Będziemy startować z Okęcia czy z Chopina?
20.03.2010
aktualizacja: 2010-03-19 19:17
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Lotnisko Okęcie czy lotnisko Chopina? - komentarz Jarosława Osowskiego.
ZOBACZ TAKŻE
- Kto jest patronem warszawskiego lotniska? "Nie wiem" (18-03-10, 15:55)
- Lotnisko Chopina: rękawy to luksus dla wybranych (22-07-10, 09:00)
- Pół pasa na Okęciu czynne we wrześniu? (20-03-10, 12:00)
- "Lotnisko Chopina" wygra z "Okęciem"? (17-03-10, 22:00)
- Niech Okęcie pozostanie Okęciem (19-03-10, 10:00)
I skąd my teraz będziemy w Warszawie startować w świat - z Okęcia czy z Chopina? Decyzja o nowej nazwie lotniska podzieliła i czytelników, i naszą redakcję.
W piątkowej "Gazecie" moja koleżanka Katarzyna Jaklewicz zaprotestowała przeciwko sztucznemu jej zdaniem narzucaniu nazwy "Lotnisko Chopina". Woli po prostu Okęcie, bo niemal każdy w Polsce kojarzy tę część Warszawy z samolotami.
Zgoda. Sam protestowałem, gdy w 2001 r. lotniskowi urzędnicy chcieli nas, dziennikarzy, zmusić, by w każdym tekście znajdował się taki oto dziwoląg, który właśnie sobie wymyślili i uchwalili: "Port Lotniczy im. F. Chopina w Warszawie". Teraz jednak doceniam, że ktoś w Portach Lotniczych poszedł wreszcie po rozum do głowy i wymyślił coś krótko i na temat.
Czemu właściwie nie mielibyśmy wykorzystać Chopina do promowania Warszawy?
Wszak prezydent RP Lech Kaczyński stwierdził niedawno: "Był jednym z najwybitniejszych kompozytorów, jakich znały dzieje. W sensie etnicznym pół Francuzem i pół Polakiem. I o tym oczywiście pamiętamy. Natomiast jego muzyka jest tylko i wyłącznie polska. 200 lat [od jego urodzin] to jubileusz, który daje okazję". Porty Lotnicze tę okazję wykorzystały na swój użytek.
Można oczywiście powątpiewać, czy nowa nazwa, choć krótka i łatwa, się przyjmie. Wśród nas, warszawiaków, pewnie z trudem. Przyjezdni może się nawet ucieszą, że jadąc na lotnisko, przestaną lądować kilometr dalej na pętli tramwajowej Okęcie. I kto wie, czy nie kupią tego obcokrajowcy, jeśli linie i inne porty lotnicze zaczną używać nazwy "Chopin Airport". Różnie z tym bywa. Powszechnie znamy nowojorskie lotnisko JFK czy paryskie de Gaulle'a, ale już Leonardo da Vinci jako patron rzymskiego Fiumicino jest mniej popularny.
Najważniejsze, żeby nic nikomu nie narzucać. Porty Lotnicze powinny zaś zacząć od siebie - na stronie internetowej warszawskiego lotniska wciąż można znaleźć jego starą, siedmiowyrazową nazwę. To gdzie to Lotnisko Chopina?
W piątkowej "Gazecie" moja koleżanka Katarzyna Jaklewicz zaprotestowała przeciwko sztucznemu jej zdaniem narzucaniu nazwy "Lotnisko Chopina". Woli po prostu Okęcie, bo niemal każdy w Polsce kojarzy tę część Warszawy z samolotami.
Zgoda. Sam protestowałem, gdy w 2001 r. lotniskowi urzędnicy chcieli nas, dziennikarzy, zmusić, by w każdym tekście znajdował się taki oto dziwoląg, który właśnie sobie wymyślili i uchwalili: "Port Lotniczy im. F. Chopina w Warszawie". Teraz jednak doceniam, że ktoś w Portach Lotniczych poszedł wreszcie po rozum do głowy i wymyślił coś krótko i na temat.
Czemu właściwie nie mielibyśmy wykorzystać Chopina do promowania Warszawy?
Wszak prezydent RP Lech Kaczyński stwierdził niedawno: "Był jednym z najwybitniejszych kompozytorów, jakich znały dzieje. W sensie etnicznym pół Francuzem i pół Polakiem. I o tym oczywiście pamiętamy. Natomiast jego muzyka jest tylko i wyłącznie polska. 200 lat [od jego urodzin] to jubileusz, który daje okazję". Porty Lotnicze tę okazję wykorzystały na swój użytek.
Można oczywiście powątpiewać, czy nowa nazwa, choć krótka i łatwa, się przyjmie. Wśród nas, warszawiaków, pewnie z trudem. Przyjezdni może się nawet ucieszą, że jadąc na lotnisko, przestaną lądować kilometr dalej na pętli tramwajowej Okęcie. I kto wie, czy nie kupią tego obcokrajowcy, jeśli linie i inne porty lotnicze zaczną używać nazwy "Chopin Airport". Różnie z tym bywa. Powszechnie znamy nowojorskie lotnisko JFK czy paryskie de Gaulle'a, ale już Leonardo da Vinci jako patron rzymskiego Fiumicino jest mniej popularny.
Najważniejsze, żeby nic nikomu nie narzucać. Porty Lotnicze powinny zaś zacząć od siebie - na stronie internetowej warszawskiego lotniska wciąż można znaleźć jego starą, siedmiowyrazową nazwę. To gdzie to Lotnisko Chopina?
Przeczytaj także: Niech Okęcie pozostanie Okęciem
-
Co za durnoty piszecie?!
ziutek.z.targowka
20.03.10, 12:42
Nikt we Francji nie powie, że jedzie na lotnisko Generała Ch. de Gaulle'a!Wiadomo, że tam odlatuje się z Roissy (od nazwy dzielnicy)!Tylko skąd taki ciemny redaktorek ma o tym wiedzieć?»
-
Będziemy startować z Okęcia czy z Chopina?
xs550
21.03.10, 00:49
Dlaczego nie zmienic nazwy calej okolicy na "Chopina" zamiast "Okecie"? Moim zdaniem dopoki okolica nazywa sie "Okecie" to nowa nazwa lotniska nie chwyci. Warto rozwazyc!»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


