Przesiadki do poprawki - listy czytelników
16.03.2010
aktualizacja: 2010-03-15 21:41
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Głosy czytelników w dyskusji na temat przesiadek w Warszawie.
ZOBACZ TAKŻE
- Siermiężna linia S-9 do Legionowa ruszyła z pompą (16-03-10, 08:00)
- Neoblaga.pl świadczy usługi (05-05-10, 01:00)
- Cztery antyprzykłady przesiadek w stolicy (22-03-10, 07:00)
- Policja karała "dachowaniem" zamiast mandatem - WIDEO (16-03-10, 13:54)
- Poranne korki w Warszawie - uwaga: ślisko! (16-03-10, 08:03)
- System sterowania ruchem działa tylko do godz. 17 (15-03-10, 08:00)
- Nasze wydreptane przesiadki - wasze listy o przystankach (13-03-10, 12:00)
- Warszawskie przesiadki koniecznie do poprawki (12-03-10, 10:00)
Przesiadki berlińczyka
Jako berlińczyk mieszkający teraz w Warszawie przez kilka miesięcy pragnę podziękować za artykuły ("Gazeta" 12 i 13-14 marca) o trudnościach związanych z przesiadkami. Już się przyzwyczaiłem do tutejszej komunikacji miejskiej, ale bardzo trudno mi zrozumieć, dlaczego przystanki autobusowe często znajdują się tak daleko przystanków tramwajowych. Moim zdaniem chodzi o to, kto ma pierwszeństwo na ulicach: samochody czy ludzie? A, niestety, w Warszawie ruch samochodów (czy raczej korki w pobliżu większych skrzyżowań) jest ciągle uważany za najważniejszy.
Dlatego chciałbym zwrócić uwagę na drobiazg, którego warszawiacy chyba w ogóle nie zauważają: fakt że przystanki (mniej więcej) bliskie sobie często mają różne nazwy. Np. na rondzie de Gaulle'a. Albo jeśli ktoś przesiada na pl. Unii Lubelskiej do autobusów w kierunku Sielc, to nie należy wysiadać z tramwaju na przystanku "Plac Unii Lubelskiej", lecz dopiero na "Rakowieckiej", ponieważ ten przystanek jest o wiele bliższy przystanku "Plac Unii Lubelskiej" dla autobusów. Wydaje mi się to dziwne i sprawia trudności gościom w Warszawie.
Florian Peters
Połączcie dwa w jeden
Ile się trzeba w Warszawie nabiegać, by złapać następny autobus! Szczytem urzędniczej głupoty jest lokalizacja przystanków dla linii 103 i 197, które jadą do tej samej pętli przy Dworcu Zachodnim, a przy skrzyżowaniu al. Zjednoczenia z ul. Żeromskiego na Bielanach zatrzymują się w dwóch miejscach. Jeden przed skrzyżowaniem, a drugi za. Pisałem do ZTM, żeby połączyć te dwa przystanki w jeden. Uzasadniałem to względami ekonomicznymi, przecież odpadłyby koszty utrzymania jednego z nich. Podałem argument, że przystanek Bielany-Ratusz 05 ma zatokę, a Bielany-Ratusz 03 nie. Po odpowiedzi z ZTM opadły mi ręce - to jak rzucanie grochem o ścianę. Stwierdzono, że wszystko zostało ustalone przez jakichś ważnych ludzi i zmian się nie przewiduje.
Marcin Roluk
Jest okazja do poprawki
Jednym z bardziej niedogodnych punktów przesiadkowych w Warszawie jest skrzyżowanie Świętokrzyskiej z Marszałkowską. Przystanek autobusowy w stronę Nowego Światu znajduje się od niego bardzo daleko. Tłumy ludzi tłoczą się na chodniku i przejściu dla pieszych (wyjątkowo fajne w czasie roztopów i błota), a ponadto wiele osób skraca sobie drogę, przebiegając przez Świętokrzyską na wysokości wejścia do metra. Nie byłoby od rzeczy przesunąć ten przystanek bliżej Marszałkowskiej - skróciłoby się też dojście do tramwajów. W tym miejscu będzie budowana druga linia metra, przy okazji można by zadbać o logiczniejsze rozmieszczenie przystanków.
Ludomir Wiśniewski
Za daleko od Trasy W-Z
Przykładem niedogodnych przesiadek jest ulokowanie przystanku autobusowego na Krakowskim Przedmieściu z dala od kościoła św. Anny. Zamiast umieścić go tuż przy kościele, żeby ułatwić przesiadkę osobom korzystającym z komunikacji na Trasie W-Z, to po remoncie Krakowskiego Przedmieścia został on oddalony w kierunku skweru Hoovera.
Poza tym należy przedłużyć buspas na torowisku tramwajowym w al. "Solidarności" co najmniej do skrzyżowania z al. Jana Pawła II, a w drugą stronę do Targowej.
Krzysztof Dorywalski
Jako berlińczyk mieszkający teraz w Warszawie przez kilka miesięcy pragnę podziękować za artykuły ("Gazeta" 12 i 13-14 marca) o trudnościach związanych z przesiadkami. Już się przyzwyczaiłem do tutejszej komunikacji miejskiej, ale bardzo trudno mi zrozumieć, dlaczego przystanki autobusowe często znajdują się tak daleko przystanków tramwajowych. Moim zdaniem chodzi o to, kto ma pierwszeństwo na ulicach: samochody czy ludzie? A, niestety, w Warszawie ruch samochodów (czy raczej korki w pobliżu większych skrzyżowań) jest ciągle uważany za najważniejszy.
Dlatego chciałbym zwrócić uwagę na drobiazg, którego warszawiacy chyba w ogóle nie zauważają: fakt że przystanki (mniej więcej) bliskie sobie często mają różne nazwy. Np. na rondzie de Gaulle'a. Albo jeśli ktoś przesiada na pl. Unii Lubelskiej do autobusów w kierunku Sielc, to nie należy wysiadać z tramwaju na przystanku "Plac Unii Lubelskiej", lecz dopiero na "Rakowieckiej", ponieważ ten przystanek jest o wiele bliższy przystanku "Plac Unii Lubelskiej" dla autobusów. Wydaje mi się to dziwne i sprawia trudności gościom w Warszawie.
Florian Peters
Połączcie dwa w jeden
Ile się trzeba w Warszawie nabiegać, by złapać następny autobus! Szczytem urzędniczej głupoty jest lokalizacja przystanków dla linii 103 i 197, które jadą do tej samej pętli przy Dworcu Zachodnim, a przy skrzyżowaniu al. Zjednoczenia z ul. Żeromskiego na Bielanach zatrzymują się w dwóch miejscach. Jeden przed skrzyżowaniem, a drugi za. Pisałem do ZTM, żeby połączyć te dwa przystanki w jeden. Uzasadniałem to względami ekonomicznymi, przecież odpadłyby koszty utrzymania jednego z nich. Podałem argument, że przystanek Bielany-Ratusz 05 ma zatokę, a Bielany-Ratusz 03 nie. Po odpowiedzi z ZTM opadły mi ręce - to jak rzucanie grochem o ścianę. Stwierdzono, że wszystko zostało ustalone przez jakichś ważnych ludzi i zmian się nie przewiduje.
Marcin Roluk
Jest okazja do poprawki
Jednym z bardziej niedogodnych punktów przesiadkowych w Warszawie jest skrzyżowanie Świętokrzyskiej z Marszałkowską. Przystanek autobusowy w stronę Nowego Światu znajduje się od niego bardzo daleko. Tłumy ludzi tłoczą się na chodniku i przejściu dla pieszych (wyjątkowo fajne w czasie roztopów i błota), a ponadto wiele osób skraca sobie drogę, przebiegając przez Świętokrzyską na wysokości wejścia do metra. Nie byłoby od rzeczy przesunąć ten przystanek bliżej Marszałkowskiej - skróciłoby się też dojście do tramwajów. W tym miejscu będzie budowana druga linia metra, przy okazji można by zadbać o logiczniejsze rozmieszczenie przystanków.
Ludomir Wiśniewski
Za daleko od Trasy W-Z
Przykładem niedogodnych przesiadek jest ulokowanie przystanku autobusowego na Krakowskim Przedmieściu z dala od kościoła św. Anny. Zamiast umieścić go tuż przy kościele, żeby ułatwić przesiadkę osobom korzystającym z komunikacji na Trasie W-Z, to po remoncie Krakowskiego Przedmieścia został on oddalony w kierunku skweru Hoovera.
Poza tym należy przedłużyć buspas na torowisku tramwajowym w al. "Solidarności" co najmniej do skrzyżowania z al. Jana Pawła II, a w drugą stronę do Targowej.
Krzysztof Dorywalski
Przeczytaj także: Warszawskie przesiadki koniecznie do poprawki
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


