22-latek uratował życie, bo wiedział jak
11.03.2010
aktualizacja: 2010-03-10 20:41
Fot. Grażyna Jaworska / Agencja Gazeta
22-letni elektronik Krzysztof Błaszczyk odebrał w środę od władz Ursynowa list gratulacyjny za uratowanie życia młodszego o dwa lata studenta.
ZOBACZ TAKŻE
- Poranne korki w Warszawie - najgorzej na Pradze Południe (11-03-10, 08:42)
- Bohaterski policjant otrzymał pośmiertnie odznakę (09-03-10, 19:53)
- "Poszedł tam, gdzie nie ma zła" - pogrzeb policjanta (19-02-10, 20:16)
- Znany bokser uratował życie samobójcy (24-02-09, 21:27)
Dziękowali mu zaproszeni do urzędu dzielnicy lekarze, policjanci i przede wszystkim ojciec uratowanego. W połowie stycznia, po treningu na siłowni, Marcin zachłysnął się napojem. Nie mógł złapać oddechu, stracił przytomność. Krzysztof Błaszczyk zorientował się, że mężczyźnie zanika puls i zaczął masaż serca. Robił wszystko według wskazówek z kursu pierwszej pomocy. Karetka przyjechała po kilkunastu minutach. Konieczne było trzykrotne użycie defibrylatora. Nieprzytomny student w stanie ciężkim został przewieziony do szpitala, teraz wraca do zdrowia. - Mój syn zawdzięcza życie Krzysztofowi - mówił wczoraj za łzami w oczach ojciec Marcina.
Marcinowi po zachłyśnięciu stanęło serce, a wtedy bezcenna jest każda sekunda. - Po czterech minutach umiera mózg. Jeśli znajdzie się człowiek, który podejmie w tym czasie reanimację, daje to poszkodowanemu dodatkowe 30-40 minut życia. Tyle wystarczy na przyjazd karetki - tłumaczył Adam M. Pietrzak, anestezjolog, który prowadzi szkolenia z zakresu pierwszej pomocy medycznej.
Marcinowi po zachłyśnięciu stanęło serce, a wtedy bezcenna jest każda sekunda. - Po czterech minutach umiera mózg. Jeśli znajdzie się człowiek, który podejmie w tym czasie reanimację, daje to poszkodowanemu dodatkowe 30-40 minut życia. Tyle wystarczy na przyjazd karetki - tłumaczył Adam M. Pietrzak, anestezjolog, który prowadzi szkolenia z zakresu pierwszej pomocy medycznej.
Przeczytaj także: Warszawski emeryt łyka dziennie średnio pięć tabletek
-
22-latek uratował życie, bo wiedział jak
slbm
11.03.10, 09:24
Przy całym szacunku dla tego człowieka należałoby sobie zadać (no, władze w każdym razie powinny) poważne pytanie: dlaczego musimy robić z czegoś takiego wydarzenie? Otóż dlatego, że »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Oryginalny biurowiec: przy Prostej wyrosła krzywa wieża
- Wielki festiwal w Warszawie. Znamy pierwsze gwiazdy
- Rewolucja w taksówkach: nie trzeba dzwonić do centrali
- Obciął penisa, chciał wyciąć serce
- Pilot zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi
- Poważny wypadek na wylotówce. Z auta wypadł silnik
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Środa w Warszawie [15.02.2012]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Nowa polska tania linia. Zabierze pasażerów pociągom?
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



