Ursynów chce pomóc jerzykom

Dominika Olszewska
12.03.2010 aktualizacja: 2010-03-11 23:18
A A A Drukuj
Jerzyk FOT. ADAM WAJRAK / AG
Już czas, by podczas remontów nie niszczono gniazd cennych ptaków - ogłosił wiceburmistrz Ursynowa Bogdan Żuber. Wczoraj nad losem małych i pożytecznych skrzydlatych jerzyków pochylili się ornitolodzy, urzędnicy i spółdzielcy
Zbliża się wiosna, więc właściciele budynków szykują remonty budynków. Niestety, podczas ocieplania domów często niszczy się gniazda ptaków: wróbli, kawek, jaskółek. Jednak najbardziej podczas prac budowlanych cierpią jerzyki, które budują gniazda wysoko, pod krawędziami dachów, parapetami, rynnami.

Jerzyki z wyglądu przypominają jaskółki. Zimują w Afryce. Przylatują do Polski pod koniec kwietnia. Większość życia spędzają w powietrzu. Są zwinne i szybkie; potrafią osiągnąć prędkość 150 km na godz. Do gniazd wlatują z ogromną prędkością. Żywią się uciążliwymi dla ludzi owadami, np. komarami. Są pod ścisłą ochroną.

W Warszawie żyje ich ponad tysiąc. Wiele ich gniazd znajduje się na Ursynowie. W ubiegłym roku pisaliśmy, że spółdzielnia Imielin przy okazji remontu bloków zabija chronione prawem jerzyki. Robotnicy, ocieplając bloki zakratowali dziuple, w których znajdowały się pisklęta.

- Ptaki były odcięte od świata i umierały z głodu. Spółdzielnia zdjęła kratki dopiero, gdy o wszystkim zawiadomiliśmy policję - wspomina Renata Markowska, malarka, mieszkanka ul. Hawajskiej.

W sprawę włączyły się władze Ursynowa. Wczoraj do dzielnicowe-go ratusza zaprosiły ornitologów, przedstawicieli wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. - Taka sytuacja nie może się powtórzyć. Ursynów musi stać się przyjazny jerzykom - ogłosił Bogdan Żuber, wiceburmistrz odpowiedzialny za ekologię.

- Nie jesteśmy przeciwni remontom, ale trzeba je robić z głową. Po ociepleniu domów trzeba jerzykom stworzyć nowe miejsca do życia - uznała Dorota Zielińska ze Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

Spółdzielnia Imielin kupiła wprawdzie ponad 70 budek dla ptaków, jednak część z nich zawiesiła na drzewach.

- Budki się pojawią i ptaki będą mogły tam zamieszkać. Na pewno do nich trafią - twierdziła Hanna Wawrzyńczak, szefowa działu eksploatacyjno-technicznego w SMB Imielin.

Inaczej widzą to eksperci. - Te ptaki nigdy na drzewach nie za-mieszkają. Jerzyki do swoich gniazd trafiają na pamięć. Budki trzeba montować na elewacjach budynków, i to dokładnie w miejscach wcześniej zamieszkanych. Nawet przeniesienie gniazd na inną ścianę budynku nic nie da. One tam po prostu nie trafią - ostrzegał dr Andrzej Kruszewicz, dyrektor warszawskiego zoo i szef Ptasiego Azylu.

Problem jerzyków dostrzegły też władze 12 dzielnic, m.in. Białołęki, Bemowa, Woli, Śródmieścia. Urzędnicy wprowadzili regulacje chroniące ptaki - przed wydaniem pozwolenia na ocieplenie budynków żądają od inwestorów opinii ornitologicznej.

- Eksperci wyszukują gniazda w domach, wskazują, kiedy i jak prze-prowadzić remont. Wszystko po to, by jak najmniej zaszkodzić ptakom - tłumaczy Bernadetta Włoch-Nagórny, rzeczniczka Białołęki.

Jednak Ursynów do dziś takich zaświadczeń nie wymaga. - Jestem tym zdziwiony. Musimy to zmienić jak najszybciej - zapewnił Bogdan Żuber.

- To absolutna konieczność. Bez nadzoru fachowców eksterminacja jerzyków wciąż będzie faktem - podsumowała Renata Markowska.

Przeczytaj także: Budują przedszkola, tam gdzie są dzieci



Ursynów

Podziel się

  • Re: Ursynów chce pomóc jerzykom rubeus 06.04.10, 14:07

    Spółdzielnia Kabaty przy okazji ocieplań bloków zamontowała budki/skrzynki lęgowe na krawędzi dachów (różnej wielkości ) oraz powiesiła dodatkowe na okolicznych drzewach.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy