Dostał kuchenkę i sobie nie radzi: spalił plecak

kc
07.03.2010 aktualizacja: 2010-03-07 22:20
A A A Drukuj
Grudzień 2009. Mieszkańcy budynków przy ul. 29 Listopada odmawiają przyjęcia
kuchenek elektrycznych fot. Grażyna Jaworska/AG
Pijany mieszkaniec budynku przy 29 Listopada położył plecak na gorącej kuchence elektrycznej. Dostał ją, bo administracja odcięła w budynku gaz.
O budynku przy 29 Listopada zrobiło się głośno, gdy jego mieszkańcy urządzili głodówkę w proteście przeciwko odcięciu im gazu. Taką decyzję podjął Zakład Gospodarowania Nieruchomościami, bo instalacja gazowa w budynku nie spełniały norm bezpieczeństwa. W zmian lokatorzy dostali kuchenki elektryczne, na które bardzo narzekali. Ich zdaniem za wolno gotowały, miały tylko dwa palniki i pochłaniały dużo energii.

Teraz okazuje się, że kuchenki są także niebezpieczne, jeśli niewłaściwie ich używać. W niedzielę wieczorem strażacy zostali wezwani do jednego z mieszkań przy ul. 29 Listopada. Okazało się, że pijany mieszkaniec jednego z lokali, położył plecak na rozgrzanej kuchence. Gdy się zorientował, w mieszkaniu wybuchł już całkiem spory pożar.

Ogień ugasiła straż pożarna. Lokator i jego kolega podtruli się dymem. Jeden z mężczyzn trafił do szpitala.

Masz informację o wypadku, korku lub awarii? Daj znać!



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy