"To świadectwo braku kultury właściciela psa"
09.03.2010
aktualizacja: 2010-03-10 18:23
Rys. Klaudiusz Przedmojski
Kolejne głosy czytelników w dyskusji o naszej akcji ""Sprzątam po moim psie".
ZOBACZ TAKŻE
- Sprzęt do zbierania psich kup - do wyboru, do koloru (12-03-10, 11:00)
- Straż miejska: Ludzie się wstydzą zbierać psie kupy (09-03-10, 09:00)
- Bohaterka z kupą w torebce (12-03-10, 11:00)
- Podwórka to psie toalety (12-03-10, 00:00)
- Tablice zachęcające do sprzątania po psach (09-03-10, 17:13)
- "Zbierać psie kupy? A gdzie to wyrzucać?" (08-03-10, 11:00)
SERWISY
Powszechny brak kultury
Szanowna Redakcjo,
Mam psa od 6 lat i od samego początku wszyscy w rodzinie wychodzący na spacer z psem sprzątają po nim. Nie przeszkadza nam brak specjalnych koszy na psie kupy ani brak koszy w ogóle. Wystarczy odpowiedni sprzęt do kupienia za kilkanaście złotych. Córki, które od dzieciństwa czyniły tak najpierw z rodzicami, a teraz wychodzą z psem już same, nie wyobrażają sobie, że w ogóle można inaczej.
I tu mam swoją tezę wypracowaną na podstawie obserwacji i kontaktów z osobami, które nie sprzątają po psie. Twierdzę, że zdecydowana większość z nich nie sprzątałaby również, gdyby kosze były co 50 metrów, a przy nich były torebki do pobrania. Fakt, że ich nie ma, jest tylko pretekstem do wytłumaczenia się z takiej postawy. Problemem jest nie brak koszy czy sprzętu, ale powszechny niemal BRAK KULTURY! Tym, którzy twierdzą, że kupami nie ma co się przejmować, bo i tak się same rozłożą, proponuję, aby sami wypróżniali się pod krzakiem - przecież też się rozłoży. A kupa ludzka czasem bywa nawet mniejsza od psiej.
Co ja robię z kupą, jeżeli akurat nie ma jej gdzie wyrzucić? Zabieram z sobą w woreczku, a w domu wyrzucam do kibelka i spuszczam wodę. Zużyty woreczek wędruje do śmieci. Naprawdę żaden problem. Tych, którzy wstydzą się zbierania kup po swoim psie, nie jestem w stanie zrozumieć. Ja zbieram, bo wstydziłbym się, gdybym tego nie zrobił.
Z moich obserwacji wynika, że problem psich kup w Polsce jest obecnie nie do rozwiązania. To problem kulturowy, pozorne błahy, ale wynikający z głęboko zakorzenionych w polskiej psychice wad i kompleksów. Nigdzie w znanym mi cywilizowanym świecie społeczeństwo nie jest tak odporne na racjonalne argumenty i tak głupie, aby działać wbrew sobie. Bo w końcu w te kupy wdeptują również ci, którzy je pozostawiają.
Nigdzie, w żadnym kraju, gdzie nie ma takich problemów nie osiągnięto tego za pomocą zrzucenia odpowiedzialności za brak kup na służby dbające o porządek. Tak się po prostu nie da tego rozwiązać. To efekt kultury osobistej ludzi, którzy są w stanie zrozumieć, że dla dobra wspólnego warto zdobyć się na nieco pokory. A ten, który nie jest w stanie tego pojąć, płaci tam drakońskie kary i narażony jest na potępienie całego otoczenia, które zresztą samo skutecznie wywiera presję wymuszającą zachowania ogólnie przyjęte.
Nie jestem zatem optymistą w tej sprawie i jedynym wyjściem jest - moim zdaniem - uświadomienie ludziom, że pozostawienie odchodów swojego psa w publicznej przestrzeni jest nie tylko naruszeniem prawa i norm społecznych, ale przede wszystkim niekulturalnym zachowaniem, dającym świadectwo braku kultury właściciela psa. I to bez żadnych usprawiedliwień. ŻADNYCH !!!
jarbro
Zwracajmy uwagę właścicielom psów
Witam,
Problem psich kup da się rozwiązać tylko poprzez zwiększenie świadomości właścicieli o istniejącym problemie. IMO najlepszą metodą jest zwracanie uwagi właścicielom przez ludzi, którzy są świadkami tego "procederu". Ja już od dawna, gdy widzę właściciela z psem, który się załatwia to pytam się, czy posprząta po psie. Nieraz musiałam wysłuchiwać dyskusji, nieraz udało mi się zaangażować więcej przechodniów, nieraz byłam bardzo mile zaskoczona i okazywało się, że właściciel psa miał zamiar posprzątać.
Zwracajmy wszyscy, którym przeszkadzają psie kupy, uwagę właścicielom psów.
Pozdrawiam
Elżbieta Wojtaszko
Szanowna Redakcjo,
Mam psa od 6 lat i od samego początku wszyscy w rodzinie wychodzący na spacer z psem sprzątają po nim. Nie przeszkadza nam brak specjalnych koszy na psie kupy ani brak koszy w ogóle. Wystarczy odpowiedni sprzęt do kupienia za kilkanaście złotych. Córki, które od dzieciństwa czyniły tak najpierw z rodzicami, a teraz wychodzą z psem już same, nie wyobrażają sobie, że w ogóle można inaczej.
I tu mam swoją tezę wypracowaną na podstawie obserwacji i kontaktów z osobami, które nie sprzątają po psie. Twierdzę, że zdecydowana większość z nich nie sprzątałaby również, gdyby kosze były co 50 metrów, a przy nich były torebki do pobrania. Fakt, że ich nie ma, jest tylko pretekstem do wytłumaczenia się z takiej postawy. Problemem jest nie brak koszy czy sprzętu, ale powszechny niemal BRAK KULTURY! Tym, którzy twierdzą, że kupami nie ma co się przejmować, bo i tak się same rozłożą, proponuję, aby sami wypróżniali się pod krzakiem - przecież też się rozłoży. A kupa ludzka czasem bywa nawet mniejsza od psiej.
Co ja robię z kupą, jeżeli akurat nie ma jej gdzie wyrzucić? Zabieram z sobą w woreczku, a w domu wyrzucam do kibelka i spuszczam wodę. Zużyty woreczek wędruje do śmieci. Naprawdę żaden problem. Tych, którzy wstydzą się zbierania kup po swoim psie, nie jestem w stanie zrozumieć. Ja zbieram, bo wstydziłbym się, gdybym tego nie zrobił.
Z moich obserwacji wynika, że problem psich kup w Polsce jest obecnie nie do rozwiązania. To problem kulturowy, pozorne błahy, ale wynikający z głęboko zakorzenionych w polskiej psychice wad i kompleksów. Nigdzie w znanym mi cywilizowanym świecie społeczeństwo nie jest tak odporne na racjonalne argumenty i tak głupie, aby działać wbrew sobie. Bo w końcu w te kupy wdeptują również ci, którzy je pozostawiają.
Nigdzie, w żadnym kraju, gdzie nie ma takich problemów nie osiągnięto tego za pomocą zrzucenia odpowiedzialności za brak kup na służby dbające o porządek. Tak się po prostu nie da tego rozwiązać. To efekt kultury osobistej ludzi, którzy są w stanie zrozumieć, że dla dobra wspólnego warto zdobyć się na nieco pokory. A ten, który nie jest w stanie tego pojąć, płaci tam drakońskie kary i narażony jest na potępienie całego otoczenia, które zresztą samo skutecznie wywiera presję wymuszającą zachowania ogólnie przyjęte.
Nie jestem zatem optymistą w tej sprawie i jedynym wyjściem jest - moim zdaniem - uświadomienie ludziom, że pozostawienie odchodów swojego psa w publicznej przestrzeni jest nie tylko naruszeniem prawa i norm społecznych, ale przede wszystkim niekulturalnym zachowaniem, dającym świadectwo braku kultury właściciela psa. I to bez żadnych usprawiedliwień. ŻADNYCH !!!
jarbro
Zwracajmy uwagę właścicielom psów
Witam,
Problem psich kup da się rozwiązać tylko poprzez zwiększenie świadomości właścicieli o istniejącym problemie. IMO najlepszą metodą jest zwracanie uwagi właścicielom przez ludzi, którzy są świadkami tego "procederu". Ja już od dawna, gdy widzę właściciela z psem, który się załatwia to pytam się, czy posprząta po psie. Nieraz musiałam wysłuchiwać dyskusji, nieraz udało mi się zaangażować więcej przechodniów, nieraz byłam bardzo mile zaskoczona i okazywało się, że właściciel psa miał zamiar posprzątać.
Zwracajmy wszyscy, którym przeszkadzają psie kupy, uwagę właścicielom psów.
Pozdrawiam
Elżbieta Wojtaszko
Przeczytaj także: Więcej o akcji Sprzątam po moim psie
-
"To świadectwo braku kultury właściciela psa"
magdalaena1977
09.03.10, 22:47
Ale dlaczego ? Przecież psia kupa jest obrzydliwa i śmierdząca. W życiu niechciałabym jej sprzątać spod krzaka i jeszcze nieść do domu.I dlatego ja po prostu NIE MAM PSA.I nie muszę po nim »
-
"To świadectwo braku kultury właściciela psa"
ulanzalasem
10.03.10, 00:47
Wystarczy zakaz trzymania psów w klatkach...tzn. w blokach ;]»
-
"To świadectwo braku kultury właściciela psa"
marzatela
10.03.10, 06:07
No właśnie - tu problem tkwi w ludziach i ich braku kultury. Każdy pretekst może być argumentem przeciwko sprzątaniu. I trawniki wygladaja tak jak to widać i czuć. Donos na psa»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Słynna praska ruina do rozbiórki. Będą apartamenty
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Ile kosztują przenosiny NFZ? Tajne. "Bo będzie afera"
- Dzień na Żywo - poniedziałek [13.02.2012]
- Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego?
- Most skurczył się na mrozie. Pociągi jeżdżą wolniej
- Stadion Legii nie ma nazwy? Teraz będzie się nazywał...
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Deweloper: "oaza luksusu". Mieszkańcy idą do sądu
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



