Rabowanie banków wciąż modne - już 11 napadów w tym roku
02.04.2010
aktualizacja: 2010-04-01 21:14
Fot.Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Już 11 razy w tym roku bandyci napadali na placówki bankowe w Warszawie. Jeśli utrzymają tempo, zeszłoroczny rekord 24 skoków zostanie pobity już w wakacje.
ZOBACZ TAKŻE
- To on napadł na bank. Rozpoznajesz tego mężczyznę? [ZDJĘCIA] (31-03-10, 14:42)
- Ukradł telefon i dał dziewczynie w prezencie (07-04-10, 13:48)
- Tajniacy podróżują w pociągach Kolei Mazowieckich (06-04-10, 20:13)
- Napad na bank - policja szuka sprawcy (30-03-10, 15:52)
- Pracownik banku. Zamiast napełniać - okradał bankomaty (17-03-10, 16:25)
- Napad na bank? Były błędy w akcie oskarżenia (08-03-10, 09:00)
SERWISY
Gotówka z bankowych kas wciąż kusi bandytów. We wtorek stołeczne banki rabowano dwukrotnie. Wczesnym popołudniem ktoś zagroził bronią pracownikom Eurobanku przy ul. Grójeckiej (napad na tę placówkę miał też miejsce 4 września 2009 r.). Dwie godziny później zamaskowany szalikiem młody mężczyzna przyszedł po pieniądze do banku Millennium w Al. Jerozolimskich. Policja opublikowała jego zdjęcie, ale stopklatka z kamery przemysłowej, choć kolorowa, jest marnej jakości. Można je obejrzeć m.in. na stronach internetowych stołecznej policji (www.policja.waw.pl).
Funkcjonariusze podejrzewają, że ten sam mężczyzna przed południem próbował obrabować bank przy ul. Belgradzkiej (Ursynów), a dwa dni wcześniej placówkę przy ul. Nałęczowskiej (Sadyba). - Pewności wciąż nie ma, ale bardzo poważnie bierzemy to pod uwagę - mówi oficer stołecznej policji.
W obu przypadkach napastnik przestraszył się jednak i uciekł. Udało mu się dopiero za trzecim razem, czyli w Al. Jerozolimskich. Zabrał kilka tysięcy złotych.
Wtorkowe napady to odpowiednio 10. i 11. bankowy rabunek w tym roku. Trzy z nich były nieudane, tzn. bandyci nie zabrali żadnych pieniędzy. Do tej pory udało się zatrzymać jednego mężczyznę podejrzanego o dokonanie dwóch tegorocznych napadów.
Rok wcześniej, czyli w pierwszym kwartale 2009 r., policja odnotowała jedynie osiem takich przestępstw, zaś w całym ub.r. w sumie 24 (w siedmiu przypadkach nic nie zabrali). Jeśli rabusie utrzymają tempo z pierwszego kwartału 2010 roku, mogą pobić zeszłoroczny rekord już w wakacje.
Tymczasem policja wciąż prowadzi śledztwa w sprawie napadów z ubiegłego roku. W miniony poniedziałek zatrzymała ostatniego z bandytów podejrzanych o nieudaną próbę rabunku w placówce PKO BP przy ul. Bysławskiej w Wawrze. 2 lipca 2009 r. trzech (a nie czterech, jak początkowo sądzono) przestępców próbowało ukraść gotówkę z kasy. Nie dostali pieniędzy, więc zabrali portfel jednemu z klientów. Uciekli samochodem, który potem spalili w lesie. W śledztwie wyszło też na jaw, że dwóch z nich tydzień później napadło na sklep w Otwocku.
Z 24 zeszłorocznych napadów policja wykryła sprawców dziewięciu.
Funkcjonariusze podejrzewają, że ten sam mężczyzna przed południem próbował obrabować bank przy ul. Belgradzkiej (Ursynów), a dwa dni wcześniej placówkę przy ul. Nałęczowskiej (Sadyba). - Pewności wciąż nie ma, ale bardzo poważnie bierzemy to pod uwagę - mówi oficer stołecznej policji.
W obu przypadkach napastnik przestraszył się jednak i uciekł. Udało mu się dopiero za trzecim razem, czyli w Al. Jerozolimskich. Zabrał kilka tysięcy złotych.
Wtorkowe napady to odpowiednio 10. i 11. bankowy rabunek w tym roku. Trzy z nich były nieudane, tzn. bandyci nie zabrali żadnych pieniędzy. Do tej pory udało się zatrzymać jednego mężczyznę podejrzanego o dokonanie dwóch tegorocznych napadów.
Rok wcześniej, czyli w pierwszym kwartale 2009 r., policja odnotowała jedynie osiem takich przestępstw, zaś w całym ub.r. w sumie 24 (w siedmiu przypadkach nic nie zabrali). Jeśli rabusie utrzymają tempo z pierwszego kwartału 2010 roku, mogą pobić zeszłoroczny rekord już w wakacje.
Tymczasem policja wciąż prowadzi śledztwa w sprawie napadów z ubiegłego roku. W miniony poniedziałek zatrzymała ostatniego z bandytów podejrzanych o nieudaną próbę rabunku w placówce PKO BP przy ul. Bysławskiej w Wawrze. 2 lipca 2009 r. trzech (a nie czterech, jak początkowo sądzono) przestępców próbowało ukraść gotówkę z kasy. Nie dostali pieniędzy, więc zabrali portfel jednemu z klientów. Uciekli samochodem, który potem spalili w lesie. W śledztwie wyszło też na jaw, że dwóch z nich tydzień później napadło na sklep w Otwocku.
Z 24 zeszłorocznych napadów policja wykryła sprawców dziewięciu.
Przeczytaj także: Napad na bar z automatami - sprawcy ujęci
-
Re: Rabowanie banków wciąż modne - już 11 napadów
pinionzek
02.04.10, 10:22
oj tam, dobry bilon nie jest zły»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


