Straż miejska: Ludzie się wstydzą zbierać psie kupy
09.03.2010
aktualizacja: 2010-03-09 12:23
Fot. Michał Szaflarski
Strażnik miejski musi działać jawnie. Nie ma mowy o czajeniu się za węgłem i polowaniu na niesfornych właścicieli psów
ZOBACZ TAKŻE
- W ekskluzywnych osiedlach też kup nie sprzątają (05-03-10, 10:00)
- Straż miejska oddaje krew. Możesz się przyłączyć (20-08-10, 09:53)
- Gwiazdy zachęcają do sprzątania po psach (17-03-10, 11:46)
- "Kanado wstydź się" - gwizdali przeciwko rzezi fok (12-03-10, 19:09)
- Nie dla nas te psie wymówki (10-03-10, 09:00)
- "To świadectwo braku kultury właściciela psa" (09-03-10, 22:00)
- Tablice zachęcające do sprzątania po psach (09-03-10, 17:13)
- "Zbierać psie kupy? A gdzie to wyrzucać?" (08-03-10, 11:00)
- Straż miejska: psich kup nie stwierdziliśmy (07-03-10, 12:00)
- Podatek od psów rozwiąże problem odchodów na ulicach? (05-03-10, 11:00)
- Psia kupa jak państwowa własność za komuny (04-03-10, 08:00)
- Zbieraj psie kupy razem z nami! (17-03-10, 08:00)
SERWISY
SONDAŻ
Rozwiąż quiz i dowiedz się ile wiesz o psiej kupie >>
Rozmowa z Józefem Stańką, naczelnikiem śródmiejskiego oddziału terenowego straży miejskiej.
Grzegorz Lisicki: Jak straż miejska walczy z plagą psich odchodów na ulicach?
Józef Stańko: Głównie to praca patroli odwiedzających posesje i sprawdzających, czy panuje tam odpowiednia czystość. W każdej dzielnicy są tzw. rejonowi, którzy regularnie odwiedzają miejsca, skąd jest najwięcej zgłoszeń.
Ile mieliście interwencji dotyczących kup?
- W zeszłym roku 612.
A na czym polega taka interwencja?
- Trzeba odnaleźć zarządcę posesji i nakazać posprzątanie, a później skontrolować wykonanie polecenia.
Ile w zeszłym roku wystawiono mandatów osobom, które nie posprzątały po psie?
- W 2009 r. wystawiliśmy 11 mandatów. Ponad 220 razy warszawiaków pouczono.
A w tym?
- Od początku roku do 4 marca - cztery. Plus 18 pouczeń.
To chyba mało? Przecież chodniki sa usłane psimi kupami?
- Nasza trudność polega na tym, że strażnik miejski musi działać jawnie. Nie ma mowy o czajeniu się za węgłem i polowaniu na niesfornych właścicieli. Strażnicy patrolują ulice ubrani w odblaskowe kamizelki. W związku z tym są z daleka widoczni. W praktyce wygląda to tak, że zwierzak robi kupę, a właściciel rozgląda się, czy nie idą strażnicy albo policja. Gdy majaczą na horyzoncie - zabierają psa i w nogi. Albo nie pozwalają mu zrobić kupy.
To dziecinada.
- Obserwujemy, że ludzie po prostu wstydzą się zbierać kupy po psie. Niestety, wielu mieszkańców naszego miasta jest też na bakier z wychowaniem. Wymówki są różne - jakaś pani tłumaczyła, że jest alergiczką. Ostatecznie przyjęła mandat. Są tacy, co nie przyjmują. W zeszłym roku do sądu grodzkiego trafiły dwie sprawy "o kupę".
Czy teraz, kiedy topnieje śnieg, straż miejska prowadzi jakąś specjalną akcję w sprawie czystości chodników?
- Nie. Patrole jak co dzień mają zajmować się wszystkim, co zabronione - śmieceniem, paleniem na przystankach, wulgaryzmami.
Wiele osób uważa, że straż w ogóle nie powinna zajmować się kupami, tylko np. piratami parkingowymi.
- W pierwszej kolejności załatwiamy zgłoszenia od mieszkańców. Priorytetem jest bezpieczeństwo, dużo wezwań jest do złego parkowania. Do "psiej kupy" wezwań nie ma prawie w ogóle.
To brak wiary w straż. Nic dziwnego, skoro funkcjonariusze nie potrafią zidentyfikować kupy na chodniku pod dokładnie wskazanym adresem. Przykład z weekendu - na ul. Bonifraterskiej kupy przy pomniku z tablicą-mapą pamiątkową po getcie. Jak można was lepiej naprowadzić?
- Bywa, że patrol nie potrafi zidentyfikować miejsca, bo np. wzywający się oddalił. W tym przypadku tak było i patrol odjechał, wpisując do notatki, że "zlecenie się nie potwierdziło".
