Sprawą dwóch spółdzielni ze Śródmieścia zajmie się RPO
02.04.2010
aktualizacja: 2010-04-01 22:30
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Rzecznik praw obywatelskich przyjrzy się sprawie dwóch spółdzielni ze Śródmieścia, które jednocześnie domagają się opłat od mieszkańców budynków. To efekt naszej publikacji.
ZOBACZ TAKŻE
- Skłócone spółdzielnie bez ciepła (20-04-10, 11:00)
- Jedno osiedle, dwie spółdzielnie, komu płacić? (15-03-10, 09:00)
- Spółdzielnia inwalidów blokuje budowę wiaduktu (12-03-10, 08:00)
- Spółdzielnie skarżą się na podwyżki opłat (12-03-10, 00:00)
- W związku z artykułem, jaki ukazał się w "Gazecie", rzecznik praw obywatelskich wystąpił do Spółdzielni Mieszkaniowej "Nowa Epoka" z prośbą o nadesłanie informacji o stanie faktycznym i prawnym tej sprawy - informuje Paweł Grab-czak z wydziału komunikacji społecznej biura RPO.
O sprawie pisaliśmy w połowie marca w artykule "Mieszkańcy w historii jak z Mrożka". Przypomnijmy: w trudnej sytuacji znalazło się ok. 180 rodzin z kilku budynków przy ul. Bonifraterskiej, Świętojerskiej i Franciszkańskiej. To efekt podziału spółdzielni Nowa Epoka, którego dokonano w 1998 r. Wówczas powstała nowa spółdzielnia, o nazwie Nowe Miasto, która przejęła większość majątku spółdzielni macierzystej. Sprawa podziału trafiła do sądu i zakończyła się w 2004 r. prawomocnym wyrokiem uchylającym uchwałę o podziale spółdzielni. Jednak spółdzielnia Nowe Miasto, choć formalnie nie jest właścicielem budynków i powinna się zlikwidować, istnieje do dzisiaj. Jej prezes tłumaczy, że likwidacji nie chcą członkowie. W efekcie część mieszkańców płaci "starej" spółdzielni, część tej utworzonej po podziale. Ludzie są zdezorientowani, nie wiedzą, kto w sporze ma rację. Są kłopoty z płatnościami za wodę i ciepło, ponieważ do spółdzielni Nowa Epoka, która ma umowy na ich dostawę, nie wpływają wszystkie pieniądze. Do tego dochodzą sprawy w sądach: obie spółdzielnie pozywają mieszkańców o zapłatę należności. W konflikt wikłają się też kolejne osoby, które upatrzyły sobie mieszkanie w budynkach skonfliktowanych spółdzielni i nieświadome sporu próbują je kupić od poprzednich właścicieli. I wpadają w kłopoty.
O sprawie pisaliśmy w połowie marca w artykule "Mieszkańcy w historii jak z Mrożka". Przypomnijmy: w trudnej sytuacji znalazło się ok. 180 rodzin z kilku budynków przy ul. Bonifraterskiej, Świętojerskiej i Franciszkańskiej. To efekt podziału spółdzielni Nowa Epoka, którego dokonano w 1998 r. Wówczas powstała nowa spółdzielnia, o nazwie Nowe Miasto, która przejęła większość majątku spółdzielni macierzystej. Sprawa podziału trafiła do sądu i zakończyła się w 2004 r. prawomocnym wyrokiem uchylającym uchwałę o podziale spółdzielni. Jednak spółdzielnia Nowe Miasto, choć formalnie nie jest właścicielem budynków i powinna się zlikwidować, istnieje do dzisiaj. Jej prezes tłumaczy, że likwidacji nie chcą członkowie. W efekcie część mieszkańców płaci "starej" spółdzielni, część tej utworzonej po podziale. Ludzie są zdezorientowani, nie wiedzą, kto w sporze ma rację. Są kłopoty z płatnościami za wodę i ciepło, ponieważ do spółdzielni Nowa Epoka, która ma umowy na ich dostawę, nie wpływają wszystkie pieniądze. Do tego dochodzą sprawy w sądach: obie spółdzielnie pozywają mieszkańców o zapłatę należności. W konflikt wikłają się też kolejne osoby, które upatrzyły sobie mieszkanie w budynkach skonfliktowanych spółdzielni i nieświadome sporu próbują je kupić od poprzednich właścicieli. I wpadają w kłopoty.
Przeczytaj także: Awantura obrońców praw lokatorów na sesji rady miasta
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


