innego parki miejskie. Uważam, że jeśli chodzi o sprzątanie, sytuacja się poprawia. Ale nie weszło nam to jeszcze w krew. Choć jest coraz więcej koszy, do których można wrzucać psie odchody, to ludzie zapominają, że trzeba je czymś sprzątnąć. Nie zabierają ze sobą chociażby woreczków foliowych. Gdyby przy koszach pojawiły się zestawy do sprzątania, więcej ludzi dołączyłoby do grupy sprzątających po czworonogach.

Sprzątasz po swoim psie? Bądź z tego dumny. Wpisz się na listę sprzatających!





Podziel się

  • "Pies też nie chce wdepnąć" obwies741 08.03.10, 18:56

    Raczej nikt tu nie nakłania do agresji, ale co roku na wiosnę hiberantusy atakują nasze buty, węch i wzrok, a nasze dzieci przychodzą umazane pieskowymi bobslejami. Zawalony trawnik nijak ma»

Najnowsze wiadomości z Warszawy