Ta pani podjęła drugą próbę interwencji.
- I drugi patrol nieczystości odnalazł. Kupy były.
I co? Są tam do tej pory?
- Zawiadomiliśmy ZTP, które jest gospodarzem terenu, że pomniczek jest zanieczyszczony odchodami. Dopilnujemy, żeby otoczenie pomnika zostało doprowadzone do ładu.

Rozmowa z Józefem Stańką, naczelnikiem śródmiejskiego oddziału terenowego straży miejskiej.
Grzegorz Lisicki: Jak straż miejska walczy z plagą psich odchodów na ulicach?
Józef Stańko: Głównie to praca patroli odwiedzających posesje i sprawdzających, czy panuje tam odpowiednia czystość. W każdej dzielnicy są tzw. rejonowi, którzy regularnie odwiedzają miejsca, skąd jest najwięcej zgłoszeń.
Ile mieliście interwencji dotyczących kup?
- W zeszłym roku 612.
A na czym polega taka interwencja?
- Trzeba odnaleźć zarządcę posesji i nakazać posprzątanie, a później skontrolować wykonanie polecenia.
Ile w zeszłym roku wystawiono mandatów osobom, które nie posprzątały po psie?
- W 2009 r. wystawiliśmy 11 mandatów. Ponad 220 razy warszawiaków pouczono.
A w tym?
- Od początku roku do 4 marca - cztery. Plus 18 pouczeń.
To chyba mało? Przecież chodniki sa usłane psimi kupami?
- Nasza trudność polega na tym, że strażnik miejski musi działać jawnie. Nie ma mowy o czajeniu się za węgłem i polowaniu na niesfornych właścicieli. Strażnicy patrolują ulice ubrani w odblaskowe kamizelki. W związku z tym są z daleka widoczni. W praktyce wygląda to tak, że zwierzak robi kupę, a właściciel rozgląda się, czy nie idą strażnicy albo policja. Gdy majaczą na horyzoncie - zabierają psa i w nogi. Albo nie pozwalają mu zrobić kupy.
To dziecinada.
- Obserwujemy, że ludzie po prostu wstydzą się zbierać kupy po psie. Niestety, wielu mieszkańców naszego miasta jest też na bakier z wychowaniem. Wymówki są różne - jakaś pani tłumaczyła, że jest alergiczką. Ostatecznie przyjęła mandat. Są tacy, co nie przyjmują. W zeszłym roku do sądu grodzkiego trafiły dwie sprawy "o kupę".
Czy teraz, kiedy topnieje śnieg, straż miejska prowadzi jakąś specjalną akcję w sprawie czystości chodników?
- Nie. Patrole jak co dzień mają zajmować się wszystkim, co zabronione - śmieceniem, paleniem na przystankach, wulgaryzmami.
Wiele osób uważa, że straż w ogóle nie powinna zajmować się kupami, tylko np. piratami parkingowymi.
- W pierwszej kolejności załatwiamy zgłoszenia od mieszkańców. Priorytetem jest bezpieczeństwo, dużo wezwań jest do złego parkowania. Do "psiej kupy" wezwań nie ma prawie w ogóle.
To brak wiary w straż. Nic dziwnego, skoro funkcjonariusze nie potrafią zidentyfikować kupy na chodniku pod dokładnie wskazanym adresem. Przykład z weekendu - na ul. Bonifraterskiej kupy przy pomniku z tablicą-mapą pamiątkową po getcie. Jak można was lepiej naprowadzić?
- Bywa, że patrol nie potrafi zidentyfikować miejsca, bo np. wzywający się oddalił. W tym przypadku tak było i patrol odjechał, wpisując do notatki, że "zlecenie się nie potwierdziło".
Ta pani podjęła drugą próbę interwencji.
- I drugi patrol nieczystości odnalazł. Kupy były.
I co? Są tam do tej pory?
- Zawiadomiliśmy ZTP, które jest gospodarzem terenu, że pomniczek jest zanieczyszczony odchodami. Dopilnujemy, żeby otoczenie pomnika zostało doprowadzone do ładu.
Tu przeczytasz wszystko na temat akcji SPRZĄTAM PO MOIM PSIE

-
Ludzie wstydzą się zbierać psich kup
sharn1
09.03.10, 13:44
1. Artykuł został napisany łamanym polskim.2. Wobec takich właścicieli powinno się zastosować brutalne metody jakie sami nieraz stosują wobec psa który narobił w domu. Strażnik miejski »
-
Straż miejska: Ludzie się wstydzą zbierać psie ...
patriot1
09.03.10, 15:07
mieszkamy na ulicy Kępnej na Pradze.pod naszymi oknami(od strony Portu Praskiego czyli ul.Zamoyskiego)jest psi wychodek.tu nie trzeba się czaić za rogiem panie srtażniku miejski.tutaj każdy »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


