Ile trzeba zainwestować w nowego kota?

Grzegorz Miecznikowski
19.03.2010 aktualizacja: 2010-03-18 21:08
A A A Drukuj
Milka już w domu. Gdyby wiedziała, ile zainwestował w nią nowy właściciel... Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Ośmiomiesięczna kotka Milka znalazła dom. Teraz muszę go jej urządzić. A to kosztuje.
Milka ma mniej więcej osiem miesięcy. Jakiś czas temu przyplątała się do pracowni jubilerskiej. Trafiła pod opiekę fundacji Viva! Akcja dla Zwierząt, która postanowiła znaleźć kotce dom. Milka ma buro-białą sierść, jest spokojna, uwielbia się łasić i bawić. Ale żeby kotkę przygarnąć potrzebnych było kilka akcesoriów.

- Czerwona? Niebieska? Żółta? Żółta nie. Może się przestraszyć - doradzała mi koleżanka w sklepie zoologicznym Kakadu przy doborze kuwety.

- Zależy mi bardziej na tym, żeby była obudowana i żwirek się nie wysypywał. I nie chcę, żeby była taka duża - zaznaczam na widok kuwety wielkości sporej dziecięcej wanienki.

- A żwirek jaki? Tradycyjny czy sylikonowy? To ważne! Do sylikonowego może nie chcieć się załatwiać, ale doskonale pochłania brzydkie zapachy.

Ostatecznie kupuje kuwetę za 39,90 zł (czerwoną, zabudowaną) i 3,8-kg workiem sylikonowego żwirku (41,20 zł). A to nie koniec. Do wybierania odchodów przyda się przecież specjalna łopatka. Taki gadżet kosztuje w różnych sklepach zoologicznych średnio od 5 do 12 zł. Do tego doliczyć także trzeba szczotkę do wyczesywania zwierzaka, która kosztuje od 4 do 9 zł za małą, a od 6 do 16 zł za większą. Żeby Milkę przewieźć w dogodnych warunkach, potrzebny będzie jeszcze kontener do przewozu. Taki kosztuje średnio od 49 do 69 zł.

No i drapak! Do rachunku trzeba doliczyć od 25 do 50 zł.

Ponieważ od dzieciństwa w moim domu były koty przybłędy, nauczyliśmy się, że bardzo potrzebne są preparaty przeciwko pchłom. Można kupić obróżkę antypchelną (7-13 zł) lub preparat w kropelkach, którego używa się na kark pupila (27-36 zł).

- Pamiętaj o obróżce! Czasem pomaga wykształcić w zwierzakach poczucie przynależności do właściciela - radzi mi kolega, student weterynarii.

Więc szukam obróżki. Na półkach są czarne z ćwiekami, czerwone wysadzane diamencikami, różowe z dzwoneczkami, a także kokardki na gumkach czy materiałowe we wszystkich odcieniach tęczy. Na chybił trafił wybieram jedną z nich i idę do kasy.

A jedzenie?!

Biorę cztery puszki i kilogram suchej karmy. Łącznie 35 zł.

Muszę jeszcze doliczyć blisko 150 zł na karmę miesięcznie i wizyty u weterynarza, jeśli coś się będzie działo.

Wieczorem kotka przyjeżdża do nowego domu. Ale ani drapak, ani obróżki nie sprawiają jej takiej radości jak głaskanie za uchem i pełna miska. Bo szczęśliwy kot to kot wygłaskany i najedzony, a nie obwieszony.

Gdzie kupić akcesoria dla kota? Przykładowe adresy:

AB-Zoo , ul. Skarbka z Gór 130/6

* Ara, ul. Jutrzenki 83b

* Nestor, ul. Bolesławicka 12

* Kakadu, ul. Złota 59 (CH Złote Tarasy), al. Jana Pawła II 82 (CH Arkadia)

* Zoo Shop, ul. Czerniowiecka 6

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Przeczytaj także: Sprzęt do zbierania psich kup - do wyboru, do koloru



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy