Awanturowali się w kolejce o fundusze unijne
09.03.2010
aktualizacja: 2010-03-08 22:20
fot. AP
Przepychankami z ochroną skończyło się wczoraj przyjmowanie wniosków o fundusze unijne w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
ZOBACZ TAKŻE
- Wali się dom przy ul. Domeyki na Grochowie (17-03-10, 08:00)
- Zamiast zapłacić próbował zabić taksówkarza (09-03-10, 10:00)
- Dachowanie na Woli. Pijany kierowca spowodował wypadek (09-03-10, 10:00)
- 74-latek zaczepiał "na kupon" i molestował dziewczynki (08-03-10, 10:13)
- Napad na bank? Były błędy w akcie oskarżenia (08-03-10, 09:00)
- Prezes okradał swoją firmę - 2 mln zł strat (05-03-10, 14:35)
SERWISY
Chodzi o tzw. działanie 3.1 w ramach programu operacyjnego "Innowacyjna gospodarka", czyli dotacje na np. nową innowacyjną firmę. - Mogą to być centra transferu technologii i innowacji, akceleratory technologii, parki naukowo-technologiczne - wyjaśnia Monika Karwat, rzeczniczka PARP.
Do rozdania w tym roku jest
53 mln zł. W zeszłym zawarto
16 umów, w 2008 r. - 10. W tym roku program się kończy, rozdysponowane zostaną już wszystkie pieniądze. O dotacji decyduje kolejność "prawidłowo wypełnionych wniosków".
Pod siedzibą PARP przy ul. Pańskiej 81/83 chętni koczowali od tygodnia. Powstała lista kolejkowa. Wczoraj w dniu rozpoczęcia przyjmowania wniosków zrobiło się nerwowo.
- O godz. 7 rano w PARP nikt nic nie wiedział. Kazali szukać pani w białym berecie. Gdy pani w białym berecie znalazła się, pytała, czy na pewno nie jesteśmy z prasy. Dopiero później dostaliśmy numerek - irytuje się Dariusz Dziewięcki, który również składał wniosek w PARP. Opowiada, że w budynku są ochroniarze wynajęci przez człowieka,
który jako pierwszy zajął miejsce w kolejce i stworzył listę społeczną. - Koczowali tam przez tydzień. A wczoraj decydowali, kto może wejść do budynku. Co to za porządki, co to za lista, co to za ochroniarze? Gdzie równość szans? - denerwuje się pan Dariusz.
Denerwowali się też inni - poranek zakończył się awanturą między ochroniarzami a jednym z chętnych na dotację, którego wyprowadzono na zewnątrz. Ostatecznie wszyscy chętni - 36 osób - złożyli wnioski. Jednak szansę na nawet 10 mln zł dotacji będzie miało tylko kilku z nich.
To kolejny raz, gdy przyjmowanie wniosków o dotacje unijne kończy się awanturami. W październiku dziesiątki osób koczowało i tłoczyło się przed wejściem do Fundacji Małych i Średnich Przedsiębiorstw przy
ul. Smoczej po dotacje na firmy prowadzące działalność w internecie.
Porządku pilnowała nawet specjalnie zamówiona przez zarząd fundacji
policja.
Do rozdania w tym roku jest
53 mln zł. W zeszłym zawarto
16 umów, w 2008 r. - 10. W tym roku program się kończy, rozdysponowane zostaną już wszystkie pieniądze. O dotacji decyduje kolejność "prawidłowo wypełnionych wniosków".
Pod siedzibą PARP przy ul. Pańskiej 81/83 chętni koczowali od tygodnia. Powstała lista kolejkowa. Wczoraj w dniu rozpoczęcia przyjmowania wniosków zrobiło się nerwowo.
- O godz. 7 rano w PARP nikt nic nie wiedział. Kazali szukać pani w białym berecie. Gdy pani w białym berecie znalazła się, pytała, czy na pewno nie jesteśmy z prasy. Dopiero później dostaliśmy numerek - irytuje się Dariusz Dziewięcki, który również składał wniosek w PARP. Opowiada, że w budynku są ochroniarze wynajęci przez człowieka,
który jako pierwszy zajął miejsce w kolejce i stworzył listę społeczną. - Koczowali tam przez tydzień. A wczoraj decydowali, kto może wejść do budynku. Co to za porządki, co to za lista, co to za ochroniarze? Gdzie równość szans? - denerwuje się pan Dariusz.
Denerwowali się też inni - poranek zakończył się awanturą między ochroniarzami a jednym z chętnych na dotację, którego wyprowadzono na zewnątrz. Ostatecznie wszyscy chętni - 36 osób - złożyli wnioski. Jednak szansę na nawet 10 mln zł dotacji będzie miało tylko kilku z nich.
To kolejny raz, gdy przyjmowanie wniosków o dotacje unijne kończy się awanturami. W październiku dziesiątki osób koczowało i tłoczyło się przed wejściem do Fundacji Małych i Średnich Przedsiębiorstw przy
ul. Smoczej po dotacje na firmy prowadzące działalność w internecie.
Porządku pilnowała nawet specjalnie zamówiona przez zarząd fundacji
policja.
Przeczytaj także: Policjanci pobili artystów? Komendant zlecił kontrolę
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


