Brzydkie słowo "Żyd" - komu się nie podoba?

Agnieszka Kowalska
22.03.2010 aktualizacja: 2010-08-13 11:24
A A A Drukuj
Warszawiacy, którzy przyszli na Dworzec Gdański, aby wziąć udział w projekcie Fot. Alina Gajdamowicz / Agencja Gazeta
  • Napis namalowany przez Rafała Betlejewskiego na murze przy ul. Waliców na Woli. Po kilku dniach zostało z niego tylko 'Tęsknię za tobą'. Wielu warszawiaków odebrało go jako hasło antysemickie
Artysta Rafał Betlejewski chciał sfotografować się z warszawiakami podczas akcji "Tęsknię za Tobą, Żydzie!" koło bramy Uniwersytetu Warszawskiego. Zgodę dostał, ale z prośbą, żeby zmienić hasło.
W oficjalnej odpowiedzi z biura promocji uczelni czytamy: „Zgodnie z życzeniem Kanclerza UW prosimy o nieużywanie hasła: »Tęsknię za Tobą, Żydzie! « podczas wykonywania fotografii. Zamiast niego proponujemy zbliżone w formie »Tęsknimy za Wami «”.

- Chciałbym w tym odczytać dobre intencje, ale wydaje mi się to tak nieprawdopodobnie kuriozalne, że nie wiem, co powiedzieć - mówi zaskoczony Rafał Betlejewski.

Tęsknie za Tobą, Żydzie!

Od ponad miesiąca jeździ po Polsce i fotografuje tych, którzy chcieliby zamanifestować tęsknotę za konkretnymi Żydami, których już z nami nie ma - wyjechali, zginęli, zniknęli z polskich miast i miasteczek. Pojedyncze i grupowe zdjęcia powstały już m.in. w Poznaniu, na Dworcu Gdańskim w Warszawie i w ten weekend w Grodzisku Maz. O akcji pisze zagraniczna prasa, setki osób wspominają Żydów w portalu Tesknie.com.

Rafał Betlejewski chciał też zrobić symboliczne grupowe zdjęcie przy pustym krześle w okolicy bramy Uniwersytetu Warszawskiego. - To była inicjatywa absolwenta UW Bartka Żurowskiego, który chciał wspomnieć Zygmunta Baumana - mówi Betlejewski. - Uniwersytet jest dla wydarzeń Marca '68 roku miejscem centralnym i symbolicznym. Dla bardzo wielu Polaków, którzy zostali z niego usunięci w wyniku antysemickiej nagonki, to mogłoby być ważnym i wzruszającym gestem - dodaje.

Akcja miała się odbyć wczoraj. Zgoda z Uniwersytetu przyszła dopiero w piątek, zbyt późno, żeby ją rozpropagować, dlatego do zrobienia grupowej fotografii w niedzielę nie doszło.

- Zgoda jest, ale jaka zgoda! - oburza się Rafał Betlejewski. - Czy władze UW chcą w ten sposób ochronić Żydów przed nieprzyjemnym brzmieniem słowa "Żyd"? Wygnanie z Polski wielu wybitnych inteligentów jest dla nas wszystkich ciągle niepowetowaną stratą. Należy sobie uświadomić, że wygnano ich właśnie słowem "Żyd". Czy władze UW naprawdę chcą, aby uprawnieni do używania słowa "Żyd" byli wyłącznie rasiści? - pyta.

Andrzej Zozula, wiceprzewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie, absolwent UW, działacz KOR: - Wygląda na to, że kanclerz UW za wszelką cenę chce uniknąć tego "brzydkiego" słowa "Żyd". Dlaczego? Nie mam pojęcia. Myślę, że powinien się z tego wytłumaczyć.

W imieniu kanclerza Jerzego Pieszczurykowa, zwierzchnika administracyjnego uczelni, wytłumaczyła nam wczoraj jej rzeczniczka Anna Korzekwa. - Hasło zaproponowane przez artystę wydało się kanclerzowi niezbyt fortunne. Nie żądał on jednak jego zmiany. To była propozycja. Artysta mógł z niej skorzystać lub nie. Sama sugestia, by hasło zmienić, pojawiła się na skutek osobistych doświadczeń pana kanclerza. Doskonale pamięta on rok 1968. Wtedy wielu jego kolegów i przyjaciół zostało zmuszonych do wyjazdu, pozostawiając po sobie pustkę. Zaproponował więc wersję hasła, która według niego znacznie bardziej podkreśla zbiorowy charakter tego dramatycznego doświadczenia historycznego. O tym, że wydarzenia z 1968 r. nigdy nie powinny się były mieć miejsca, nikt nie ma wątpliwości. Zaledwie parę dni temu wspominaliśmy na UW, jak co roku, te dramatyczne chwile - powiedziała.

Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie Piotra Pazińskiego i Bartka Żurowskiego

Piotr Paziński, redaktor naczelny miesięcznika "Midrasz"

Powiem ironicznie, że dzięki swojej nieszablonowej, idącej w poprzek politycznej poprawności reakcji władze UW otworzyły zgodnie z duchem prawdziwego pluralizmu drzwi wszystkim stęsknionym, a nie tylko tym, którzy stęsknili się za Żydami. Ja będę tęsknił za mądrym, otwartym światopoglądowo i programowo życzliwym kierownictwem mojego macierzystego Instytutu Filozofii, zwłaszcza profesorem, który troszczył się o to, czy moje ewentualne dokonania naukowe nie będą nazbyt skażone duchem hebrajskich proroków.



Bartek Żurowski, inicjator akcji na UW

Radio Erewan podało, że na placu Czerwonym rozdają mercedesy. Okazało się, że owszem, ale nie mercedesy tylko rowery, i nie rozdają, tylko kradną. Tak samo na Uniwersytecie. Władze bardzo pochwalają i wspierają akcje "Tęsknię za Tobą, Żydzie!", ale sugerują zmianę myśli przewodniej tak, by zniknęło z niej kluczowe i kontrowersyjne słowo "Żyd". To przykre, że w XXI w. w demokratycznym kraju tak zachowują się instytucje, które powinny być bastionem wolności wypowiedzi i przestrzenią otwartą dla działalności artystów. Cała ta sytuacja pokazuje, jak wiele jest w Polsce do zrobienia, i motywuje do tego, by szukać kolejnych mrowisk, w które kij będzie doskonale pasował.



Przeczytaj także: Akcja Tęsknię za tobą, Żydzie!



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy