Czy Warszawa potrzebuje muzeum designu?
24.03.2010
aktualizacja: 2010-03-22 19:58
Stwórzmy w Warszawie muzeum designu - apeluje w internecie projektantka Magdalena Frankowska. Zainspirowały ją nasze artykuły o schowanych w magazynach Muzeum Narodowego bezcennych zbiorach wzornictwa
ZOBACZ TAKŻE
- Nowy kierunek na ASP - moda (09-03-10, 21:00)
- Kupcy z KDT zapraszają na zakupy do CDC (26-02-10, 10:00)
- Co dalej z Nowym Teatrem Warlikowskiego? (01-02-12, 13:00)
- Powiew nowoczesności w Narodowym: Polski design z PRL-u (05-02-11, 15:00)
- Muzeum Drukarstwa w pawilonie przy Marszałkowskiej (06-05-10, 10:00)
- Wodne przyjemności z Ewą Minge (02-04-10, 17:50)
- Młodzi projektanci pod jednym dachem (26-02-10, 14:00)
- Brytyjska moda zawitała do Warszawy (19-02-10, 13:00)
- Pokaz mody z najnowszym BMW w tle [zdjęcia] (19-02-10, 12:00)
- Hity polskiego designu w Muzeum Narodowym [WIDEO] (04-02-11, 18:00)
- Hity polskiego designu w stolicy. Brakuje tylko muzeum (03-02-11, 09:00)
SERWISY
Agnieszka Kowalska: Dlaczego założyłaś na Facebooku grupę Muzeum Designu w Warszawie?
Magdalena Frankowska: Warszawa potrzebuje takiego muzeum, bo projektowanie to dziedzina, w której naprawdę mamy się czym pochwalić. Impulsem do założenia grupy był tekst w "Gazecie" o zbiorach polskiego wzornictwa w Otwocku Wielkim. Mało kto o nich wie, bo nie są udostępniane szerokiej publiczności, a przenoszenie ich gdzieś, np. do Królikarni, nawet jeśli miałoby dojść do skutku, nie jest dobrym rozwiązaniem.
Powinna powstać instytucja, która świadomie zgromadzi stałą kolekcję współczesnego wzornictwa - obiekty z dziedziny projektowania przemysłowego, grafiki użytkowej, mody, architektury wnętrz. Muzeum, w którym pokazywane będą wystawy czasowe najlepszego światowego designu.
Grupę założyłam kilka dni temu, a już liczy ponad 600 osób, nie tylko z Polski. Jeżeli sprawa będzie się dynamicznie rozwijać i powstanie roboczy zespół specjalistów z różnych dziedzin, to może na początek stworzymy coś w rodzaju wirtualnego muzeum.
Potrzebne jest całe muzeum designu? Nie wiem, czy jest teraz szansa na stworzenie w Warszawie kolejnej muzealnej instytucji.
- Moim zdaniem jest bardzo potrzebne, ale muzeum we współczesnym tego słowa rozumieniu - z różnorodnym programem edukacyjnym: wykładami, warsztatami, specjalistyczną biblioteką. Nie magazyn na obiekty, tylko miejsce, gdzie można szukać inspiracji, poznawać historię polskiego projektowania, oglądać najnowsze wystawy z całego świata. Gdzie można przyjść na międzynarodową konferencję naukową albo posłuchać wykładu o projektowaniu np. wnętrz jachtów albo historii punkowych zinów, albo wziąć udział w warsztatach projektowania lamp z surowców wtórnych.
Wiele interesujących kolekcji gromadzą lub przechowują prywatne osoby. Jeszcze więcej obiektów ukrytych jest w magazynach innych muzeów, nie tylko w Otwocku.
Dlaczego nie mielibyśmy ich pokazać polskiej i międzynarodowej publiczności? Ale mam świadomość, że zanim uda się do tego doprowadzić, minie trochę czasu.
Masz jakiś pomysł na lokalizację takiego muzeum? Czy powinien to być nowy, specjalnie zaprojektowany budynek?
- Taki budynek mógłby wzbogacić przestrzeń miasta i aż się prosi, żeby ktoś zaprojektował muzeum projektowania. W Warszawie powstanie jednak niedługo nowy gmach z dużą przestrzenią wystawową - Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Współpracowałam z MSN przy projektach edukacyjnych związanych z designem, dlatego zapytałam o opinię dyrektorkę Joannę Mytkowską. Zainteresowała się moim pomysłem na muzeum i z naszych rozmów wynika, że jest realna szansa na zrealizowanie Galerii Designu w nowym budynku MSN. Co nie wyklucza w przyszłości zbudowania specjalnego obiektu.
Gdybyś była kuratorką takiego muzeum, to co byś pokazała? Co dla ciebie jest w naszym współczesnym wzornictwie szczególnie wartościowe, oryginalne, ciekawe?
- Marzę o tym, aby w Warszawie gościły takie wystawy jak ubiegłoroczna prezentacja Rona Arada w Centre Pompidou - wspaniała, przemyślana ekspozycja wykorzystująca różne media, ze specjalną aranżacją łączącą w magiczną całość obiekty, filmy, grafikę, typografię i światło.
Warszawskie muzeum designu powinno mieć też stałą kolekcję, która zebrałaby najlepsze obiekty z XX w.Wśród nich z pewnością znalazłyby się projekty artystów zrzeszonych w spółdzielni Ład i środowisku Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. I tu od razu przychodzą na myśl awangardowe meble Bohdana Lacherta, projekty Marii Chomentowskiej, Czesława Knothego, meble dla dzieci projektowane przez Teresę Kruszewską oraz Olgierda Szlekysa i Władysława Winczego, ceramika i szkło unikatowe Henryka Albina Tomaszewskiego. Również projekty z dziedziny grafiki użytkowej autorstwa Władysława Strzemińskiego, Henryka Berlewiego, Mieczysława Szczuki, Teresy Żarnower, Romana Cieślewicza, Jana Młodożeńca. Ale także takie obiekty jak samochód Smyk z lat 50. zaprojektowany przez stołeczny zespół Biura Konstrukcyjnego Przemysłu Motoryzacyjnego czy meblościanka Bogusławy i Czesława Kowalskich.
