Na rocznicę Grunwaldu Matejko tylko wirtualny
08.04.2010
aktualizacja: 2010-04-07 18:30
Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Widzowie nie zobaczą w Muzeum Narodowym obrazu Jana Matejki podczas obchodów 600. rocznicy bitwy pod Grunwaldem. W tym czasie poddawany będzie konserwacji.
ZOBACZ TAKŻE
- Matejko z chwilową wizytą na Wawelu (11-01-12, 12:00)
- Obraz Renoira wart 700 tys. zł znaleziony w paczce (20-07-10, 22:00)
- 400 kg Grunwaldu, czyli słynny obraz Jana Matejki od podszewki (15-07-10, 10:00)
- "Bitwa pod Grunwaldem": Obraz kochany i ukrywany (15-07-10, 10:00)
- Odzyskano obrazy o wartości prawie 1,5 mln zł (13-02-10, 19:56)
- Wypożyczą słynny obraz do Krakowa i Berlina? (14-01-10, 09:00)
"Bitwa pod Grunwaldem" zostanie zdjęta ze ściany najprawdopodobniej już w połowie czerwca. Rozpocznie się żmudna konserwacja, która zakończy się przed planowanym na 2011 r. wyjazdem obrazu do Berlina na przygotowywaną przez Andę Rottenberg wystawę o 1000-leciu polsko-niemieckiej historii. - Zdajemy sobie sprawę, że przez to, iż posiadamy w naszych zbiorach ten obraz Matejki, nasze muzeum stanie się centralnym punktem rocznicowych obchodów. Dlatego przygotowaliśmy mnóstwo atrakcji - zapewniała podczas wczorajszej konferencji prasowej wicedyrektor muzeum Katarzyna Murawska-Muthesius.
Ale wśród dziennikarzy zawrzało.
- Jak można zdjąć obraz z ekspozycji na rocznicę? Nie można rozpocząć konserwacji po 15 lipca? - wykrzykiwali w kierunku dyrekcji muzeum.
Dyrektor Piotr Piotrowski wyraźnie zdenerwowany, siedząc pod "Bitwą...", odpierał atak. - Leżący obraz wcale nie jest gorszy od wiszącego - przekonywał. - Mamy pieniądze na konserwację, musimy przygotować "Bitwę pod Grunwaldem" na wyjazd na tę arcyważną wystawę do Berlina. Poza tym widzowie będą mogli śledzić kolejne etapy konserwacji, która prowadzona będzie tu, w tej sali - bronił się.
Główna konserwator muzeum Dorota Ignatowicz-Woźniakowska też jest zadowolona z takiego obrotu spraw. Nie dość, że udało jej się przekonać dyrektora Piotrowskiego, by obraz nie jechał na rocznicę na Wawel (tamtejsze muzeum starało się o wypożyczenie), to jeszcze rozpoczyna się konserwacja bardzo zniszczonego płótna, o którą zabiegała. - Otrzymaliśmy sporą dotację na ten cel z Ministerstwa Kultury [450 tys. zł w tym i 400 tys. zł w przyszłym roku]. Ale to nie wystarczy, brakuje nam jeszcze raz tyle. Chcemy przeprowadzić przy okazji konserwacji szczegółowe badania obrazu, zakupić do tego celu specjalistyczny sprzęt. Dlatego apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli, by płótno Matejki, które jest narodowym skarbem, uratowali wspólnie z nami. Prosimy chociażby o złotówkę - zwróciła się w stronę sali. Na te słowa dyrektor Piotrowski wstał z krzesła, sięgnął do portfela, zawahał się i wyciągnął stuzłotowy banknot. - Inauguruję ogólnonarodową zbiórkę - powiedział, wrzucając te 100 zł do stojącego przed obrazem Matejki wielkiego przezroczystego akwarium. - Więcej! Więcej! - krzyczeli dziennikarze i pracownicy muzeum. - Więcej nie mam - odpowiedział, śmiejąc się.
Atmosfera nieco się rozluźniła, można więc było przejść do omawiania rocznicowych atrakcji. Główna z nich to dzieła współczesnych artystów, którzy na zaproszenie Muzeum Narodowego odniosą się do obrazu Jana Matejki. Kompozytor Stanisław Syrewicz już na Noc Muzeów (15 maja) przygotuje specjalny utwór, który widzowie usłyszą w sali, w której eksponowana jest "Bitwa pod Grunwaldem". Tomasz Bagiński, autor filmów animowanych, twórca nominowanej do Oscara "Katedry", pracuje właśnie nad animacją 3D, która ożywi bohaterów obrazu Matejki. Jego film ma być prezentowany w muzeum podczas konserwacji płótna, niejako w jego zastępstwie (nie wiadomo jeszcze, gdzie i w jakiej formie będzie pokazywany). Swój pomysł na interpretację narodowego skarbu miała też Katarzyna Kozyra, ale jak z bólem przyznała wicedyrektor muzeum Katarzyna Murawska-Muthesius, na ten projekt nie starczyło już pieniędzy.
Ale wśród dziennikarzy zawrzało.
- Jak można zdjąć obraz z ekspozycji na rocznicę? Nie można rozpocząć konserwacji po 15 lipca? - wykrzykiwali w kierunku dyrekcji muzeum.
Dyrektor Piotr Piotrowski wyraźnie zdenerwowany, siedząc pod "Bitwą...", odpierał atak. - Leżący obraz wcale nie jest gorszy od wiszącego - przekonywał. - Mamy pieniądze na konserwację, musimy przygotować "Bitwę pod Grunwaldem" na wyjazd na tę arcyważną wystawę do Berlina. Poza tym widzowie będą mogli śledzić kolejne etapy konserwacji, która prowadzona będzie tu, w tej sali - bronił się.
Główna konserwator muzeum Dorota Ignatowicz-Woźniakowska też jest zadowolona z takiego obrotu spraw. Nie dość, że udało jej się przekonać dyrektora Piotrowskiego, by obraz nie jechał na rocznicę na Wawel (tamtejsze muzeum starało się o wypożyczenie), to jeszcze rozpoczyna się konserwacja bardzo zniszczonego płótna, o którą zabiegała. - Otrzymaliśmy sporą dotację na ten cel z Ministerstwa Kultury [450 tys. zł w tym i 400 tys. zł w przyszłym roku]. Ale to nie wystarczy, brakuje nam jeszcze raz tyle. Chcemy przeprowadzić przy okazji konserwacji szczegółowe badania obrazu, zakupić do tego celu specjalistyczny sprzęt. Dlatego apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli, by płótno Matejki, które jest narodowym skarbem, uratowali wspólnie z nami. Prosimy chociażby o złotówkę - zwróciła się w stronę sali. Na te słowa dyrektor Piotrowski wstał z krzesła, sięgnął do portfela, zawahał się i wyciągnął stuzłotowy banknot. - Inauguruję ogólnonarodową zbiórkę - powiedział, wrzucając te 100 zł do stojącego przed obrazem Matejki wielkiego przezroczystego akwarium. - Więcej! Więcej! - krzyczeli dziennikarze i pracownicy muzeum. - Więcej nie mam - odpowiedział, śmiejąc się.
Atmosfera nieco się rozluźniła, można więc było przejść do omawiania rocznicowych atrakcji. Główna z nich to dzieła współczesnych artystów, którzy na zaproszenie Muzeum Narodowego odniosą się do obrazu Jana Matejki. Kompozytor Stanisław Syrewicz już na Noc Muzeów (15 maja) przygotuje specjalny utwór, który widzowie usłyszą w sali, w której eksponowana jest "Bitwa pod Grunwaldem". Tomasz Bagiński, autor filmów animowanych, twórca nominowanej do Oscara "Katedry", pracuje właśnie nad animacją 3D, która ożywi bohaterów obrazu Matejki. Jego film ma być prezentowany w muzeum podczas konserwacji płótna, niejako w jego zastępstwie (nie wiadomo jeszcze, gdzie i w jakiej formie będzie pokazywany). Swój pomysł na interpretację narodowego skarbu miała też Katarzyna Kozyra, ale jak z bólem przyznała wicedyrektor muzeum Katarzyna Murawska-Muthesius, na ten projekt nie starczyło już pieniędzy.
Przeczytaj także: Wypożyczą słynny obraz do Krakowa i Berlina?
-
Na rocznicę Grunwaldu Matejko tylko wirtualny
sanmartino
08.04.10, 14:33
Nie wiem, ja z tymi rocznicami mam problem. Męczy mnie ta cała jazda wokół Chopina i nieustanne obchody rocznic bitewnych i martyrologicznych... Trzeba to chyba jakoś to wyważyć...Wracając »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


