Lech Kaczyński będzie honorowym obywatelem stolicy

PAP, msz
12.04.2010 aktualizacja: 2010-04-12 20:17
A A A Drukuj
Lech Kaczyński Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
- Jeszcze przed pogrzebem pary prezydenckiej Lech Kaczyński zostanie honorowym obywatelem Warszawy - zapowiada Ligia Krajewska (PO), wiceszefowa rady miasta. To decyzja wszystkich klubów politycznych.
Nie ma jeszcze pewności, ale uroczystości żałobne planowane są na sobotę. Radni chcą zdążyć przed tą datą. - Tryb jest wyjątkowy, bo ale i okoliczności niecodzienne - mówi Ligia Krajewska. - Rada decyduje o honorowym obywatelstwie na sesji 31 lipca. Nie byliśmy pewni, czy można zmienić tę zasadę, ale pomogli nasi prawnicy.

Warszawa chce nadać honorowe obywatelstwo Kaczyńskiemu

Krajewska podkreśla, że tytuł nadany pośmiertnie Lechowi Kaczyńskiemu ma być także symbolicznym hołdem dla wszystkich, którzy "zginęli w drodze na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej".



- Co jest gorzką puentą, Lech Kaczyński dołączy do dwóch naszych honorowych obywateli, którzy są na liście ofiar. Ostatniego prezydenta na emigracji Ryszarda Kaczorowskiego i Czesława Cywińskiego, prezesa Światowego Związku AK.

Decyzja o nadaniu tytułu byłemu prezydentowi Warszawy zapadła chwilę przed poniedziałkową nadzwyczajną sesją rady. Stołeczni samorządowcy zebrali się, by pożegnać tragicznie zmarłych w sobotniej katastrofie.

- Wszyscy mieliśmy przyjaciół na pokładzie tego samolotu, rozmawialiśmy z nimi jeszcze tak niedawno - mówiła Ewa Malinowska-Grupińska (PO) chwilę po wspólnej modlitwie za zmarłych i odśpiewaniu hymnu narodowego. - Zginęli ludzie przecież jeszcze nie tacy starzy, zostawili mnóstwo dzieci, zostawili mężów, żony, rodziców. Dziura w tych rodzinach jest nie do zasypania. A za osobistą wyrwą idzie tragedia dla Polski, ale tak naprawdę dla Warszawy.

Jak mówiła przewodnicząca, los sprawił, że znakomita większość pasażerów fatalnego lotu mieszkała bądź pracowała w stolicy. - Jedni byli tu z wyboru, innych Warszawa wybrała - dodała.

Część prezydenckiej delegacji - co przypomniała prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO) - była także zawodowo związana ze stołecznym samorządem. Razem z prezydencką parą zginęło m.in. dwóch byłych wiceprezydentów Warszawy (Władysław Stasiak, Sławomir Skrzypek), dawni urzędnicy ratusza (Barbara Mamińska, która kierowała kadrami ratusza, i Izabela Tomaszewska z biura prasowego), radna Pragi-Południe z PiS Katarzyna Doraczyńska.

Mówiąc o Lechu Kaczyńskim, prezydent sięgnęła do słów Jana Pawła II. - Pozwolą państwo, że zacytuję, co mówił o patriotyzmie: "Oznacza umiłowanie tego, co ojczyste: historii, tradycji, języka czy samego krajobrazu ojczystego. Próbą tego umiłowania staje się każde zagrożenie tego dobra, jakim jest ojczyzna. Nasze dzieje uczą, że Polacy byli zawsze zdolni do wielkich ofiar dla zachowania tego dobra albo też dla jego odzyskania". Taki był Lech Kaczyński, prezydent Polski, prezydent Warszawy.

O dramatycznych wydarzeniach ze Smoleńska opowiedziała radnym tak: - W minionym stuleciu kolejny raz w historii ludzkich poczynań zatriumfowało niewyobrażalne, ale jednak realne zło. Przypominają nam o tym nieustannie cienie zmarłych, miliony cieni. Wśród nich te z katyńskiego lasu - mówiła. - Okrutny los w tym samym co kiedyś miejscu dopisał glosę do wydarzeń sprzed 70 lat. Zginęli ludzie ważni dla Polski. Jechali tam, by zatroszczyć się o pamięć. Panie Prezydencie! Mężowie stanu, przyjaciele! Łączyła was troska o nasz kraj, troska o pamięć i troska o przyszłość. Warszawa dziękuje Wam i pamięta.

Zakończono odegraniem hymnu Warszawy, chwilę potem stołeczni samorządowcy tłumnie ruszyli do stołu, na którym był wyłożony wniosek o nadanie honorowego obywatelstwa Lechowi Kaczyńskiemu. Sesja, na której rada Warszawy ma przegłosować uchwałę, ma być zwołana w ciągu najbliższych dni.

Warszawa w żałobie. Serwis specjalny


Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy