Spóźniona premiera - oscarowi saperzy wchodzą do kin
12.03.2010
aktualizacja: 2010-03-11 20:03
Fot. KINOSWIAT
Nagrodzonego sześcioma Oscarami filmu nie zobaczyliśmy w kinie, bo dystrybutor w niego nie wierzył. od piątku można go jednak obejrzeć na dużym ekranie.
ZOBACZ TAKŻE
- Warszawscy kiniarze szykują się na "Avatara" (15-12-09, 11:00)
"The Hurt Locker. W pułapce wojny" to film, o którym powinno nakręcić się film. Nakręcony za 15 mln dol., co w Stanach Zjednoczonych oznacza kino niszowe, pokonał w walce o Oscara "Avatara" z budżetem blisko pół mld dol. Męskie kino o napięciu, w jakim pracują amerykańscy saperzy w Iraku, wyreżyserowała Kathryn Bigelow. Jej poprzedni pełnometrażowy film "K-19" mimo udziału Harrisona Forda i Liama Neesona był jedną z najbardziej spektakularnych finansowych klap w historii - kosztował ponad 100 mln dol., do dziś nie zarobił nawet dwóch trzecich tej kwoty. Za "Hurt Lockera" Kathryn Bigelow nagrodzono jednak Oscarem, co uczyniło ją pierwszą kobietą, która zdobyła złotą statuetkę w tej kategorii. Film jest powszechnie chwalony przez krytyków, którzy porównują go z dziełami tej klasy co "Pluton" czy "Łowca jeleni". To szarpiący nerwy dramat wojenny z wyśmienitymi kreacjami aktorskimi, nakręcony tak sugestywnie, że spocić można się od samego patrzenia na smażących się w upale saperów. Słowem - idealny film do obejrzenia w kinie.
Tylko że polski dystrybutor Kino Świat nie zrobił ani jednej kopii do wyświetlania w kinach.
- Nie mieliśmy wątpliwości, że to dobry film. Ale nie wszystkie dobre filmy trafiają do kin - przekonuje Alicja Turowska z Kino Świat. - W chwili kiedy mieliśmy z nim pierwszy raz do czynienia, nic nie wskazywało na to, że to może być film, który znajdzie dużą publikę w kinie. Podjęliśmy decyzję o wydaniu go na DVD i sprzedaniu telewizji Canal+. I zaraz potem dostał nominacje do Oscarów, a potem bardzo zaskakująco zdobył tyle nagród. Nawet dziennikarze filmowi go nie obstawiali - broni się. Po Oscarach nie opłacało się już zlecać robienia kopii kinowej, bo to droga inwestycja, która zwraca się tylko wtedy, jeżeli film zamawiają wielkie sieci kinowe, a te nie są nim zainteresowane. - Z uwagi na to, że wcześniej pojawił się na DVD i dwukrotnie był emitowany w telewizji - tłumaczy Mariusz Spisz z Multikina.
Mimo to od piątku film będzie można obejrzeć w Wiśle, Novym Kinie Praha, Kulturze. Za pomocą cyfrowych projektorów zostanie pokazane z płyt DVD. - Nie spodziewamy się z tych projekcji kokosów, zdecydowaliśmy się wprowadzić go do kin, by zadowolić tę rzeszę widzów, którym zależy, by zobaczyć film na kinowym ekranie - mówi Alicja Turowska.
W niedzielę w Kulturze projekcję poprzedzi dyskusja prowadzona przez krytyka filmowego Tomasza Raczka. O męskich i kobiecych tematach w kinie będzie rozmawiać z krytyczką i feministką Kazimierą Szczuką, a o oscarowych emocjach i filmowych upodobaniach Amerykanów zapyta Bartka Konopkę, reżysera nominowanego w tym roku do Oscara krótkometrażowego filmu dokumentalnego "Królik po berlińsku". Początek - godz. 20.
Tylko że polski dystrybutor Kino Świat nie zrobił ani jednej kopii do wyświetlania w kinach.
- Nie mieliśmy wątpliwości, że to dobry film. Ale nie wszystkie dobre filmy trafiają do kin - przekonuje Alicja Turowska z Kino Świat. - W chwili kiedy mieliśmy z nim pierwszy raz do czynienia, nic nie wskazywało na to, że to może być film, który znajdzie dużą publikę w kinie. Podjęliśmy decyzję o wydaniu go na DVD i sprzedaniu telewizji Canal+. I zaraz potem dostał nominacje do Oscarów, a potem bardzo zaskakująco zdobył tyle nagród. Nawet dziennikarze filmowi go nie obstawiali - broni się. Po Oscarach nie opłacało się już zlecać robienia kopii kinowej, bo to droga inwestycja, która zwraca się tylko wtedy, jeżeli film zamawiają wielkie sieci kinowe, a te nie są nim zainteresowane. - Z uwagi na to, że wcześniej pojawił się na DVD i dwukrotnie był emitowany w telewizji - tłumaczy Mariusz Spisz z Multikina.
Mimo to od piątku film będzie można obejrzeć w Wiśle, Novym Kinie Praha, Kulturze. Za pomocą cyfrowych projektorów zostanie pokazane z płyt DVD. - Nie spodziewamy się z tych projekcji kokosów, zdecydowaliśmy się wprowadzić go do kin, by zadowolić tę rzeszę widzów, którym zależy, by zobaczyć film na kinowym ekranie - mówi Alicja Turowska.
W niedzielę w Kulturze projekcję poprzedzi dyskusja prowadzona przez krytyka filmowego Tomasza Raczka. O męskich i kobiecych tematach w kinie będzie rozmawiać z krytyczką i feministką Kazimierą Szczuką, a o oscarowych emocjach i filmowych upodobaniach Amerykanów zapyta Bartka Konopkę, reżysera nominowanego w tym roku do Oscara krótkometrażowego filmu dokumentalnego "Królik po berlińsku". Początek - godz. 20.
Przeczytaj także: Warszawscy kiniarze szykują się na "Avatara"
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


