Rabowanie banków wciąż modne - już 11 napadów w tym roku

Piotr Machajski
02.04.2010 aktualizacja: 2010-04-01 21:14
A A A Drukuj
Dominet Bank na Puławskiej Fot.Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Już 11 razy w tym roku bandyci napadali na placówki bankowe w Warszawie. Jeśli utrzymają tempo, zeszłoroczny rekord 24 skoków zostanie pobity już w wakacje.
Gotówka z bankowych kas wciąż kusi bandytów. We wtorek stołeczne banki rabowano dwukrotnie. Wczesnym popołudniem ktoś zagroził bronią pracownikom Eurobanku przy ul. Grójeckiej (napad na tę placówkę miał też miejsce 4 września 2009 r.). Dwie godziny później zamaskowany szalikiem młody mężczyzna przyszedł po pieniądze do banku Millennium w Al. Jerozolimskich. Policja opublikowała jego zdjęcie, ale stopklatka z kamery przemysłowej, choć kolorowa, jest marnej jakości. Można je obejrzeć m.in. na stronach internetowych stołecznej policji (www.policja.waw.pl).

Funkcjonariusze podejrzewają, że ten sam mężczyzna przed południem próbował obrabować bank przy ul. Belgradzkiej (Ursynów), a dwa dni wcześniej placówkę przy ul. Nałęczowskiej (Sadyba). - Pewności wciąż nie ma, ale bardzo poważnie bierzemy to pod uwagę - mówi oficer stołecznej policji.

W obu przypadkach napastnik przestraszył się jednak i uciekł. Udało mu się dopiero za trzecim razem, czyli w Al. Jerozolimskich. Zabrał kilka tysięcy złotych.

Wtorkowe napady to odpowiednio 10. i 11. bankowy rabunek w tym roku. Trzy z nich były nieudane, tzn. bandyci nie zabrali żadnych pieniędzy. Do tej pory udało się zatrzymać jednego mężczyznę podejrzanego o dokonanie dwóch tegorocznych napadów.

Rok wcześniej, czyli w pierwszym kwartale 2009 r., policja odnotowała jedynie osiem takich przestępstw, zaś w całym ub.r. w sumie 24 (w siedmiu przypadkach nic nie zabrali). Jeśli rabusie utrzymają tempo z pierwszego kwartału 2010 roku, mogą pobić zeszłoroczny rekord już w wakacje.

Tymczasem policja wciąż prowadzi śledztwa w sprawie napadów z ubiegłego roku. W miniony poniedziałek zatrzymała ostatniego z bandytów podejrzanych o nieudaną próbę rabunku w placówce PKO BP przy ul. Bysławskiej w Wawrze. 2 lipca 2009 r. trzech (a nie czterech, jak początkowo sądzono) przestępców próbowało ukraść gotówkę z kasy. Nie dostali pieniędzy, więc zabrali portfel jednemu z klientów. Uciekli samochodem, który potem spalili w lesie. W śledztwie wyszło też na jaw, że dwóch z nich tydzień później napadło na sklep w Otwocku.

Z 24 zeszłorocznych napadów policja wykryła sprawców dziewięciu.

Przeczytaj także: Napad na bar z automatami - sprawcy ujęci



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy