Warszawa idzie z janosikowym do trybunału
18.03.2010
aktualizacja: 2010-03-17 21:20
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Będzie skarga do Trybunału Konstytucyjnego na tzw. janosikowe - opowiadają się za tym wszystkie kluby polityczne w radzie miasta. W tym roku Warszawa musi wesprzeć biedniejsze samorządy sumą 1 mld zł.
ZOBACZ TAKŻE
- Podpisy przeciw janosikowemu. "Bo to idiotyczne prawo" (26-05-11, 10:45)
- Warszawa zaskarży "janosikowe" do Trybunału (18-03-10, 19:22)
- MPO ukarane za blokowanie Nowego Teatru (12-03-10, 10:00)
- Kto poprowadzi Platformę w Warszawie i na Mazowszu (10-03-10, 10:00)
- Kaczyński wskaże kandydata na prezydenta Warszawy w maju (12-03-10, 10:00)
SERWISY
Dziś nad uchwałą w tej sprawie odbędzie się głosowanie. - Szkoda, że dopiero po trzech latach prezydentury pani Gronkiewicz-Waltz. Dobrze, że w ogóle - komentuje Dariusz Figura, radny PiS. - Poprzemy skargę, bo o zmianę przepisów dobijamy się od lat. "Janosikowe" to kwestia czysto polityczna. Gdyby Platforma była przekonana do potrzeby zmian, szybszą ścieżką byłby Sejm. Ale jakiś przełom jest.
"Janosikowe" obowiązuje od 2003 r. Obciąża budżety najzamożniejszych samorządów, głównie dużych miast i najbogatszych województw. Obowiązkowa opłata trafia do budżetu państwa. Tam dzielona jest między słabiej radzące sobie regiony kraju. Listę miast płacących ten podatek otwiera Warszawa, która w tym roku ma do zapłacenia aż 1 mld zł.
Szefowa rady miejskiej Ewa Malinowska-Grupińska (PO) twierdzi, że skarżąc "janosikowe" do Trybunału Konstytucyjnego, stołeczni samorządowcy chcą doprowadzić do nowelizacji prawa, a nie do całkowitego zniesienia tej formy podatku. - Jesteśmy za zasadą solidaryzmu społecznego - zapewnia. - Ale ten system wsparcia powstał przed naszym wejściem do UE. Pieniądze dla najbiedniejszych przydzielane są według starych wzorów.
Ubolewa, że nie wiadomo, dlaczego na ocenę zamożności gmin nie mają wpływu pozyskiwane przez nie dotacje unijne. - Sumy, które wpłacamy do budżetu państwa, z roku na rok rosną. Jednak nikt nie bierze pod uwagę zmiany stawek podatkowych w 2009 r., przez które budżet miasta stracił gigantyczne pieniądze - mówi Ewa Malinowska-Grupińska.
To nie pierwsza taka skarga. Pod koniec lutego wniosek do TK złożył samorząd Mazowsza. Aby załatać dziurę w budżecie, władze regionu wspomagają się kredytami.
W Warszawie temat "janosikowego" wraca przy każdej debacie budżetowej. - Teraz mamy do zapłacenia 1 mld zł, a to co najmniej jeden nowy most - mówił Dariusz Figura podczas debaty nad tegorocznym budżetem - Przypominam, że pani prezydent jest wiceprzewodniczącą partii rządzącej, a premierem - poseł z Warszawy. Może by cokolwiek zrobił dla mieszkańców, którzy go wybrali?
Jesienią 2009 r. warszawska ekipa PO próbowała przekonać Ministerstwo Finansów do zmiany sposobu naliczania "janosikowego", tłumacząc, że miasto ma poważne wydatki.
Za obecną skargą radnych miasta do TK nie stoi tym razem ani rządząca Warszawą PO, ani prezydent Gronkiewicz-Waltz. - To inicjatywa obywatelska - zapewnia Ewa Malinowska-Grupińska. - I będę chciała państwu ze Związku Stowarzyszeń Praskich, którzy przyszli do nas z tematem, bardzo podziękować. Na tym polega samorządność.
Przyznaje, że sama na pomysł z Trybunałem nie wpadła. - Jednak wcześniej pani prezydent próbowała przekonać premiera Tuska, by rząd zawiesił płacenie "janosikowego" dla Warszawy na czas przygotowań do Euro 2012. Ja rozmawiałam z posłami - podkreśla. - Jednak w Sejmie nie lubią Warszawy. Wciąż żywe są opowieści o cegłach, którymi inne miasta wspomagały odbudowę stolicy ze zniszczeń. W tej sytuacji ocena Trybunału Konstytucyjnego to najlepsza ścieżka.
Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce
"Janosikowe" obowiązuje od 2003 r. Obciąża budżety najzamożniejszych samorządów, głównie dużych miast i najbogatszych województw. Obowiązkowa opłata trafia do budżetu państwa. Tam dzielona jest między słabiej radzące sobie regiony kraju. Listę miast płacących ten podatek otwiera Warszawa, która w tym roku ma do zapłacenia aż 1 mld zł.
Szefowa rady miejskiej Ewa Malinowska-Grupińska (PO) twierdzi, że skarżąc "janosikowe" do Trybunału Konstytucyjnego, stołeczni samorządowcy chcą doprowadzić do nowelizacji prawa, a nie do całkowitego zniesienia tej formy podatku. - Jesteśmy za zasadą solidaryzmu społecznego - zapewnia. - Ale ten system wsparcia powstał przed naszym wejściem do UE. Pieniądze dla najbiedniejszych przydzielane są według starych wzorów.
Ubolewa, że nie wiadomo, dlaczego na ocenę zamożności gmin nie mają wpływu pozyskiwane przez nie dotacje unijne. - Sumy, które wpłacamy do budżetu państwa, z roku na rok rosną. Jednak nikt nie bierze pod uwagę zmiany stawek podatkowych w 2009 r., przez które budżet miasta stracił gigantyczne pieniądze - mówi Ewa Malinowska-Grupińska.
To nie pierwsza taka skarga. Pod koniec lutego wniosek do TK złożył samorząd Mazowsza. Aby załatać dziurę w budżecie, władze regionu wspomagają się kredytami.
W Warszawie temat "janosikowego" wraca przy każdej debacie budżetowej. - Teraz mamy do zapłacenia 1 mld zł, a to co najmniej jeden nowy most - mówił Dariusz Figura podczas debaty nad tegorocznym budżetem - Przypominam, że pani prezydent jest wiceprzewodniczącą partii rządzącej, a premierem - poseł z Warszawy. Może by cokolwiek zrobił dla mieszkańców, którzy go wybrali?
Jesienią 2009 r. warszawska ekipa PO próbowała przekonać Ministerstwo Finansów do zmiany sposobu naliczania "janosikowego", tłumacząc, że miasto ma poważne wydatki.
Za obecną skargą radnych miasta do TK nie stoi tym razem ani rządząca Warszawą PO, ani prezydent Gronkiewicz-Waltz. - To inicjatywa obywatelska - zapewnia Ewa Malinowska-Grupińska. - I będę chciała państwu ze Związku Stowarzyszeń Praskich, którzy przyszli do nas z tematem, bardzo podziękować. Na tym polega samorządność.
Przyznaje, że sama na pomysł z Trybunałem nie wpadła. - Jednak wcześniej pani prezydent próbowała przekonać premiera Tuska, by rząd zawiesił płacenie "janosikowego" dla Warszawy na czas przygotowań do Euro 2012. Ja rozmawiałam z posłami - podkreśla. - Jednak w Sejmie nie lubią Warszawy. Wciąż żywe są opowieści o cegłach, którymi inne miasta wspomagały odbudowę stolicy ze zniszczeń. W tej sytuacji ocena Trybunału Konstytucyjnego to najlepsza ścieżka.
Przeczytaj także: Kaczyński wskaże kandydata na prezydenta Warszawy w maju
Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce
-
Pazerność i demoralizacja osiągają nowe szczyty.
w.i.l
18.03.10, 12:02
Bogata Warszawa nie chce słyszeć o pieniądzach dla biednych rejonów kraju.Zapewne wkrótce ogłosi autonomię.Wyjątkowo podłe.»
-
Warszawa niech się weźmie za swój Ratusz.
robot_humano
18.03.10, 21:34
Szpital Południowy - dupa Czajka - módlmy się do Brukseli spalarnia - na ostrzu noża parkingi podziemne - dupa wiadukt przy gdańskim - dupa Żelazna - do rozpier...nia 3 lata po remoncie »
-
Warszawa idzie z janosikowym do trybunału
jackers_ea
19.03.10, 16:09
Kiedy zniknie to babsko z w-awy.Ten niedouk,karierowicz,pazerna paskuda i cotam jeszcze.Nie moge znieśc ,że W-awa jest skazana na takie indywiduum.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


