Śmietniki co krok sposobem na czyste chodniki?

Wojciech Grejciun
01.04.2010 aktualizacja: 2010-03-31 17:33
A A A Drukuj
Rząd koszy pod Placem na Rozdrożu Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
  • Rząd koszy pod Placem na Rozdrożu
  • Rząd koszy pod Placem na Rozdrożu
Jak skutecznie dbać o czystość w miejscu publicznym? Ustawić jak największą liczbę koszy na śmieci. Choćby miały być co krok. Na taki pomysł wpadł administrator przejść podziemnych.
- Wiem, gdzie się podziały brakujące śmietniki! Udało nam się to wytropić! - zaczyna tajemniczo e-mail jeden z naszych czytelników, pan Marcin. - Z dzieciakami plątaliśmy się po mieście i musieliśmy przedostać się przejściem podziemnym pod pl. Na Rozdrożu - opisuje. - To, co tam zobaczyliśmy, przyprawiło nas o niekontrolowany napad radości.

I pewnie niejeden przechodzień przeciera oczy ze zdziwienia. W przejściu pod Al. Ujazdowskimi mniej więcej co krok stoi kubeł na śmieci. Na odcinku, który pokonuje się w niespełna pół minuty, naliczyliśmy ich 20. - Nikt nie wie, czemu ich aż tyle. Ktoś miał pomysł nie z tej ziemi - kwituje z uśmiechem kobieta sprzedająca w przejściu prasę.

- To chuligański żart. Pewnie je ukradli. Pan sprawdzi w parku Ujazdowskim, może tam poginęły kosze - sugeruje starszy mężczyzna.

Trop okazuje się mylny. Choć ginące kosze lub ich brak to nie jest rzadkość. W marcu dzwonili do nas czytelnicy zgłaszający, że brakuje ich na os. Niedźwiadek w Ursusie, zabrał je też ktoś z ul. Anielewicza.

Sprawę koszy pod Placem na Rozdrożu próbuję wyjaśnić u właściciela terenu. - A co one panu przeszkadzają? - zaczyna Adam Sobieraj, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich.

- Wygląda to absurdalnie, śmietniki co krok, a większość jest pusta - tłumaczę.

- To pan grzebie w śmieciach?

Po chwili rzecznik dodaje, że administracją tego terenu zajmuje się prywatna firma.

- Zarządzam nieruchomościami od blisko 20 lat. Proszę mi wierzyć, że ustawiając kosze w bliskiej od siebie odległości udało mi się rozwiązać problem śmiecenia - zapewnia Zbigniew Witkowski z Przejść Podziemnych "Wola". I dodaje: - Niełatwo nauczyć ludzi porządku. Przecież nie będę chodzić i zbierać papierków. Po co mam też zatrudniać dodatkowego człowieka? Płacą mi za czystość i wpadłem na pomysł, że ustawię kosze tak gęsto, by nikomu się nie chciało rzucać śmieci na ziemię. Podobne rozwiązanie zastosował także w przejściu podziemnym pod skrzyżowaniem Wolskiej z Młynarską.

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Przeczytaj także: Samochody na trawniku. Straż miejska: Nie, to klepisko



Podziel się

  • Śmietniki co krok sposobem na czystą Wisłę. robot_humano 01.04.10, 09:28

    Proponuję podobną akcję nad Wisłą. Tam można od Łazienkowskiego do Gdańskiego przejść ze śmieciem w ręce. P.S. Tylko proszę państwa urzędników o niestawianie koszy betonowych okrągłych bo »

Najnowsze wiadomości z Warszawy