Zobacz utraconego Rafaela w wirtualnym muzeum

Jerzy S. Majewski
03.04.2010 aktualizacja: 2010-08-13 11:42
A A A Drukuj
  • Aleksander Gierymski 'Żydówka z pomarańczami' z Muzeum Narodowego w Warszawie
  • Rafael 'Portret Młodzieńca'
z Muzeum Książąt Czartoryskich
w Krakowie
  • H. Holbein młodszy 'Portret Johanna von Schwarzwaldta' z Muzeum Miejskiego w Gdańsku
W nowym muzeum ujrzymy portret młodzieńca Rafaela, obrazy Łukasza Cranacha, Hansa Holbeina i Jana Brueghela. Niestety, to tylko muzeum wirtualne, bo pokazywane w nim dzieła sztuki ze zbiorów polskich zostały zagrabione przez najeźdźców, zniszczone lub zwyczajnie skradzione.
W połowie maja Muzeum Utracone zostanie otwarte w internecie. Będzie miało własny budynek - pałac Saski a może Brühla? Oba wysadzone w powietrze jesienią 1944 r.

- Tak jak w realu na ekranie komputera będziemy mogli wejść do budynku, zostawić rzeczy w szatni, otrzymać informacje, zawiadomienia o nowych wystawach, a potem, przechodząc przez kolejne sale, zwiedzać specjalnie przygotowane ekspozycje czasowe - tłumaczy Anna Zimecka, autorka pomysłu, ze Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR.

Jak mówi, pomysł jest nowatorski. Muzea w internecie powstają, ale takiego, przedstawiającego dobra utracone nie stworzył jeszcze nikt na świecie. Idea spodobała się ministrowi Bogdanowi Zdrojewskiemu i projekt przygotowywany jest przy współpracy z Ministerstwem Kultury.

- Polska jest krajem szczególnie dotkniętym w czasie wojny. Od upadku Rzeczypospolitej, w dobie represji po powstaniach, w trakcie przetaczających się przez Polskę wojen utraciliśmy niewiarygodną liczbę dóbr kultury - mówi Anna Zimecka.

Jednak największą katastrofą była druga wojna światowa. Starła z powierzchni całe miasta. Polska utraciła ziemie na Wschodzie z bogatymi w dobra kultury Lwowem i Wilnem. Zginęły setki tysięcy ludzi, którzy tę kulturę tworzyli. - W rezultacie po wojnie powstała prawdziwa dziura. Mieszkaniec Italii wychodzi z domu, potyka się o dzieła sztuki narastające od czasów starożytnych i stanowią one jakby część jego życia. W Polsce całe pokolenie zatraciło tę wrażliwość artystyczną. Stało się to zwłaszcza po latach 60. Starsi wykształceni jeszcze przed wojną umarli. Młodsze pokolenia skazane były na życie w brzydkim świecie pozbawionym zabytków - tłumaczy Zimecka.

Jednak muzeum poza dostarczeniem wzruszeń estetycznych ma ważniejszy cel. Część zaginionych dóbr kultury można odzyskać. Co jakiś czas wypływają one na licytacjach w europejskich i polskich domach aukcyjnych. Muzeum może upowszechnić ich wizerunki. Sprawić, że obrót kradzionymi dziełami sztuki, starymi drukami będzie trudniejszy, a identyfikacja skarbów pochodzących z Polski - łatwiejsza.

Inauguracja przewidziana jest na Noc Muzeów z 15 na 16 maja. Uruchomiona zostanie strona, a całemu wydarzeniu towarzyszyć ma instalacja urządzona na wielkim dziedzińcu Zamku Królewskiego. Tej nocy ludzie stojący w tasiemcowej kolejce do zamku mijać będą wielki telebim. Znajdzie się na nim prezentacja czasowej wystawy z wirtualnego Muzeum Utraconego. - Rada programowa (zasiadają w niej m.in. dyrektor Zamku prof. Andrzej Rottermund i dyrektor Wilanowa Paweł Jaskanis) wybrała kilkadziesiąt dzieł sztuki, które pokażemy na wystawie. Niezbyt wiele, bo percepcja oglądających jest ograniczona. Pokazowi towarzyszyć mają grafiki wyświetlane na ścianach skrzydeł zamkowych wokół dziedzińca. To będzie mocne uderzenie. Chcemy, by w ten sposób informacja o naszym muzeum dotarła do tych kilku tysięcy ludzi, którzy będą zwiedzać Zamek Królewski - słyszymy.

Jaki adres będzie miało muzeum, jeszcze nie wiemy. Łatwo będzie się jednak do niego dostać. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkach hasło "Muzeum utracone"

Przeczytaj także: Ciężkie boje o letnie ogródki na Starówce



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy