Szpital Bródnowski: Grzyb zaatakował oddział położniczy
24.03.2010
aktualizacja: 2010-03-23 18:25
Fot. Rafał Mielnik / AG
Szpital Bródnowski wstrzymał przyjęcia na oddział położniczy. Po ostatnich roztopach w salach, gdzie leżą kobiety po urodzeniu dziecka, pojawiły się zacieki i grzyb
ZOBACZ TAKŻE
- Mniej kaloryferów w szpitalu. Żeby zaoszczędzić (14-03-11, 10:00)
- Nóż, który leczy i nie tnie (22-11-10, 16:00)
- Zmiany w szpitalu na Bródnie. Marszałek spłaci dług (11-10-10, 12:00)
- Dlaczego wiosna mnie nie cieszy (28-03-10, 18:39)
- Zmiany w szpitalu przy Wołoskiej (27-03-10, 04:00)
- Podczas badań dzieci będą oglądać bajki (24-03-10, 19:44)
- Protest psychologów: Zarabiamy mniej niż portier (24-03-10, 10:32)
- Szpitale będą zamieniane w spółki (23-03-10, 04:00)
- Zaświadczenia od specjalisty dla przewlekle chorych (19-03-10, 10:00)
- W warszawskich szpitalach brakuje miejsc dla dzieci (17-03-10, 04:00)
- Rejestracja do lekarza przez internet? Już w Warszawie (25-02-10, 09:00)
SERWISY
Od poniedziałku nie przyjmujemy pacjentek. Panie, które wymagają opieki lekarskiej, pozostaną na położniczym tylko do piątku. Wtedy będziemy mogli wypisać je do domu - mówi Teresa Bogiel, dyrektorka Szpitala Bródnowskiego.
Do zamykania szpitalnych oddziałów najczęściej dochodzi po kontrolach sanepidu. Tym razem było jednak inaczej. - To nie jest decyzja naszych inspektorów. Szpital ostatni raz przeszedł gruntowną kontrolę w lipcu 2009 r. I nie było zastrzeżeń do oddziału położniczego - mówi Dariusz Rudaś, powiatowy inspektor sanitarno-epidemiologiczny w Warszawie.
To wewnętrzna decyzja szpitala. Zauważyliśmy, że na oknach i ścianach pojawiły się brzydkie, czarne grzyby. Uznaliśmy, że potrzebny jest natychmiastowy remont. Zaczynamy go w sobotę. Nie ma czasu na wynajmowanie firmy. Nasi pracownicy wyczyszczą i odmalują ściany i okna. Kupno środków grzybobójczych konsultowaliśmy już z sanepidem - mówi Teresa Bogiel.
Grzyb w szpitalu pojawił się po ostatnich roztopach. Namokły ściany wypełnione wełną mineralną. Zacieki widać też przy oknach.
Remont na oddziale położniczym ma potrwać do 10 kwietnia. Do tego czasu pacjentki są kierowane do szpitala w Wołominie, z którym bródnowska lecznica ma podpisaną umowę o współpracy. - Liczba rodzących wzrosła. Przyjmujemy o kilkanaście porodów więcej niż zwykle. Sytuacja nie jest jednak niepokojąca, bo na oddziale położniczym wciąż mamy 20 pustych łóżek - mówi Mirosław Harasimczuk, wicedyrektor szpitala w Wołominie.
Oblężenia nie ma też w Szpitalu Praskim. To druga lecznica po prawej stronie Wisły, która dysponuje oddziałem położniczym. - Szkoda, że nie dostaliśmy informacji o zamknięciu porodówki w Bródnowskim. Do tego trzeba się przygotować. Na szczęście mamy jeszcze wolne łóżka - mówi Paweł Obermeyer, dyrektor Szpitala Praskiego.
Przeczytaj także: Rak języka niewykryty. Badanie trwało sekundy
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


