Wzdłuż obwodnicy staną dziewięciometrowe ekrany akustyczne

Jarosław Osowski
26.03.2010 aktualizacja: 2010-03-26 00:10
A A A Drukuj
Ekrany wzdłuż autostrady A4 na Śląsku fot. PRZEMEK JENDROSKA
Niewiele zobaczą kierowcy wjeżdżający do Warszawy autostradą A2. Wzdłuż południowej obwodnicy staną ekrany akustyczne aż dziewięciometrowej wysokości
Południowa obwodnica Warszawy
Południowa obwodnica Warszawy
SERWISY

Przeczytaj także blog autora tego artykułu



Takich monstrów i w takiej ilości (w sumie 18 km) stolica jeszcze nie widziała. Namiastkę tego, co szykują nam projektanci wzdłuż południowej obwodnicy przez Ursus, Opacz i Okęcie, mamy teraz na Trasie Siekierkowskiej - między Gocławiem a węzłem Marsa jedzie się w korytarzu, z którego nie widać świata dookoła.

Na rozprawie administracyjnej u wojewody, która poprzedzała wydanie pozwolenia na budowę obwodnicy, Marcin Koziejowski z firmy projektowej DHV pocieszał: - Żeby droga była miła dla oka, z czasem w niektórych miejscach ekrany zarosną pnącza.

Na wysokim nasypie

Przygotowania do tej mocno spóźnionej inwestycji wkraczają w ostatnią fazę. W zeszłym roku drogowcy zmarnowali wiele miesięcy na poszukiwania wykonawcy - okazało się, że muszą powtarzać przetarg. Teraz czekają na podpisanie wartego niemal 1 mld zł kontraktu z firmą Bilfinger-Berger. Brakuje tylko pozwolenia na budowę. - Myślę, że będzie na przełomie kwietnia i maja - zapowiedział wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski. - Budowa tej obwodnicy ma kapitalne znaczenie nie tylko dla stolicy, ale też dla całego kraju. Umożliwi zjazd z autostrady A2 w kierunku południowych dzielnic Warszawy.

Dwujezdniowa trasa z trzema pasami ruchu w każdą stronę ma się zaczynać od węzła Konotopa. Tu dotrze autostrada z Łodzi (trwa jej projektowanie, wykonawcy wybrani zostali w zeszłym roku), tu odbija też droga ekspresowa przez Bemowo do Trasy AK na Żoliborzu (otwarcie pod koniec 2010 r.). Południowa obwodnica powstanie w rezerwowanym dla niej od dawna korytarzu. Wciśnie się między Ursus a Piastów na ogromnym ośmiometrowym nasypie. To tu staną najwyższe i zaokrąglone na szczycie ekrany osłaniające przed hałasem os. Niedźwiadek.

Dalej droga przetnie na wiadukcie linię kolejową do Skierniewic. Z wysokiego nasypu zjedzie dopiero za Al. Jerozolimskimi (gdzie będą łączniki tylko dla kierowców jadących między Pruszkowem a Ursynowem) i torami WKD. Tu, w Opaczy, na podmokłych terenach zaplanowano jeden z największych w okolicach Warszawy węzłów drogowych z przyszłą wylotówką na Katowice, którą ominiemy Raszyn i Janki. W tym miejscu kierowcy będą mogli skręcać z obwodnicy w stronę Al. Jerozolimskich do centrum. Następny zjazd - przy al. Krakowskiej (obwodnica górą, na dole łączniki typu karo z sygnalizacją świetlną). Dalej dopiero na budowanym już węźle Lotnisko i na wysokości Puławskiej, gdzie obwodnica zatrzyma się prawdopodobnie na kilka następnych lat (są trudności z przebiciem się w tunelu pod Ursynowem i nowym mostem na Wiśle).

W krainie szamb

Sąsiedzi przyszłej ekspresówki dostosowanej do prędkości 100 km na godz. mieli ostatnią okazję, by zgłosić uwagi do jej projektu. Wojewoda Kozłowski zastrzegł, że przebieg trasy jest już dawno ustalony. Mimo to o inne warianty dopytywała Jadwiga Grzeszczak z Opaczy Kolonii. - Patrzycie tylko na ziemię, a nie w górę. Mamy tu największy huk, bo nad nami startują i lądują samoloty, a teraz jeszcze ta droga. Lepiej się zastanowić, niż uśmiercać ludzi - stwierdziła. Wtórował jej Mirosław Maciejczyk ze stowarzyszenia Ekologiczny Ursynów ("będzie tu tranzyt europejsko-transsyberyjski"). - Czy są już pieniądze dla służby zdrowia z powodu przewidywanego nasilenia chorób onkologicznych? - ustalał.

- To nie jest temat tego spotkania, tylko na jakąś konferencję naukową - odpowiedział mu wojewoda.

- Budowa tej drogi uniemożliwi doprowadzenie kanalizacji do naszego osiedla - narzekała Jolanta Sternik z Załusek za Okęciem. - W XXI w. zostaniemy z szambami. Przy większych opadach nasze ulice zalewa woda.

Projektanci z DHV uspokajali, że przebicie kanalizacji na ścieki będzie nadal możliwe, choć przyznali, że inwestycja obiecywana od lat przez miejskie wodociągi teraz znacznie się skomplikuje. Zapewnili, że obwodnica będzie za to skanalizowana w całości. - Najwyższy czas zmobilizować władze dzielnicy - poradził mieszkańcom wojewoda.

- Robimy to od lat. W urzędzie Włoch ciągle nam powtarzali, że jak będzie budowa tej obwodnicy, to doczekamy się też kanalizacji. Prosimy o pomoc! - apelowała Wanda Wysocka z okolicy ul. Emaliowej w Załuskach.

Mieszkańcy interesowali się też, czy wysokie ekrany akustyczne wystarczająco zabezpieczą ich przed hałasem. - Czy mogłyby stanąć także między jezdniami? - dociekał Marek Duń z Piastowa. Projektanci odpowiedzieli, że mogłoby to być niebezpieczne dla kierowców. Ponieważ niedawno pisaliśmy, że trasa ma być przejezdna przed Euro 2012, a niektóre prace wykończeniowe będą mogły trwać dłużej, ludzie pytali, kiedy staną ekrany. Według Stanisława Dmuchowskiego z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad mają być gotowe już w momencie otwarcia trasy dla ruchu. Jej budowa powinna się zacząć w czerwcu.

Przeczytaj także: Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy