Problem ze zwolnieniami - nie każdy lekarz je wystawia

Wojciech Grejciun
16.03.2010 aktualizacja: 2010-03-15 20:57
A A A Drukuj
Lekarz Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Szpitalne oddziały ratunkowe nie chcą wystawiać zwolnień lekarskich. Warszawiacy krążą po nie od lekarza do lekarza.
SERWISY
W takiej sytuacji znalazła się nasza czytelniczka. Pani Anna zgłosiła się z ostrym bólem brzucha do prywatnej przychodni, z której usług korzysta jej firma. Po badaniu lekarz wysłał kobietę na izbę przyjęć do szpitala MSWiA przy Wołoskiej. Tam w szpitalnym oddziale ratunkowym spędziła ponad siedem godzin. Czekała w kolejce, ustępując chorym w poważniejszym stanie, potem przechodziła kolejne badania, które ustaliły w końcu przyczynę bólu. Okazało się, że ma ropne zapalenie przydatków. Lekarka przepisała garść antybiotyków i zaleciła przez dziesięć dni leżeć w domu. Oświadczyła, że nie może wystawić zwolnienia z pracy, bo to nie jest rola oddziału ratunkowego. - Kazała mi iść do rejonu - opowiada nasza czytelniczka.

W ursynowskiej przychodni przy ul. Romera lekarz stwierdził, że on tym bardziej nie może wystawić L-4. - Sugerowano mi, abym zrobiła awanturę w oddziale ratunkowym, który miał taki obowiązek - opowiada roztrzęsiona kobieta.

Zgodnie z porzekadłem "do trzech razy sztuka" pani Anna poszła jednak do przychodni, w której była na samym początku. - Tam dowiedziałam się, że choćby lekarze chcieli, nie wypiszą dokumentu z datą wsteczną - opowiada.

W końcu pani Anna się poddała. Wczoraj poszła do szefa z wnioskiem o urlop. - Szczęśliwie udało mi się dostać wolne - mówi.

Kto ma wystawić choremu zwolnienie lekarskie, a kto nie, spytaliśmy w Narodowym Funduszu Zdrowia. - To obowiązek lekarza, który postawił diagnozę. Tylko on może to zrobić - uznała Wanda Pawłowicz, rzeczniczka mazowieckiego oddziału NFZ.

Jak się okazuje, przypadek pani Anny nie jest odosobniony. Mazowiecki Fundusz dostawał już podobne skargi od warszawskich pacjentów. - Chorzy mogą dochodzić swego, powołując się przed lekarzem na rozporządzenie ministra zdrowia. Z powodu dużej liczby takich przypadków zamieściliśmy na stronie internetowej komunikat, w którym przypominamy lekarzom o ich obowiązkach - dodaje pani rzecznik.

- Lekarz po przeprowadzeniu niezbędnych badań i stwierdzeniu, że jest taka konieczność, powinien wystawić chorej zwolnienie lekarskie - przyznaje Jarosław Buczek, rzecznik prasowy szpitala przy Wołoskiej.

Ale dyżurujący w oddziałach ratunkowych niechętnie sięgają po druki L-4, tłumacząc się nawałem pracy. Ustaliliśmy jednak, że chora mogła dostać zwolnienie także w przychodni, z której usług korzysta jej firma. Od 2006 r. obowiązuje przepis o tym, że lekarzowi wolno je wystawić z datą do trzech dni wstecz.

Przeczytaj także: Poradnia ginekologii dla dzieci: aby nie wstydzić się badań



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy