Reklama też w żałobie - nietypowe billboardy na ulicach
16.04.2010
aktualizacja: 2010-04-16 00:08
Branża reklamowa uczciła pamięć ofiar katastrofy billboardami.
ZOBACZ TAKŻE
- W sobotę prohibicja w Warszawie tylko do 18 (16-04-10, 11:43)
- Leniwa demonstracja: "Warszawa jest fajna" (15-04-10, 23:36)
- Kondukt przez Warszawę: zadbali o godny powrót ofiar (15-04-10, 23:20)
- Jak dojechać na uroczystości na pl. Piłsudskiego (16-04-10, 08:00)
- Ogromny billboard zagraża drzewu? Nikt nie protestował (23-06-10, 09:00)
- Sami posprzątali sobie osiedle z nielegalnych reklam (10-05-10, 21:39)
- Wybory 2010. Apel PO: Zrezygnujmy z billboardów w kampanii (28-04-10, 10:44)
- Reklamowa tandeta wraca na pl. Defilad (26-06-10, 09:00)
Tysiące ludzi, którzy przychodzą na Krakowskie Przedmieście, palą znicze nie tylko przy Pałacu Prezydenckim. Płoną też przy przeszklonych, stylizowanych na staroświeckie słupach reklamowych, które stoją na Trakcie Królewskim. Od trzech dni nie ma na nich plakatów reklamujących konsumpcyjne dobra - zastąpiły je czarne płachty z wydrukowanymi białą czcionką nazwiskami osób, które zginęły w sobotniej katastrofie. To autorski pomysł AMS-u, należącej do Agory firmy reklamy zewnętrznej.
- Ten plakat wykiełkował z "jedynki", czyli pierwszej strony naszego niedzielnego wydania specjalnego - mówi Maciej Kałkus, dyrektor artystyczny "Gazety Wyborczej". - Na jej stworzenie właściwie mieliśmy 60 minut, zamykaliśmy wydanie już o godz. 14. Zaproponowałem białe tło i listę nazwisk, bo to najładniej i najbardziej godnie wygląda. Tak się stało, a bezpłatna "Gazeta" po południu rozdawana była na ulicach miasta. Pomysł spodobał się ludziom z działu promocji Agory. - Przyszli do nas z propozycją, żeby zrobić taki plakat. Ich grafik poszedł naszym tropem - tylko nazwiska. Odwrócił jednak kolory - białe litery znalazły się na czarnym tle. Ja to pobłogosławiłem i poszło do drukarni - opowiada Maciej Kałkus.
Później trzeba było rozwiesić plakaty. - Ogromna mobilizacja, ściąganie ludzi zewsząd - mówi Konrad Rozpędek z AMS. Rozklejanie zaczęło się w poniedziałek na Krakowskiem Przedmieściu (słupy i kioski), później zrobiono to na inne ulice (m.in. w Al. Ujazdowskich w pobliżu kancelarii premiera i Łazienek), w końcu przyszedł czas na ponad 250 podświetlanych citylightów na przystankach komunikacji miejskiej.
Takie same plakaty zawisły też na administrowanych przez AMS nośnikach w całej Polsce. Od razu stały się popularnym miejscem upamiętnienia ofiar katastrofy samolotu - znicze palą się przy słupie obok Domu Polonii na Krakowskim Przedmieściu i przy jednym z kiosków.
Plakaty AMS będą wisiały do końca żałoby. Ale spółka rezygnuje też z innych reklam. - Decyzją zarządu na trasie konduktu żałobnego tablice AMS, na których eksponowane są reklamy, będą zaklejone na szaro. Zarówno te w Warszawie, jak i Krakowie - mówi Małgorzata Augustyniak, wiceprezes AMS. Spółka zrezygnowała także z reklam na wyświetlaczach w metrze, zaklei także należące do niej tablice reklamowe w wagonikach.
Warszawa w żałobie. Serwis specjalny

- Ten plakat wykiełkował z "jedynki", czyli pierwszej strony naszego niedzielnego wydania specjalnego - mówi Maciej Kałkus, dyrektor artystyczny "Gazety Wyborczej". - Na jej stworzenie właściwie mieliśmy 60 minut, zamykaliśmy wydanie już o godz. 14. Zaproponowałem białe tło i listę nazwisk, bo to najładniej i najbardziej godnie wygląda. Tak się stało, a bezpłatna "Gazeta" po południu rozdawana była na ulicach miasta. Pomysł spodobał się ludziom z działu promocji Agory. - Przyszli do nas z propozycją, żeby zrobić taki plakat. Ich grafik poszedł naszym tropem - tylko nazwiska. Odwrócił jednak kolory - białe litery znalazły się na czarnym tle. Ja to pobłogosławiłem i poszło do drukarni - opowiada Maciej Kałkus.
Później trzeba było rozwiesić plakaty. - Ogromna mobilizacja, ściąganie ludzi zewsząd - mówi Konrad Rozpędek z AMS. Rozklejanie zaczęło się w poniedziałek na Krakowskiem Przedmieściu (słupy i kioski), później zrobiono to na inne ulice (m.in. w Al. Ujazdowskich w pobliżu kancelarii premiera i Łazienek), w końcu przyszedł czas na ponad 250 podświetlanych citylightów na przystankach komunikacji miejskiej.
Takie same plakaty zawisły też na administrowanych przez AMS nośnikach w całej Polsce. Od razu stały się popularnym miejscem upamiętnienia ofiar katastrofy samolotu - znicze palą się przy słupie obok Domu Polonii na Krakowskim Przedmieściu i przy jednym z kiosków.
Plakaty AMS będą wisiały do końca żałoby. Ale spółka rezygnuje też z innych reklam. - Decyzją zarządu na trasie konduktu żałobnego tablice AMS, na których eksponowane są reklamy, będą zaklejone na szaro. Zarówno te w Warszawie, jak i Krakowie - mówi Małgorzata Augustyniak, wiceprezes AMS. Spółka zrezygnowała także z reklam na wyświetlaczach w metrze, zaklei także należące do niej tablice reklamowe w wagonikach.
Warszawa w żałobie. Serwis specjalny

Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







