Pensja 10 tys., a lekarzy chętnych do pracy nie ma
23.04.2010
aktualizacja: 2010-04-23 09:05
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Oferują 10 tys. zł miesięcznie, nowocześnie urządzone mieszkanie, służbowy samochód i telefon. Chętnych do pracy nie ma. Warszawskie Hospicjum dla Dzieci bezskutecznie poszukuje lekarzy
ZOBACZ TAKŻE
- Zarobki w stolicy. Komu w Warszawie żyje się lepiej? (28-01-11, 10:00)
- Dyżury szpitali w maju (30-04-10, 17:16)
- Zabytkowa przychodnia na Kamionku już po remoncie (30-04-10, 11:00)
- Okulista bez kolejki, ale za pieniądze (27-04-10, 11:00)
- Na Pradze zoperują serce. Nowy oddział szpitala (27-04-10, 10:00)
- Prywatny szpital po prawej stronie Wisły (27-04-10, 08:00)
- Ten warszawski szpital grał w "M jak miłość" (09-04-10, 06:00)
- Normalna służba zdrowia albo śmierć (07-04-10, 20:00)
- W tych szpitalach pacjent nie musi cierpieć (07-04-10, 09:00)
To pierwsza placówka w Polsce, która zajęła się pomocą dla umierających dzieci. Działa od 1994 r. Teraz ma pod opieką ok. 30 dzieci. Lekarze zajmują się nimi w domach, by uniknąć szpitalnej atmosfery. Zapewniają pomoc medyczną i psychologiczną.
Hospicjum mogłoby opiekować się większą grupą śmiertelnie chorych dzieci. Pozwalają na to m.in. pieniądze uzyskane z 1 proc. podatku. Problem w tym, że nie ma chętnych do pracy. Obecny zespół to dziesięć pielęgniarek, psycholog, rehabilitant, kapelan i wolontariusze. Najważniejsi są jednak lekarze. Pracuje ich tu trzech - dwóch anestezjologów i pediatra. To zbyt mało. Hospicjum poszukuje kolejnego pediatry. Bezskutecznie.
- Chodzi nam o doświadczonego specjalistę, który pracowałby od godz. 8 do 16. W tym czasie musiałby odwiedzić kilku małych pacjentów. Zwykle połowa chorych mieszka w stolicy, reszta w promieniu nie większym niż 100 km - mówi Artur Januszaniec, prezes WHD. - W zamian proponujemy ok. 10 tys. zł pensji, 50-metrowe służbowe mieszkanie urządzone w wysokim standardzie, samochód i opłacony telefon.
Do tej pory nikt nie odpowiedział na tę propozycję. Na nic zdały się ogłoszenia w prasie i internecie, które od wielu miesięcy zamieszcza hospicjum. W poszukiwania zaangażowało też firmę headhunterską.
- Okazało się, że niemal wszyscy pediatrzy ze stolicy już pracują w kilku miejscach. Podwarszawscy lekarze nie byli zainteresowani pracą w naszym hospicjum. Pediatrów po prostu brakuje w całym kraju - uważa Januszaniec.
Według Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego średnia wieku pediatrów to 58 lat. Ponad 2 tys. specjalistów przekroczyło 65. rok życia. - Nie nastąpiła jeszcze zmiana pokoleniowa. W niektórych szpitalach pracują 80-letni pediatrzy i jeszcze dyżurują. Może się coś poprawić za dwa, trzy lata, bo ostatnio jest większe zainteresowanie tą specjalnością - mówi Teresa Jackowska, przewodnicząca warszawskiego oddziału PTP. Dodaje, że w tym wypadku może chodzić o barierę psychologiczną - w hospicjum pracuje się z dziećmi, które umrą.
Januszaniec: - To praca, która daje satysfakcję, szczególnie dojrzałemu lekarzowi. Jest ważna w wymiarze ludzkim, moralnym.
Na razie hospicjum znalazło anestezjologa. Będzie do Warszawy przyjeżdżał na trzy tygodnie każdego miesiąca aż z Gdańska. - Zdecydowałam się, choć miałam świadomość, że czeka mnie trudna praca. Ale bardzo potrzebna - wyjaśnia lek. med. Iwona Bednarska-Żytko, anestezjolożka.
Januszaniec zaznacza, że zatrudnienie jednego pediatry nie wystarczy. Hospicjum chce otworzyć drugą placówkę, gdzie potrzebnych będzie kolejnych dwóch lekarzy.
Hospicjum mogłoby opiekować się większą grupą śmiertelnie chorych dzieci. Pozwalają na to m.in. pieniądze uzyskane z 1 proc. podatku. Problem w tym, że nie ma chętnych do pracy. Obecny zespół to dziesięć pielęgniarek, psycholog, rehabilitant, kapelan i wolontariusze. Najważniejsi są jednak lekarze. Pracuje ich tu trzech - dwóch anestezjologów i pediatra. To zbyt mało. Hospicjum poszukuje kolejnego pediatry. Bezskutecznie.
- Chodzi nam o doświadczonego specjalistę, który pracowałby od godz. 8 do 16. W tym czasie musiałby odwiedzić kilku małych pacjentów. Zwykle połowa chorych mieszka w stolicy, reszta w promieniu nie większym niż 100 km - mówi Artur Januszaniec, prezes WHD. - W zamian proponujemy ok. 10 tys. zł pensji, 50-metrowe służbowe mieszkanie urządzone w wysokim standardzie, samochód i opłacony telefon.
Do tej pory nikt nie odpowiedział na tę propozycję. Na nic zdały się ogłoszenia w prasie i internecie, które od wielu miesięcy zamieszcza hospicjum. W poszukiwania zaangażowało też firmę headhunterską.
- Okazało się, że niemal wszyscy pediatrzy ze stolicy już pracują w kilku miejscach. Podwarszawscy lekarze nie byli zainteresowani pracą w naszym hospicjum. Pediatrów po prostu brakuje w całym kraju - uważa Januszaniec.
Według Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego średnia wieku pediatrów to 58 lat. Ponad 2 tys. specjalistów przekroczyło 65. rok życia. - Nie nastąpiła jeszcze zmiana pokoleniowa. W niektórych szpitalach pracują 80-letni pediatrzy i jeszcze dyżurują. Może się coś poprawić za dwa, trzy lata, bo ostatnio jest większe zainteresowanie tą specjalnością - mówi Teresa Jackowska, przewodnicząca warszawskiego oddziału PTP. Dodaje, że w tym wypadku może chodzić o barierę psychologiczną - w hospicjum pracuje się z dziećmi, które umrą.
Januszaniec: - To praca, która daje satysfakcję, szczególnie dojrzałemu lekarzowi. Jest ważna w wymiarze ludzkim, moralnym.
Na razie hospicjum znalazło anestezjologa. Będzie do Warszawy przyjeżdżał na trzy tygodnie każdego miesiąca aż z Gdańska. - Zdecydowałam się, choć miałam świadomość, że czeka mnie trudna praca. Ale bardzo potrzebna - wyjaśnia lek. med. Iwona Bednarska-Żytko, anestezjolożka.
Januszaniec zaznacza, że zatrudnienie jednego pediatry nie wystarczy. Hospicjum chce otworzyć drugą placówkę, gdzie potrzebnych będzie kolejnych dwóch lekarzy.
Przeczytaj także: Wyznania wolontariuszy z hospicjum
-
Prosze bardzo, to jednak jest w Polsce praca
sselrats
23.04.10, 16:12
za wiecej niz 1000 zl miesiecznie.»
-
Chamy się przyzwyczaiły, ze lekarze to gównozjady
maciejkozlowski
24.04.10, 14:00
I co Was-Chamy tak dziwi ? Najpierw zdajcie na medycynę ! Potem ją skończciegłąby ! Potem przez 5 lat (czyli razem 12 lat) róbcie specjalizację. Potemzabierajcie tu głos Wy tłuki mielone, »
-
W państwowym lepiej - pensja 2tys + łapówki 30tys!
notmadeinchina.pl
24.04.10, 14:42
A tu musiałby tylko za 10 tysiączków robić. To jest prawdziwy powód! Wpaństwowym sobie dorobi z łapówek za to że leczy, za to że leczy bez kolejki,za to że łóżko się znajdzie wolne, za to że»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


