W tym domu mieszkał prezydent Kaczorowski
13.04.2010
aktualizacja: 2010-04-13 11:25
Kartka: "W naszym domu mieszkał Pan Prezydent Ryszard Kaczorowski. Stąd wyruszył z Panem Arturem (BOR) w swoją ostatnią podróż - Kuszycka z rodziną". Obok druga: "Żegnamy, Panie Prezydencie - Skierscy".
Napisane czarnym flamastrem, wiszą na drzwiach kamienicy w Alejach Niepodległości 163. Pod drzwiami płoną znicze, leżą kwiaty. O mur oparty jest portret ostatniego prezydenta RP na Uchodźstwie.
- Mieszkał w tym budynku, gdy tylko przyjeżdżał do kraju. Razem z sąsiadami postanowiliśmy wywiesić klepsydrę, postawić znicze. Pomyśleliśmy, że tak właśnie trzeba się zachować. Ja do dziś nie mogę uwierzyć w to, co się stało - mówi Magda Skierska.
- Przyjeżdżał tu często. Nawet dwa razy w tygodniu. Długi czas mieszkała tu także jego córka - dodaje Stanisław Skierski.
Magda: - Pierwszy się kłaniał. Gdy spotykaliśmy się w drzwiach i chciałam go przepuścić, mówił: "O nie, nie! Panie mają pierwszeństwo". To był prawdziwy dżentelmen, takich się już dziś nie spotyka. Szczery, sympatyczny. Nie było widać po nim rangi, powagi funkcji. Tak samo jego żona. Zawsze znalazła czas, żeby zamienić z sąsiadami parę słów na klatce.
Alejami Niepodległości spieszą ludzie. Patrzą na znicze, potem na portret. Zwalniają. Mało kto pozostaje obojętny. Czytają klepsydrę. Niektórzy się modlą. Inni - dziwią. Stanisław Skierski: - Przechodzą pod oknem i komentują: "Rety, ale błąd. Przecież prezydent nie nazywał się Kaczorowski, tylko Kaczyński! I na pewno nie mieszkał w tym domu".
Magda Skierska: - Myli im się. Nie wiedzą, kim był prezydent Kaczorowski. Jaka to wybitna postać.
A opowiadać można by długo.
Ryszard Kaczorowski był przed wojną instruktorem harcerskim w Białymstoku. Po zajęciu miasta przez oddziały Armii Czerwonej tworzył Szare Szeregi. Aresztowany przez NKWD, został skazany na śmierć. Karę zamieniono na łagry. Więzień gułagu na Kołymie. Żołnierz Andersa. Przeszedł szlak bojowy 2. Korpusu, walcząc m.in. w bitwie pod Monte Cassino. Po wojnie został na emigracji. W lipcu 1989 r., po śmierci Kazimierza Sabbata, został prezydentem RP na Uchodźstwie. 22 grudnia 1990 r. przekazał insygnia prezydenckie Lechowi Wałęsie.
W sobotę zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.
Stanisław Skierski: - O świcie widziałem przez okno, jak wsiadał do samochodu, który miał zawieźć go na lotnisko.
Warszawa w żałobie. Serwis specjalny

- Mieszkał w tym budynku, gdy tylko przyjeżdżał do kraju. Razem z sąsiadami postanowiliśmy wywiesić klepsydrę, postawić znicze. Pomyśleliśmy, że tak właśnie trzeba się zachować. Ja do dziś nie mogę uwierzyć w to, co się stało - mówi Magda Skierska.
- Przyjeżdżał tu często. Nawet dwa razy w tygodniu. Długi czas mieszkała tu także jego córka - dodaje Stanisław Skierski.
Magda: - Pierwszy się kłaniał. Gdy spotykaliśmy się w drzwiach i chciałam go przepuścić, mówił: "O nie, nie! Panie mają pierwszeństwo". To był prawdziwy dżentelmen, takich się już dziś nie spotyka. Szczery, sympatyczny. Nie było widać po nim rangi, powagi funkcji. Tak samo jego żona. Zawsze znalazła czas, żeby zamienić z sąsiadami parę słów na klatce.
Alejami Niepodległości spieszą ludzie. Patrzą na znicze, potem na portret. Zwalniają. Mało kto pozostaje obojętny. Czytają klepsydrę. Niektórzy się modlą. Inni - dziwią. Stanisław Skierski: - Przechodzą pod oknem i komentują: "Rety, ale błąd. Przecież prezydent nie nazywał się Kaczorowski, tylko Kaczyński! I na pewno nie mieszkał w tym domu".
Magda Skierska: - Myli im się. Nie wiedzą, kim był prezydent Kaczorowski. Jaka to wybitna postać.
A opowiadać można by długo.
Ryszard Kaczorowski był przed wojną instruktorem harcerskim w Białymstoku. Po zajęciu miasta przez oddziały Armii Czerwonej tworzył Szare Szeregi. Aresztowany przez NKWD, został skazany na śmierć. Karę zamieniono na łagry. Więzień gułagu na Kołymie. Żołnierz Andersa. Przeszedł szlak bojowy 2. Korpusu, walcząc m.in. w bitwie pod Monte Cassino. Po wojnie został na emigracji. W lipcu 1989 r., po śmierci Kazimierza Sabbata, został prezydentem RP na Uchodźstwie. 22 grudnia 1990 r. przekazał insygnia prezydenckie Lechowi Wałęsie.
W sobotę zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.
Stanisław Skierski: - O świcie widziałem przez okno, jak wsiadał do samochodu, który miał zawieźć go na lotnisko.
Warszawa w żałobie. Serwis specjalny

Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





