Rok po barbarzyńskiej rozbiórce: żądamy wywłaszczenia
25.04.2010
aktualizacja: 2010-04-25 15:16
"Budrem precz z Pragi. Żądamy wywłaszczenia" - rok po zburzeniu praskiej parowozowni obrońcy zabytków urządzili na jej gruzach manifestację. Domagają się stanowczych działań od konserwatora zabytków.
Kilkadziesiąt osób pojawiło się dziś przy ogrodzeniu terenu parowozowni przy ul. Wileńskiej na Pradze. Na transparentach można było przeczytać m.in. "Budrem precz z Pragi" i "Parowozownia dla Pragi". Obrońcy zabytków zbierali podpisy pod listem do Stołecznego Konserwatora Zabytków. Domagają się w nim m.in. zabezpieczenia terenu i rozpoczęcia procedury wywłaszczenia. Firma Budrem powinna odbudować zburzony budynek, ale nikt z obrońców zabytków nie wierzy, że to się stanie.
XIX wieczną parowozownię zburzono 6 maja 2009 roku. Rozbiórkę zleciła firma Budrem, która wcześniej kupiła obiekt od PKP. Miesiąc przed wyburzeniem wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska rozpoczęła procedurę wpisu zabytku do rejestru. Mimo protestów samej konserwator, mieszkańców i obrońców zabytków, koparki zrównały z ziemią większą część budynku.
Rok po tych wydarzeniach przy Wileńskiej nie zmieniło się praktycznie nic. Gruzy budynku cały czas nie zostały nawet uprzątnięte, metalowe elementy rozkradane są przez złomiarzy, pozostała część hali niszczeje.
Za zniszczenie zabytku przed sądem odpowie tylko kierownik robót Wojciech W. Prokuraturze nie udało się zebrać dowodów przeciwko developerowi.
W grudniu przyznaliśmy Budremowi redakcyjna antynagrodę roku "Nogę od Stołka". W głosowaniu firma zebrała nawet więcej głosów, niż biznesmen Marek Czeredys, który chciał ogrodzić kawałek Pola Mokotowskiego.
Zobacz parowozownię na mapie
Pokaż parowozownia na większej mapie
XIX wieczną parowozownię zburzono 6 maja 2009 roku. Rozbiórkę zleciła firma Budrem, która wcześniej kupiła obiekt od PKP. Miesiąc przed wyburzeniem wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska rozpoczęła procedurę wpisu zabytku do rejestru. Mimo protestów samej konserwator, mieszkańców i obrońców zabytków, koparki zrównały z ziemią większą część budynku.
Rok po tych wydarzeniach przy Wileńskiej nie zmieniło się praktycznie nic. Gruzy budynku cały czas nie zostały nawet uprzątnięte, metalowe elementy rozkradane są przez złomiarzy, pozostała część hali niszczeje.
Za zniszczenie zabytku przed sądem odpowie tylko kierownik robót Wojciech W. Prokuraturze nie udało się zebrać dowodów przeciwko developerowi.
W grudniu przyznaliśmy Budremowi redakcyjna antynagrodę roku "Nogę od Stołka". W głosowaniu firma zebrała nawet więcej głosów, niż biznesmen Marek Czeredys, który chciał ogrodzić kawałek Pola Mokotowskiego.
Przeczytaj także: Nie ma już czego ratować z parowozowni
Zobacz parowozownię na mapie
Pokaż parowozownia na większej mapie
-
Rok po barbarzyńskiej rozbiórce: żądamy wywłasz...
korpo_racja1
25.04.10, 18:11
He he he he.. żądać to se mogą, teraz to już po japkach »
-
za co pani Jezierska brała pieniądze przed 6 kwiet
do100jnik
26.04.10, 00:22
nia 2009 a co więcej za co bierze teraz, bo chyba nie za ochronę zabytków»
-
Rok po barbarzyńskiej rozbiórce: żądamy wywłasz...
ewak224
26.04.10, 07:28
Broncie do upadlego .Moze wyrok da do myslenia idiotom ,ktorzy podniosa reke na historie-zabytek.To wina urzednikow ,ktorzy na to zezwalaja.Jest jednowytlumaczenie mamona,mamona do »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





