Biało-żółty chaos, czyli gdzie prowadzą pasy na ulicach

Krzysztof Śmietana
13.03.2010 aktualizacja: 2010-03-12 22:35
A A A Drukuj
Dezorientujące kierowców pasy na Trasie Toruńskiej na wysokości ul. Głębockiej Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Mylące pasy na jezdni to zmora wielu warszawskich ulic. Ostatnio najgorzej jest na przebudowywanej Trasie Toruńskiej. Według kierowców jest to nie tylko kłopotliwe, ale i bardzo niebezpieczne.
SERWISY

Przeczytaj blog o komunikacji autora tego artykułu



W ostatnich dniach mieliśmy sporo skarg na oznakowanie Trasy Toruńskiej. Na remontowanych drogach ważniejsze są wprawdzie żółte pasy, ale w wielu miejscach są one nieczytelne. Często nawet trudno odróżnić ich kolor. - Najgorzej jest w rejonie hipermarketu Carrefour. Szczególnie wieczorem nie wiadomo, które pasy są obowiązujące: czy białe, czy żółte, które w jednym miejscu są dość wyraźne, ale po chwili już przekreślone. Omal nie wpadłam tam na barierki - skarży się jedna z czytelniczek.

W piątek oglądaliśmy tamtejsze oznakowanie na jezdni. Rzeczywiście, może wielu kierowców wprowadzić w konsternację. W niektórych miejscach zamalowane żółte pasy upodabniają się od sąsiednich, białych. W efekcie różne pasy ruchu zachodzą na siebie, co może nawet doprowadzić do wypadku. Czy oznakowania nie da się poprawić? - Na tym odcinku w przyszłym tygodniu już po raz szósty będzie zmieniania organizacja ruchu. Zwrócimy uwagę wykonawcy - firmie J&P Avax, żeby poprawiła oznakowanie. Kierowców prosimy zaś, żeby jeździli wolniej - mówi Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg, która zleca przebudowę Trasy Toruńskiej.

Niewyraźne oznakowanie to problem pojawiający się także przy innych budowach, np. na Wisłostradzie obok powstającego mostu Północnego. Przez kilka tygodni nie tylko nie było tam widać pasów, ale dodatkowo jezdnia była usiana dziesiątkami dziur. Niedawno ułożono tam dywanik asfaltowy i pomalowano nowe pasy, ale w niektórych miejscach nadal są niejasne, zwłaszcza gdy jedzie się od strony Łomianek. - Gdy temperatura powietrza osiągnie pięć stopni i będzie dość sucho, zostaną tam naklejone żółte pasy. Wtedy już nikt nie powinien mieć zastrzeżeń do oznakowania na jezdni - zapowiada Małgorzata Gajewska, rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych.

Inny kłopot to wycieranie się stałych pasów na wielu ulicach miasta. Po zmroku kompletnie nie widać ich na asfalcie. Wielu warszawiaków pamięta, że dawniej były odnawiane wczesną wiosną i jesienią. Ostatnio jest z tym różnie. Zarząd Dróg Miejskich ogłasza przetargi na poprawianie oznakowania. W poprzednich latach na wybranie wykonawcy trzeba było czekać nawet do wakacji. Urszula Nelken, rzeczniczka ZDM, zarzeka się, że w tym roku firmy uda się wyłonić wcześniej. - W poniedziałek zostaną ogłoszone dwa przetargi w tej sprawie. Są szanse, że znaki na jezdni będą odnawiane w kwietniu - zapowiada rzeczniczka.

Akcja ma być powtórzona jesienią.

Przeczytaj także: Warszawskie przesiadki koniecznie do poprawki



Autobuser.pl

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy