Niezwykłe przeżycia w warszawskich kościołach

Jerzy S. Majewski, Tomasz Urzykowski
03.04.2010 aktualizacja: 2010-04-02 22:22
A A A Drukuj
Grób Pański w kościele św. Krzyża w Warszawie Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Grób Pański w kościele św. Anny w Warszawie
  • Grób Pański w kościele Karmelitów pw. Wniebowzięcia NMP w Warszawie
Już dawno nie było tak ciekawych Grobów Pańskich jak w tym roku. Co świątynia, to niezwykłe przeżycie.
Kościół św. Krzyża, Krakowskie Przedmieście 2

"Miłość Chrystusa Ukrzyżowanego Przynagla Nas" - głosi napis umieszczony pośrodku czarnej siatki. - Ta siatka zasłania miejsce, gdzie stoi pozłacany obecnie ołtarz Ojczyzny i Najświętszego Sakramentu - mówi projektant Ireneusz Chmurzyński. Rekonstruowany ołtarz został zdemontowany i wróci dopiero we wrześniu. Do tego czasu pozostanie zbudowana obecnie kompozycja. Za siatką jest złożona postać Chrystusa silnie podświetlona reflektorami, ale Chrystus zniknie zaraz po rezurekcji. Zostanie siatka z napisem przypominającym o dziele miłosierdzia podjętym przez św. Wincentego a Paulo i Ludwikę de Marillac. - W tym roku przypada 350. rocznica ich śmierci. Św. Wincenty jest założycielem Zgromadzenia Misjonarzy - mówi Chmurzyński. O tym dziele poza napisem i nadrukowanym na tkaninę wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa z obrazu Salvadora Dalego przypominają fotografie bezdomnego i porzuconego dziecka.

Kościół Karmelitów pw. Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca (seminaryjny), Krakowskie Przedmieście 52

Śmierć Chrystusa, a w tle życie i męczeństwo ks. Jerzego Popiełuszki - to treść Grobu Pańskiego w kościele seminaryjnym. Figura martwego Jezusa leży wśród kwiatów, których jest mnóstwo, jak w przepięknym ogrodzie. Z tyłu widać zdjęcie księdza Jerzego odprawiającego mszę św. W prawej ręce unosi krzyż. To samo robią wierni, którzy tłumnie zgromadzili się na nabożeństwie. Umieszczony na górze napis głosi: "Z tym znakiem zwyciężysz".

Grób Pański jest dziełem kleryków z sąsiadującego z kościołem Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego. Powstał pod kierunkiem księdza prałata Wojciecha Kądzieli.

- Obecność księdza Jerzego jest tu oczywista. Uczył się w naszym seminarium, tutaj przygotowywał się do kapłaństwa. Jego wzór pokazuje, że chodząc po tych korytarzach, można dojść do świętości - mówi jeden z kleryków.

Za dwa miesiące ks. Jerzy Popiełuszko zostanie błogosławionym. Decyzję o beatyfikacji kapelana "Solidarności", zamordowanego w 1984 r. przez Służbę Bezpieczeństwa PRL-u, podjął 19 grudnia papież Benedykt XVI. Uroczystość wyniesienia ks. Jerzego na ołtarze odbędzie się w Dniu Dziękczynienia - 6 czerwca, na pl. Piłsudskiego.

Kościół akademicki św. Anny, Krakowskie Przedmieście 68

Ten grób szokuje naturalistyczną formą. Porusza głęboką symboliką i uniwersalnymi treściami bliskimi pokoleniu młodzieży, którego całe świadome życie przypada już na czasy wolnej III RP.

- Miałem trochę inny pomysł na Grób Pański, ale przyszli do mnie studenci ASP i powiedzieli: "To jest nasz kościół, chcemy w nim zrealizować swój projekt" - przyznaje ksiądz Jacek Siekierski, rektor kościoła św. Anny.

Ciało Chrystusa nie ma w sobie nic z nimbu lukrowanej świętości. To odlew postaci kolegi projektantów grobu, wykonany z mieszanki gipsu i sylikonu. Wrażenie jest piorunujące, zupełnie jak w realistycznych wyobrażeniach postaci na obrazach Caravaggia budzących przed 400 laty tak wielkie emocje. Martwy Chrystus porzucony jest w drewnianej szopie, na podłodze z surowych desek. Za nim widać zbite z drewna drzwi, przez które wpadają promienie światła i dym.

