Zima odeszła? Marzanny spalone i utopione

dub
21.03.2010 aktualizacja: 2010-03-21 21:37
A A A Drukuj
Marzannę przed zatopieniem podpalają bywalcy klubu Saturator Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
  • Topienie marzanny w Wiśle
W niedzielne popołudnie Wisła spłynęła marzannami.
Parę kukieł spadło z mostu Świętokrzyskiego, kilka uniósł nurt. Na brzegu co kilka metrów można było spotkać grupkę młodych ludzi z własnoręcznie wykonanymi symbolami zimy.

Słoma, stare ciuchy, patyki - to składniki Marzanny gimnazjalistów Basi, Oli, Jacka i Artura. Utopili ją w okolicach Cypla Czerniakowskiego. Z kolei przyjaciele Justyna, Kaisu i Gustaw najpierw przyszli ze swoją marzanną-robotem w ukwieconym kapeluszu do klubokawiarni Warszawa Powiśle. Tam spotkali się ze znajomymi i całą 30-osobową bandą ruszyli nad Wisłę. - Chcemy, żeby zima sobie już poszła, więc robimy, co nakazuje tradycja - powiedziała Kaisu, rzeczniczka prasowa marzanny. Ponieważ padało, do podpalenia wizerunku słowiańskiej bogini trzeba było użyć benzyny.

Najlepsze koncerty i imprezy w Warszawie



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy