Rak języka niewykryty. Badanie trwało sekundy
Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta
- Przed Euro 2012 przybędą cztery oddziały ratunkowe (22-03-10, 09:00)
- Warszawscy psychologowie szykują protest (17-03-10, 07:00)
- Warszawski emeryt łyka dziennie średnio pięć tabletek (08-03-10, 09:00)
- Od marca pogotowie dojedzie szybciej do chorego (25-02-10, 22:00)
- Rejestracja do lekarza przez internet? Już w Warszawie (25-02-10, 09:00)
- W tej sprawie nie chodzi tylko o mnie, ale o tysiące pacjentów, którzy korzystają z prywatnej służby zdrowia - podkreśla Szymon Góra. - Sądzą, że płacąc pieniądze, będą mieć lepszą opiekę. W rzeczywistości często trafiają na taśmę. Lekarz bada pobieżnie, byle szybciej, bo każdy klient to zysk. Jedyna różnica to ładne przychodnie z czystymi toaletami.
W październiku 2007 r. Góra wybrał się z wizytą do laryngologa w CM LIM w Al. Jerozolimskich. Miał podrażnione gardło i trudności z przełykaniem. Lekarka zapytała o objawy, potem zajrzała mu do jamy ustnej. - Całe badanie trwało nie więcej niż kilka sekund - mówił wczoraj przed sądem. Czytaj więcej o tej sprawie >>
Cztery miesiące później, gdy objawy nie ustąpiły, rozpoczął serię kolejnych wizyt u specjalistów. Był u internisty, onkologa, aż wreszcie znów trafił do laryngologa (innego). Lekarka zajrzała dużo głębiej i odkryła guz wielkości 2 na 3 cm. Diagnoza brzmiała jak wyrok: nowotwór złośliwy nasady języka.
Gdy Szymon Góra doszedł do siebie (m.in. po dwóch pobytach w szpitalu, czterokrotnej chemioterapii i miesięcznej radioterapii), zdecydował się walczyć o sprawiedliwość. Chciał odszkodowania od przychodni. CM LIM na takie okazje ma wykupioną polisę, więc odesłało pacjenta do Towarzystwa Ubezpieczeniowego "Allianz". Ubezpieczyciel płacić nie zamierzał, więc sprawa trafiła przed sąd.
Góra domaga się od Allianz wypłaty prawie 180 tys. zł tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia. - Gdyby diagnoza od razu była prawidłowa, mógłbym uniknąć kosztownego i agresywnego leczenia - przekonuje.
Wczoraj sąd jeszcze raz przesłuchiwał powoda. Reprezentujący ubezpieczyciela mec. Marek Opiela dociekał, dlaczego Szymon Góra tak długo czekał z kolejną wizytą u lekarza, skoro objawy nie ustępowały.
- Nie jestem hipochondrykiem, by z byle dolegliwością lecieć do lekarza - odpowiedział. - To był okres zimowy, moja rodzina przechodziła różnego rodzaju infekcje. Sądziłem, że i mnie dopadła taka infekcja, która krążyła po domu.
Szymon Góra był już raz przesłuchiwany w tym procesie, ale wówczas adwokat Allianz nie dostał wezwania na rozprawę, więc nie mógł zadać swoich pytań.
Góra sam z wykształcenia jest lekarzem, choć w zawodzie pracował bardzo krótko. Podkreśla, że zawsze traktował diagnozy lekarskie z dużym szacunkiem. - Może to mnie uśpiło. Ale gdyby lekarz zlecił jakieś dodatkowe badania czy nakazał wizytę kontrolną, tobym się do tego zastosował. Ale żadnych zaleceń nie było.
Na kolejnej rozprawie za dwa miesiące sąd przesłucha lekarkę, która przeprowadziła badanie. A później zapewne powoła biegłego, który będzie musiał ocenić jej pracę.
Przeczytaj także: Urzędnicy namawiają: przebadaj się na prostatę
-
Rak języka niewykryty. Badanie trwało sekundy
por1
23.03.10, 18:04
Dobrze ,że w końcu ktoś się odważył zawalczyć o swoje prawa. I dobrze ,zezwrócił w ten sposób uwage tym olewającym nas lekarzom. Gdyby więcej ludzi nieodpuszczało , to może lekarze mieliby w»
-
Rak języka niewykryty. Badanie trwało sekundy
ulanzalasem
23.03.10, 20:09
Lekarze są w Polsce bezkarni, o ich winie orzekają ich przyjaciele klubkoledzy po fachu, którzy nie pozwolą zrobić krzywdy swojemu. Lekarze powinniodpowiadać karnie i finansowo poprzez »
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