- To nie są drzwi od stodoły, ale prawdziwe wrota! Wrota do innego wymiaru. W godzinę Zmartwychwstania, gdy postać Chrystusa stąd zniknie, drzwi się otworzą, pokazując zieloną łąkę. Wrota te należy rozumieć zarówno jako bramę do niebios, jak i symbol naszego otwierania się na innych ludzi, również na siebie samego - tłumaczy prorektor ASP Stanisław Baj.

Autorami projektu są studenci II roku Wydziału Architektury Wnętrz ASP w Warszawie pod kierunkiem Joanny Walendzik-Stefańskiej (Zuzanna Dąbrowska, Agnieszka Jakubowska, Natalia Kaczmarek, Magdalena Korzec, Iwona Kowalska, Radosław Rolf, Marta Siczek, Karolina Szachułowicz). Nad Grobem Pańskim umieścili napis: "Wtedy otworzy się przed wami szeroko wejście do Wiecznego Królestwa Naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa".

Archikatedra św. Jana Chrzciciela, ul. Świętojańska 8

Szkolna klasa z tablicą i ławkami. Na ścianie nad tablicą pozostał haczyk i puste miejsce po zdjętym krzyżu. Na tablicy widać napisane kredą słowa wielkopostnej pieśni: "Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił". Przed wejściem do klasy na surowym kamieniu leży martwy Chrystus przykryty czarnym całunem. Tak wygląda scenografia Grobu Pańskiego w warszawskiej archikatedrze św. Jana zaprojektowanego przez Wiesława Dojlidkę. Jak wyjaśnia jej proboszcz ks. Bogdan Bartołd, jest to reakcja na wyrok Trybunału w Strasburgu nakazujący zdejmowanie krzyży ze ścian. - Na Zachodzie krzyże się zdejmuje, a my chcemy pokazać, że w tym samym czasie w Warszawie się je stawia - mówi proboszcz. Obok, przed kaplicą, w której urządzono klasę, stanęła replika krzyża papieskiego. Przypomina ona o piątej rocznicy śmierci Ojca Świętego.

Kościół św. Marcina, ul. Piwna 9/11

W tym barokowym kościele nie ma tradycyjnego Grobu Pańskiego z leżącą postacią martwego Chrystusa. - Ludzie będą go szukać, ale nie znajdą - zaznacza siostra zakonna ze Zgromadzenia Franciszkanek Służebnic Krzyża.

Zamiast grobu we wnętrzu kościoła ustawiono zbudowaną z drewnianych belek konstrukcję w kształcie krzyża. Wypełniono ją reprodukcjami fragmentów obrazu XV-wiecznego niderlandzkiego malarza Rogiera van der Weydena. W centrum znalazł się wizerunek Jezusa zdejmowanego z krzyża. Po prawej widać twarz mdlejącej z rozpaczy Maryi, po lewej - oblicze św. Nikodema. Oryginał "Zdjęcia z krzyża" z 1435 r. znajduje się w Muzeum Prado w Madrycie.

U św. Marcina dramat śmierci ze słynnego obrazu przenika się jednak ze zdjęciami spokojnego morza o zachodzie słońca. To symbol wyzwolenia, zbawienia, wiecznej szczęśliwości w niebie. Nadzieję dają też umieszczone na konstrukcji słowa Jezusa (z Ewangelii św. Jana): "W domu Ojca Mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było,

tobym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce."

Kompozycję zaprojektowała siostra Alberta z Domu Zgromadzenia Franciszkanek Służebnic Krzyża w Laskach.

Kościół Dominikanów pw. św. Jacka, ul. Freta 10

Tutaj Grób Pański nawiązuje do Golgoty, ale zamiast trzech krzyży stoi troje drzwi. - Za drzwiami rozpoczynają się trzy różne drogi - tłumaczy brat Maciej Nitecki, projektant grobu. W środku leży martwy Chrystus. Po bokach - ściągnięte z markowych żurnali fotografie mężczyny i kobiety z zasłoniętymi oczami. Są jak łotrzy z Golgoty - dobry i zły. Mężczyźnie odpowiadają drzwi, za którymi umieszczono negatyw trumny. To symbol życia pustego. - Żyje, ale nie dla siebie. Bezrefleksyjnie. Za nim jest tylko śmierć. Droga, którą wybiera, wiedzie donikąd - tłumaczy projektant. Kobieta wybrała drzwi z obrazem rentgenowskim ludzkiego ciała z pustką w środku.

- Ale w tej pustce może być dobro - przekonuje brat Maciej Nitecki.

Jednak interpretacja nie jest taka jednoznaczna. Właściwa droga prowadzi do Chrystusa, ale nawet zły łotr ma możliwość zawrócenia ze złej ścieżki.

- Chrystus nie zapomina nawet o nim - słyszymy.

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy