Minister Stanisław Komorowski pożegnany po wojskowemu

Grzegorz Lisicki, pap
16.04.2010 aktualizacja: 2010-04-16 20:27
A A A Drukuj
Na Powązkach do grobu zmarłego ministra Stanisława Komorowskiego na życzenie syna zmarłego włożono też rakietę tenisową Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
  • Pogrzeb Stanisława Komorowskiego
  • Pogrzeb Stanisława Komorowskiego
  • Pogrzeb Stanisława Komorowskiego na Powązkach
  • Pogrzeb Stanisława Komorowskiego na Powązkach
"Byłeś dobry, najlepszy, wiedzieli o tym wszyscy" - napisali o nim bliscy. Na Powązkach z wojskowymi honorami pochowano w piątek wiceministra obrony narodowej Stanisława Jerzego Komorowskiego, który zginął tragicznie w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem
Mszę żałobną odprawiono w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Nabożeństwo poprzedziło modlitewne czuwanie. - W katastrofie samolotu pod Smoleńskiem zginął kwiat życia społecznego i politycznego, kwiat polskiego wojska - mówił ks. Sławomir Żarski. - Gromadzi nas tragedia narodowa, która nakłada się na tamtą tragedię sprzed 70 lat. W pobliżu smoleńskiego lasu, tak jak przed 70 laty, zginęli ci, co służyli ojczyźnie.

Bliscy Stanisława Komorowskiego w odczytanym przez ks. Żarskiego pożegnaniu napisali: "Okazywał synom, jak kochać i uparcie dążyć do celu, dla swojej żony był miłością i opoką, dla rodziców - dumą i podporą. Tato, synku, Staszeńku, będziemy kontynuować twoje dzieło. Byłeś dobry, najlepszy, wiedzieli o tym wszyscy".

Pogrzeb odbył się on w kwaterze 113 na Starych Powązkach - tam znajduje się grobowiec rodzinny Komorowskich. Krótko po godz. 15 zagrała wojskowa trąbka, a chwilę później z oddali dała się słyszeć narastająca muzyka żałobna - grała orkiestra wojsk lotniczych, która szła przed konduktem. A za nim m.in. premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, ministrowie Paweł Graś i Radosław Sikorski, Witold Waszyczkowski z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, aktor Piotr Adamek, wojskowi NATO, Ukrainy, Czech, Francji.

- Staszku! Dobry, wierny druhu - opuściłeś nas. Tylko ty w tej chwili wiesz, ile w nas bólu i cierpienia, i jak bardzo zaciskamy zęby, żeby nie pokazywać łez - mówił minister Bogdan Klich.

Potem przekazał rodzinie biało-czerwoną flagę okrywającą trumnę. Gdy składano ją do grobu, najmłodszy syn wiceministra Komorowskiego włożył też do niego ulubioną rakietę tenisową ojca. Kompania honorowa oddała potrójną salwę.

Komorowski był dyplomatą z wieloletnim stażem, był m.in. ambasadorem w Hadze, a potem w Londynie. Związany z opozycją demokratyczną, trafił do MSZ z tak zwanego "pierwszego naboru niepodległej Polski" w 1991 r. Na stanowisko wiceministra spraw zagranicznych powołał go szef resortu Stefan Meller. Do MON trafił w 2007 r.. Był głównym negocjatorem umowy o stacjonowaniu wojsk amerykańskich w Polsce.

"Wybitny dyplomata, dobry człowiek" - powiedział o nim premier Donald Tusk.

Pozostawił żonę i trzech synów.

Informator - wszystko o uroczystościach pogrzebowych


Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy