Strażacy z Haiti mają remizę na Targówku
27.03.2010
aktualizacja: 2010-03-26 21:20
fot. ROBERT KOWALEWSKI / AG
Strażacy - ratownicy z Haiti mają nową bazę w oddanej wczoraj do użytku nowoczesnej strażnicy przy ul. Młodzieńczej. Przy okazji otrzymali też jedyny w Polsce wóz - laboratorium chemiczne
ZOBACZ TAKŻE
- Dziś "Dzień dla Haiti". Czy warszawianie będą hojni? (16-01-11, 16:10)
- Ekologiczny donos na spalarnię na Targówku (12-02-10, 10:00)
- Cud natury na Targówku: woda nie zamarza przy -20 st. C (26-01-10, 17:26)
- To czystej wody profesjonaliści - komplementuje swoich podwładnych mł. bryg. Mariusz Wejdelek, komendant miejskiej straży pożarnej. Chodzi o członków Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej "Mazowsze", którzy od wczoraj stacjonują w nowoczesnej jednostce przy ul. Młodzieńczej na Targówku.
To 66 strażaków i psy - wielu z nich wzięło wczoraj udział w uroczystym otwarciu. Od "zwykłych" strażaków odróżniał ich strój - ratownicy wystąpili ubrani w żółte kombinezony. A na smyczach trzymali bardzo rozbrykane labradory różnej maści - specjalnie szkolone do odnajdywania w gruzach żywych ludzi.
- Do tej pory stacjonowaliśmy w dwóch jednostkach, teraz zmieniamy warunki na lepsze - mówi st. kapitan Wiesław Drosio, dowódca grupy, której członkowie otrzymali wczoraj podziękowania z rąk prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Razem z częścią załogi jednostki ratowniczej brał udział w akcji ratunkowej po tragicznym trzęsieniu ziemi na Haiti. - Poszukiwaliśmy żywych w zawalonej szkole i kampusie, prowadziliśmy ambulatorium - opowiada kapitan.
Na co dzień ratownicy są "normalnymi" strażakami - gaszą pożary. Wyróżnia ich jednak bardzo specjalistyczne wyszkolenie. - Uprawnienia wysokościowe, obsługa urządzeń lokacyjnych, ratownictwo medyczne - wyjaśnia kapitan. Ćwiczą zawsze, gdy w okolicy odbywają się wyburzenia. - Zakładamy wtedy np. pułapki dla psów: części ubrania, karmę. Zadaniem psa jest nieszczekanie, gdy napotka taki zapach. On ma szczekać tylko wtedy, gdy w gruzach jest ktoś żywy - tłumaczy kpt. Drosio.
Ratownicy co roku kilka razy ratują ludzi spod gruzów. - W dwie godziny jesteśmy w stanie wyruszyć na ratunek - opowiada dowódca. Bywało, że poszukiwali żywych też w Warszawie - np. przy zawaleniu zabytkowej kamienicy przy ul. Żelaznej róg Grzybowskiej. Po wybuchu gazu na Tamce spod gruzów wydobyli żywego mężczyznę.
Oprócz nowej remizy otrzymali wczoraj wart 3 mln zł specjalistyczny samochód - labolatorium chemiczne. - To jedyny w Polsce taki sprzęt i jeden z nielicznych w Europie - mówiła prezydent.
Podliczyła, że samorząd w tej kadencji przekazał strażakom już 63 mln zł. Do jednostki na Targówku władze miasta dołożyły połowę - 7 mln zł. W 2013 r. rozpocznie się budowa kolejnych baz straży - na Bielanach, w Ursusie i Radości.

To 66 strażaków i psy - wielu z nich wzięło wczoraj udział w uroczystym otwarciu. Od "zwykłych" strażaków odróżniał ich strój - ratownicy wystąpili ubrani w żółte kombinezony. A na smyczach trzymali bardzo rozbrykane labradory różnej maści - specjalnie szkolone do odnajdywania w gruzach żywych ludzi.
- Do tej pory stacjonowaliśmy w dwóch jednostkach, teraz zmieniamy warunki na lepsze - mówi st. kapitan Wiesław Drosio, dowódca grupy, której członkowie otrzymali wczoraj podziękowania z rąk prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Razem z częścią załogi jednostki ratowniczej brał udział w akcji ratunkowej po tragicznym trzęsieniu ziemi na Haiti. - Poszukiwaliśmy żywych w zawalonej szkole i kampusie, prowadziliśmy ambulatorium - opowiada kapitan.
Na co dzień ratownicy są "normalnymi" strażakami - gaszą pożary. Wyróżnia ich jednak bardzo specjalistyczne wyszkolenie. - Uprawnienia wysokościowe, obsługa urządzeń lokacyjnych, ratownictwo medyczne - wyjaśnia kapitan. Ćwiczą zawsze, gdy w okolicy odbywają się wyburzenia. - Zakładamy wtedy np. pułapki dla psów: części ubrania, karmę. Zadaniem psa jest nieszczekanie, gdy napotka taki zapach. On ma szczekać tylko wtedy, gdy w gruzach jest ktoś żywy - tłumaczy kpt. Drosio.
Ratownicy co roku kilka razy ratują ludzi spod gruzów. - W dwie godziny jesteśmy w stanie wyruszyć na ratunek - opowiada dowódca. Bywało, że poszukiwali żywych też w Warszawie - np. przy zawaleniu zabytkowej kamienicy przy ul. Żelaznej róg Grzybowskiej. Po wybuchu gazu na Tamce spod gruzów wydobyli żywego mężczyznę.
Oprócz nowej remizy otrzymali wczoraj wart 3 mln zł specjalistyczny samochód - labolatorium chemiczne. - To jedyny w Polsce taki sprzęt i jeden z nielicznych w Europie - mówiła prezydent.
Podliczyła, że samorząd w tej kadencji przekazał strażakom już 63 mln zł. Do jednostki na Targówku władze miasta dołożyły połowę - 7 mln zł. W 2013 r. rozpocznie się budowa kolejnych baz straży - na Bielanach, w Ursusie i Radości.
Przeczytaj także: Więźniowie i bezrobotni sprzątają miasto po zimie

Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


