Ciężkie boje o letnie ogródki na Starówce

Dariusz Bartoszewicz, Iwona Szpala
31.03.2010 aktualizacja: 2010-08-13 11:25
A A A Drukuj
Vincent Gauthier niesie ogródkowy stolik do bramy obok swojej kawiarni. Legalnie jego stoliki nie mogą stać na chodniku, ale klienci je sami wynoszą. - Wtedy muszę po nich sprzątać - mówi Vincent Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Od dwóch miesięcy biegamy po urzędach. Donosimy papiery, żeby uzyskać zgodę na letni ogródek. Procedury są takie, jakbyśmy chcieli uruchomić bazę rakiet ziemia - powietrze - mówi restaurator, którego lokal działa w strefie "pomnik historii".
SONDAŻ
Ogródki letnie przy restauracjach i pubach to...

świetny pomysł - można napić się piwa na zewnątrz
zły pomysł - zabierają przestrzeń przechodniom
nie mam zdania na ten temat

Pomnik historii obejmuje m.in. Trakt Królewski i okolice, ustanowił go prezydent RP Lech Wałęsa. Po kosztownym remoncie Krakowskiego Przedmieścia ratusz postanowił objąć "zonę" szczególną troską. Ustanowił wyjątkowo restrykcyjne regulacje.

Restaurator z "pomnika historii", weteran bojów o letnie ogródki komentuje: - Z instalacją wyrzutni patriotów Amerykanie mają pewnie łatwiej niż my teraz.

Nie wszyscy wytrzymują. O wystawienie ogródka starała się w 2009 r. restauracja Słowiańska przy Krakowskim Przedmieściu 79 - na wprost kościoła św. Anny. Zarząd Dróg Miejskich wydał zgodę, ale zaprotestował stołeczny konserwator zabytków. - Tak mnie zniechęciły formalności, że pożegnałem się z pl. Zamkowym. Stwierdziłem, że nie ma sensu się szarpać. Lokal przejął ktoś bardziej cierpliwy - zdradza Jarosław Grabarczyk, były właściciel Słowiańskiej.

Kontrola donic i wysokości roślin

Każdy, kto chce wystawić na chodnik stoliki, musi wypełnić "wniosek o wydanie zezwolenia na zajęcie pasa drogowego". Dołączyć do niego m.in. szczegółowy plan sytuacyjny w skali 1:500 ("aktualny podkład geodezyjny" z przebiegiem podziemnych instalacji i rur) oraz projekt organizacji ruchu. I tak co roku.

- Procedura się wydłuża, bo tym razem potrzebna jest też zgoda konserwatora zabytków na wystawienie ogródka przy Trakcie Królewskim. Jednak z naszej strony nie ma żadnej obstrukcji - zapewnia Urszula Nelken, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich. Przypomina, że urząd stoi na straży przepisów.

W tym sezonie jest trudniej, bo w ratuszu powstały nowe zasady porządkowe dotyczące m.in. ogródków. Nad restauratorami czuwa nowy prezydencki pełnomocnik ds. Traktu Królewskiego i zespół monitorujący.

Dokument podpisany przez Hannę Gronkiewicz-Waltz powstał po obserwacji zachowań restauratorów w salonie miasta. - To była wolnoamerykanka - twierdzi Jarosław Jóźwiak, szef zespołu monitorującego. - Wprowadziliśmy więc zasady estetyczne dla organizatorów życia kulturalnego i społecznego.

Ekipa PO reguluje nawet kwestię donic i chce kontrolować stożki wzrostu. Czytamy: "minimalna odległość między donicami 40-50 cm", "wysokość roślinności wraz z donicą nie może przekraczać 1 m". Jest też zapis o umieszczaniu nazwy lokalu na ogrodzeniu: "Tabliczka musi być wkomponowana w ogrodzenie, zgodna z jego charakterem oraz nie może przekraczać 15 proc. przęsła ogrodzenia".

Okres przejściowy dla płotów

- Zasady tworzyliśmy półtora roku - podkreśla Jarosław Jóźwiak. - Były konsultacje społeczne, obowiązują okresy przejściowe m.in. dla systemu płotów i reklam.

Przyznaje, że katalog jest szczegółowy. - W ten sposób eliminujemy urzędniczą uznaniowość. I puentuje: - Dziś jeździmy nowoczesnymi samochodami, ale proszę pamiętać: zaczynaliśmy od wozu konnego, potem był parowóz. Do doskonałości dochodzi się stopniowo.

Aktywny jest również ZDM. Właściciele lokali przy Trakcie Królewskim skarżą się, że tej wiosny zarząd dokonał ataku prewencyjnego. Jeden z naszych rozmówców pokazuje dokument sprzed kilku dni: "Wezwanie do zgodnego z prawem korzystania z pasa drogowego". ZDM ostrzega, że jest zobowiązany do "permanentnej kontroli" jezdni, chodników i trawników. Apeluje też o "wcześniejsze składanie wniosków" na wystawienie "ogródków sezonowych, stolików, krzeseł, a także obiektów małej architektury, również i w postaci donic z kwiatami, ozdobnych beczek i tym podobnych obiektów".

- To akcja informacyjna, którą prowadził wydział kontroli pasa drogowego - podsumowuje Urszula Nelken.

Cel to mniej biurokracji

Jedyny działający ogródek to ten przy Café Vincent przy Nowym Świecie 64. Właściciel Vincent Gauthier może uważać się za szczęściarza. Stoliki i krzesła ustawia w bramie, która jest prywatna i nie podlega już jurysdykcji ZDM.

- Niestety, klienci chętnie przenoszą stoliki na ulicę, bo chcą pić kawę w słońcu. Wtedy ich pouczamy, że legalnie siedzi się tylko w cieniu w bramie, bo ciągle nie mamy zgody na ogródek na ulicy - mówi Vincent Gauthier (na zdjęciu przenosi stolik do bramy).

Służby miejskie są jednak czujne. Kiedy wystawił tablicę z informacją o godzinach otwarcia lokalu, mundurowi od razu wlepili mandat w wysokości 200 zł. Wczoraj była też kontrola lotnej brygady ZDM.

- Wszystko jest takie skomplikowane. Gdzie znaleźć i jak się połapać w tych wszystkich przepisach? - pyta Gauthier. - W Paryżu procedura jest dużo prostsza. Dlaczego muszę składać te wszystkie papiery na nowo, jeśli mam taki sam projekt ogródka jak w zeszłym roku?.

Ratusz zapewnia, że w przyszłym roku ma być jak w bajce, dzięki prezydenckiemu pełnomocnikowi ds. Traktu Królewskiego.

- Pani Kamila [Niemczewska] ma pomagać restauratorom w przebijaniu się przez szereg uzgodnień. Będzie też ich wspierała - wyjaśnia Jóźwiak.

- W jednym miejscu, u mnie, będzie się składać wniosek. Cel to uprościć procedury. Chcę, aby biurokracji było jak najmniej. Jednak stanowisko obejmuję dopiero od 1 maja - mówi Kamila Niemczewska.

Komentarz Seweryna Blumsztajna


Ratusz przypomina mieszczkę, która tak zachwyciła się swoją nową kanapą, że przykryła ją pokrowcem i nie pozwala na niej siadać. Wyremontowano salon stolicy ale nie pozwala się w nim ustawić mebli. Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście będą martwe bez kawiarnianych i restauracyjnych ogródków. Wszyscy o tym wiedzą, urzędnicy też, ale podjęcie tak fundamentalnej decyzji jak zezwolenie na ogródek przekracza ich możliwości. Boją się nawet takiej odpowiedzialności, więc rozbudowują struktury i procedury, żeby nikt nie mógł się przyczepić. Najlepiej oczywiście powołać pełnomocnika i zatrudnić mu sztab pracowników. Powstaje kolejna instytucja, która będzie zawracała restauratorom głowę, żeby udowodnić sens swojego istnienia.
Szanowna Pani Prezydent osobiście podpisała Pani te idiotyzmy o kształcie parasoli i odległości donic od krawężnika. Teraz odpowiada Pani za wszystkie mitręgi restauratorów, za każdy pusty kawałek chodnika przed knajpą czy kawiarnią na Krakowskim. Będziemy Panią przeklinać przez całe lato, jeśli nie pogoni Pani tej swojej armii pełnomocników i ich urzędników.



Przeczytaj także: Prestiżowy konkurs architektoniczny skończy się skandalem?



Podziel się

  • Ciężkie boje o letnie ogródki na Starówce ambrapl 31.03.10, 11:07

    I tak będzie to szara i nudna ulica. A powinna być kolorowa i tętnić życiem. W innych miastach Europy pełno powystawianych stolików na każdym skrawku ziemi. Nikt z linijką nic nie mierzy. »

  • Ciężkie boje o letnie ogródki na Starówce mk72 31.03.10, 12:09

    Panie redaktorze, proszę sobie przypomnieć, jak kilka lat temu wyglądało nabrzeże Wisły między mostami Śląsko-Dąbrowskim i Gdańskim. Było tam całe zagłębie ogródków poustawianych bez ładu i »

  • Ratusz zamierza wyrugowac ogrodki z Traktu samozwaniec1 31.03.10, 12:34

    Pani Prezydent mianujac Jozwiaka-czlowieka z umyslem komsomolca Naczelnym Architektem Traktu Krolewskiego dala dowod,ze olewa wyglad najbardziej reprezentacyjnej ulicy w Rzeczpospolitej.Sa »

Najnowsze wiadomości z Warszawy