Świadomie wymieniam samych klasyków, bo wciąż pozostają oni chyba nieznani szerszej publiczności i warto pokazać ich projekty we współczesny sposób. A także uzupełnić o najnowszy polski design.
Magdalena Frankowska: Warszawa potrzebuje takiego muzeum, bo projektowanie to dziedzina, w której naprawdę mamy się czym pochwalić. Impulsem do założenia grupy był tekst w "Gazecie" o zbiorach polskiego wzornictwa w Otwocku Wielkim. Mało kto o nich wie, bo nie są udostępniane szerokiej publiczności, a przenoszenie ich gdzieś, np. do Królikarni, nawet jeśli miałoby dojść do skutku, nie jest dobrym rozwiązaniem.
Powinna powstać instytucja, która świadomie zgromadzi stałą kolekcję współczesnego wzornictwa - obiekty z dziedziny projektowania przemysłowego, grafiki użytkowej, mody, architektury wnętrz. Muzeum, w którym pokazywane będą wystawy czasowe najlepszego światowego designu.
Grupę założyłam kilka dni temu, a już liczy ponad 600 osób, nie tylko z Polski. Jeżeli sprawa będzie się dynamicznie rozwijać i powstanie roboczy zespół specjalistów z różnych dziedzin, to może na początek stworzymy coś w rodzaju wirtualnego muzeum.
Potrzebne jest całe muzeum designu? Nie wiem, czy jest teraz szansa na stworzenie w Warszawie kolejnej muzealnej instytucji.
- Moim zdaniem jest bardzo potrzebne, ale muzeum we współczesnym tego słowa rozumieniu - z różnorodnym programem edukacyjnym: wykładami, warsztatami, specjalistyczną biblioteką. Nie magazyn na obiekty, tylko miejsce, gdzie można szukać inspiracji, poznawać historię polskiego projektowania, oglądać najnowsze wystawy z całego świata. Gdzie można przyjść na międzynarodową konferencję naukową albo posłuchać wykładu o projektowaniu np. wnętrz jachtów albo historii punkowych zinów, albo wziąć udział w warsztatach projektowania lamp z surowców wtórnych.
Wiele interesujących kolekcji gromadzą lub przechowują prywatne osoby. Jeszcze więcej obiektów ukrytych jest w magazynach innych muzeów, nie tylko w Otwocku.
Dlaczego nie mielibyśmy ich pokazać polskiej i międzynarodowej publiczności? Ale mam świadomość, że zanim uda się do tego doprowadzić, minie trochę czasu.
Masz jakiś pomysł na lokalizację takiego muzeum? Czy powinien to być nowy, specjalnie zaprojektowany budynek?
- Taki budynek mógłby wzbogacić przestrzeń miasta i aż się prosi, żeby ktoś zaprojektował muzeum projektowania. W Warszawie powstanie jednak niedługo nowy gmach z dużą przestrzenią wystawową - Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Współpracowałam z MSN przy projektach edukacyjnych związanych z designem, dlatego zapytałam o opinię dyrektorkę Joannę Mytkowską. Zainteresowała się moim pomysłem na muzeum i z naszych rozmów wynika, że jest realna szansa na zrealizowanie Galerii Designu w nowym budynku MSN. Co nie wyklucza w przyszłości zbudowania specjalnego obiektu.
Gdybyś była kuratorką takiego muzeum, to co byś pokazała? Co dla ciebie jest w naszym współczesnym wzornictwie szczególnie wartościowe, oryginalne, ciekawe?
- Marzę o tym, aby w Warszawie gościły takie wystawy jak ubiegłoroczna prezentacja Rona Arada w Centre Pompidou - wspaniała, przemyślana ekspozycja wykorzystująca różne media, ze specjalną aranżacją łączącą w magiczną całość obiekty, filmy, grafikę, typografię i światło.
Warszawskie muzeum designu powinno mieć też stałą kolekcję, która zebrałaby najlepsze obiekty z XX w.Wśród nich z pewnością znalazłyby się projekty artystów zrzeszonych w spółdzielni Ład i środowisku Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. I tu od razu przychodzą na myśl awangardowe meble Bohdana Lacherta, projekty Marii Chomentowskiej, Czesława Knothego, meble dla dzieci projektowane przez Teresę Kruszewską oraz Olgierda Szlekysa i Władysława Winczego, ceramika i szkło unikatowe Henryka Albina Tomaszewskiego. Również projekty z dziedziny grafiki użytkowej autorstwa Władysława Strzemińskiego, Henryka Berlewiego, Mieczysława Szczuki, Teresy Żarnower, Romana Cieślewicza, Jana Młodożeńca. Ale także takie obiekty jak samochód Smyk z lat 50. zaprojektowany przez stołeczny zespół Biura Konstrukcyjnego Przemysłu Motoryzacyjnego czy meblościanka Bogusławy i Czesława Kowalskich.
Świadomie wymieniam samych klasyków, bo wciąż pozostają oni chyba nieznani szerszej publiczności i warto pokazać ich projekty we współczesny sposób. A także uzupełnić o najnowszy polski design.
Przeczytaj także: Zegarki droższe od samochodów - luksusowy sklep w stolicy
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


