70-latki w akcji: urządzają clubbing

Wojciech Karpieszuk
13.03.2010 aktualizacja: 2010-03-12 21:16
A A A Drukuj
Organizatorzy warsztatów (od lewej): Marta Białek-Graczyk, Kasia Ścieszka, Paulina Gajownik, Kasia Alexandrowitsch,
Karolina Pluta, Anula Jochym, Igor Gorzkowski, Beata Tokarz w kawiarni Delikatesy TR Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Zagrają na kubkach i talerzach, zamówienia przyjmą w języku esperanto. Możesz być tego świadkiem, jeśli w niedzielę zajrzysz do Kafki czy na Chłodną 25. Tego dnia za barem staną tam szczególni nowicjusze
Do podwarszawskiego Jadwisina zjechała w piątek setka ludzi z całej Polski. Mają po 60, 70, a nawet 80 lat. Jeszcze nie wiedzą, co ich czeka. Po krótkim szkoleniu w niedzielę wcielą się w barmanów i kelnerów w ośmiu popularnych warszawskich klubokawiarniach. Staną za barem w Nowym Wspaniałym Świecie, na Chłodnej 25, w Kafce, Delikatesach TR, Obiekcie Znalezionym, Między Nami, Karmie i nowym lokalu dla rowerzystów OSI.

- Wiedzą, że czeka ich jakaś akcja na mieście. To wszystko. Sama jestem ciekawa ich reakcji. Ale też reakcji bywalców tych miejsc - mówi Beata Tokarz z Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę", które wspólnie z Polsko-Amerykańską Fundacją Wolności nakręca tę akcję.

Na pomysł wpadł Igor Gorzkowski, reżyser teatralny: - To są miejsca ważne dla miasta, tętni tam życie. Ale przychodzą tam i pracują przeważnie młodzi.

- Chcemy przełamać stereotypy: że ludzie dojrzali są nudni, konserwatywni, nie umieją się bawić i niczego nowego nie chce im się uczyć - wylicza Beata Tokarz.

Na czterodniowe warsztaty zaprosili studentów Uniwersytetów Trzeciego Wieku z całej Polski. Warunki były trzy: skończone 55 lat, chęć działania i pomysł na akcję wśród swojej lokalnej społeczności (na najciekawsze projekty dostaną dotacje od 5 do 12 tys. zł).

- Fajne pomysły z poprzednich edycji tego projektu to szlak historyczno-turystyczny po winnicach w okolicach Zielonej Góry, szkoła superbabki, czyli jak być babcią, która nie boi się powiedzieć, że chce mieć też czas na swoje przyjemności - mówi Beata.

Zauważa, że w Warszawie brakuje lokali wielopokoleniowych, w których czuliby się dobrze i młodsi, i starsi. - Ci drudzy raczej nie chodzą do modnych klubokawiarni. A myślę, że chcieliby np. zobaczyć, jak zmieniła się kawiarnia przy Nowym Świecie - mówi Beata. - Może się wstydzą, że są tam sami młodzi.

Igor Gorzkowski: - Chcemy przełamać ich onieśmielenie. Ale też udowodnić, że mają pomysły.

Nie tylko staną za barami klubokawiarni. Dwie 40-osobowe tzw. grupy będą krążyć między lokalami. - Urządzą sobie clubbing. W kawiarniach przeprowadzą happeningi - objaśnia Beata.

W Kafce zagrają na talerzach i kubkach. Na Chłodnej 25 będą przyjmować zamówienia w esperanto, nad barem zawiśnie słowniczek potrzebnych słówek. W OSIR-rz na Powiślu odbędzie się akcja nawiązująca do Wyścigów Pokoju z lat 70. W Delikatesach TR - towarzyski flirt pocztówkowy. Między Nami uczestnicy akcji udekorują swoimi ulubionymi sprzętami. W Obiekcie Znalezionym urządzą turniej warcabowy, a w Nowym Wspaniałym Świecie odbędzie się dancing.

Na koniec dyskusja: kawiarnie przyjazne starszym, czyli jakie? - No właśnie, jakie? - pyta Beata. - Wiadomo, co to znaczy kawiarnia przyjazna matkom z dziećmi, niepełnosprawnym. A starszym?

Organizatorzy mają nadzieję, że uda się to ustalić w niedzielę. Na szybach ośmiu lokali pojawią się nalepki: "Kawiarnia przyjazna seniorom". Inne warszawskie lokale też mogą starać się o to miano.

Godziny poszczególnych akcji na: www.seniorzywakcji.pl

Przeczytaj także: Boom się rodzi, rodzic truchleje



Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy