ZGN Śródmieście się barykaduje
12.03.2010
aktualizacja: 2010-03-11 23:51
Fot. Jan Zamoyski / Agencja Gazeta
W recepcji śródmiejskiego ZGN wyrosła pancerna szyba. Wkrótce pojawią się też bramki z kołowrotem. Oficjalny powód - kontrola czasu pracy urzędników ZGN.
ZOBACZ TAKŻE
- Czy ZGN manipulował gazem? Eksperci wydali decyzję (03-12-10, 09:00)
- Konflikt na Stegnach: Nasze rury dobre są (14-06-10, 09:00)
- Masz pomysł na działalność kulturalną? Lokale czekają (07-06-10, 20:00)
- Urzędnicy oblężeni przez lokatorów kamienicy bez gazu (27-01-10, 00:00)
- Mieszkańcy ul. 29 Listopada już bez gazu (25-01-10, 21:16)
- Lokatorzy wciąż koczują w urzędzie - już ponad trzy dni (22-01-10, 10:00)
Szyba stoi tuż przy okienku kasowym na parterze siedziby ZGN przy ul. Szwoleżerów. Pod koniec stycznia ten urząd był przez cztery dni okupowany przez grupę ok. 20 mieszkańców trzech bloków przy ul. 29 Listopada. Domagali się włączenia gazu, który ZGN polecił odciąć z powodu fatalnego stanu instalacji - nieszczelnej i starej, tzn. skręcanej, a nie spawanej. Dwa tygodnie później pojawili się na radzie dzielnicy, domagając się niezależnej ekspertyzy.
Tymczasem w ZGN założono system kontroli dostępu. Jak podało wczoraj "Życie Warszawy", będą to bramki z turniketami (kołowrót z poprzeczkami) podobnymi do tych w metrze. Wejście do urzędu będzie możliwe tylko przez przyłożenie karty. - Dla nas ma to ewidentny związek z okupacją - uważa Angelika Płachecka, jedna z liderek styczniowej okupacji. - Wiadomo nam, że system kosztował 30 tys. zł. To prawie tyle co wymiana instalacji w jednym z domów przy 29 Listopada. Oni jednak wolą się zabarykadować!
Rzecznik ZGN Rafał Chromiński tłumaczy: - To nie barykada, lecz system kontroli dostępu, którego celem jest kontrola czasu pracy pracowników ZGN. Podobny system dostępu jest standardowo stosowany w wielu instytucjach.
Nieoficjalnie jednak urzędnicy ZGN mówią nie o kontroli czasu pracy, lecz o bezpieczeństwie urzędników, które ma zapewnić montaż bramek i szyb.
Tymczasem w ZGN założono system kontroli dostępu. Jak podało wczoraj "Życie Warszawy", będą to bramki z turniketami (kołowrót z poprzeczkami) podobnymi do tych w metrze. Wejście do urzędu będzie możliwe tylko przez przyłożenie karty. - Dla nas ma to ewidentny związek z okupacją - uważa Angelika Płachecka, jedna z liderek styczniowej okupacji. - Wiadomo nam, że system kosztował 30 tys. zł. To prawie tyle co wymiana instalacji w jednym z domów przy 29 Listopada. Oni jednak wolą się zabarykadować!
Rzecznik ZGN Rafał Chromiński tłumaczy: - To nie barykada, lecz system kontroli dostępu, którego celem jest kontrola czasu pracy pracowników ZGN. Podobny system dostępu jest standardowo stosowany w wielu instytucjach.
Nieoficjalnie jednak urzędnicy ZGN mówią nie o kontroli czasu pracy, lecz o bezpieczeństwie urzędników, które ma zapewnić montaż bramek i szyb.
Przeczytaj także: Inwestycje w elektrociepłowniach. Nie będzie już blackoutu?
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


